Sport.pl

Mike Taylor: Litwini wywarli na nas presję. Musimy lepiej reagować w takich sytuacjach

Spodziewaliśmy się trudnego meczu i takiej presji, ale jako zespół musimy reagować lepiej w w takich sytuacjach. Były momenty, że mieliśmy problem z łapaniem piłki - mówił trener Mike Taylor po porażce polskich koszykarzy z Litwą (55:75) w kwalifikacjach mistrzostw świata.
75 : 55
Informacje
Eliminacje MŚ 2019 - Grupa C
Niedziela 26.11.2017 godzina 18:30
Wyniki szczegółowe
1 Kw
2 Kw
3 Kw
4 Kw
Wynik
Litwa
13
25
18
19
75
Polska
17
8
14
16
55
Składy i szczegóły
Litwa
Bendzius, Butkevicius, Cepukaitis, Gailius, Giedraitis, Girdziunas, Juskevicius, Kairys, Lavrinović, Orelik, Seibutis, Vasiliauskas
Polska
Cel, Gielo, Gruszecki, Karnowski, Koszarek, Kulig, Łączyński, Matczak, Ponitka, Sokołowski, Wojciechowski, Zamojski

Polacy przegrali zdecydowanie i w kiepskim stylu. Chwalić ich można tylko za pierwszą kwartę, wygraną różnicą sześciu punktów, ale później było albo fatalnie albo tylko źle. Litwini drugą kwartę zaczęli od 18 punktów z rzędu, przejęli kontrolę nad spotkaniem i do końca spotkania ani razu nie dali Polakom pomyśleć, że mogą z Kłajpedy wyjechać z czymkolwiek innym niż porażką.

-Ich nacisk na piłkę w obronie oraz fizyczna gra była dziś wspaniała. Spodziewaliśmy się trudnego meczu i takiej presji, ale jako zespół musimy reagować lepiej w w takich sytuacjach. Były momenty, że mieliśmy problem z łapaniem piłki. Podobało nam się to, jak zaczęliśmy mecz, ale w drugiej kwarcie oni przejęli kontrolę. Obronili przewagę własnego parkietu, my mieliśmy problemy z obroną pick’n’rolli, a Litwini sprawili, że słono za to zapłaciliśmy - mówił po spotkaniu Mike Taylor, selekcjoner reprezentacji Polski.

Przyznał, że Polacy nie byli zaskoczeni tym, jak zagrali rywale. Zabrakło jednak reakcji z ich strony. - Tego się spodziewaliśmy po tym meczu. Litwa nie ma teraz wielkich nazwisk, ale to wciąż bardzo wartościowa drużyna. Następnym razem sami musimy zagrać lepiej, lepiej egzekwować zagrywki.

To już drugi mecz, w którym biało-czerwoni są w tarapatach, gdy rywal broni twardo i zdecydowanie. W spotkaniu z Węgrami dzięki dobrej grze w drugiej połowie, zwyciężyli. Litwini po serii mocnych ciosów już nie pozwolili wrócić do gry.

-Mamy dużo roboty, a czasu na przygotowanie się mało, więc na pewno wiele rzeczy jest do poprawy. To co ewidentnie widać, to potrzeba zawodników dobrze panujących nad piłką i rozgrywających. Bez A.J. Slaughtera to dla nas duże wyzwanie. Dołączył do nas Kamil Łączyński i jestem zadowolony z tego jak spisał się w roli rezerwowego rozgrywającego - mówił Taylor.

-Nasi obwodowi i skrzydłowy muszą grać bardziej zdecydowanie i tak musi grać cały zespół. Mam nadzieję, że gdy znów zmierzymy się z tak dobrze broniącym rywalem jak Litwa, lepiej odpowiemy - dodał.

Zapewnił, że mimo braku naturalizowanego Amerykanina A.J. Slaughtera (przyjazd na kadrę odradził mu klub), drzwi do kadry dla niego nie są zamknięte. - Znamy się trzy lata, on nas lubimy, a my jego. Mamy nadzieję, że jeszcze będzie mógł z nami zagrać. Litwa przez konflikt Euroligi z FIBĄ też straciła kilku graczy. My nie mogliśmy skorzystać ze Slaughtera z takiego czy innego powodu, ale naszego kapitana Adama Waczyńskiego też z nami nie było. Nie szukamy wymówek, staramy się zbudować najlepszy zespół z dostępnych nam graczy. Dziś Litwa pokonała nas przekonująco. Mamy nadzieję, że A.J. do nas dołączy w kolejnych meczach, ale musimy radzić sobie z tym, co mamy - mówił Taylor.

Polska po dwóch kolejkach kwalifikacji do mistrzostwa świata zajmuje drugie miejsce w grupie z Litwą, Węgrami i Kosowem. Kolejne mecze eliminacyjne w lutym. Do drugiej fazy awansują trzy najlepsze drużyny.

Więcej o: