NBA. Russell Westbrook z triple-double, Carmelo Anthony i Paul George sobie porzucali

Nowe trio w Oklahoma City Thunder zaczęło sezon NBA od wysokiej i łatwej wygranej ze słabiutkimi New York Knicks 105:84. Russell Westbrook zaliczył swoje 80 triple-double w karierze.

MVP poprzedniego sezonu zakończył mecz z 21 punktami, 16 asystami i 10 zbiórkami. - Wy jesteście do tego przyzwyczajeni, ja się musiałem z tym przez lata mierzyć, a teraz jestem z nim w tej samej drużynie i czerpię z tego korzyści. Cieszę się z tego, jak zaczęliśmy sezon - mówił Carmelo Anthony, dla którego był to pierwszy mecz w barwach Thunder.

Były koszykarz New York Knicks w pierwszym meczu sezonu mierzył się ze swoją byłą drużyną. Spotkanie zaczął od celnej trójki, potem spudłował siedem kolejnych rzutów, ale ostatecznie uzbierał 22 punkty (8/20 z gry). Najlepszym strzelcem Thunder był Paul George, kolejna nowa gwiazda drużyny. Rzucił 28 punktów (9/23 z gry). - Jest świetnie. Gra nam się tak łatwo. Wiem, że będę miał szanse na łatwe punkty, tak jak w tym meczu. A będzie jeszcze lepiej - mówił zadowolony George.

Thunder przez pierwszą połowę nie byli w stanie zdecydowanie odskoczyć Knicks, do przerwy prowadzili tylko 53:42, bo sporo pudłowali, a do tego dość słabo bronili. Dopiero od drugiej połowy podkręcili tempo, wzmocnili defensywę i ostatecznie drużynę z Nowego Jorku pokonali aż 105:84.

Najwięcej punktów dla Knicks, aż 31, rzucił Kristaps Porzingis, ale wielkiego wsparcia w ataku nie dostał. Drugim najlepszym strzelcem drużyny był Enes Kanter, który zdobył 10 punktów.

W innych czwartkowych meczach Toronto Raptors wysoko pokonali Chicago Bulls (117:100), a w derbach Los Angels Clippers rozprawili się z Lakers (108:92).