NBA. Koszmarna kontuzja Gordona Haywarda. Koszykarze odwracali głowy

W piątej minucie swojego debiutanckiego meczu w barwach Boston Celtics Gordon Hayward doznał fatalnie wyglądającej kontuzji lewej kostki, połamał lewą kość piszczelową. Boisko opuścił na noszach.

W szóstej minucie otwierającego sezon meczu Boston Celtics - Cleveland Cavaliers Kyrie Irving próbował podać nad kosz do ścinającego wzdłuż linii końcowej Haywarda. Podanie przeciął LeBron James, a potem zderzył się z Haywardem. Skrzydłowy Celtics upadł na lewą nogę, przygniótł ją ciężarem ciała i wykręcił kostkę.

Uwaga, drastyczne wideo:

Niemal wszyscy koszykarze z obu drużyn odwrócili głowy, nie byli w stanie patrzeć na koszmarną kontuzję skrzydłowego Celtics. Byli szoku. Dwyane Wade przyklęknął ze zwieszoną głową, gracze Celtics trzymali się razem.

Przy Haywardzie szybko pojawili się lekarze. Halę opuszczał na noszach, wtedy podeszli do niego koszykarze innych drużyn, w tym James, który spowodował jego upadek.

Celtics przegrali z Cavaliers w pierwszym meczu sezonu 99:102. Po spotkaniu trener Brad Stevens powiedział, że Hayward miał skręconą kostkę i złamał lewą kość piszczelową. Później Celtics w oficjalnym komunikacie określili uraz Haywarda jako złamanie lewej kostki. Koszykarz już we wtorek trafił do szpitala w Bostonie, w środę miał mieć operację.

Jego uraz poruszył niemal całą ligę. Jako jeden z pierwszych wiadomość na Twitterze napisał Paul George, który w 2014 roku samu w równie koszmarny sposób połamał nogę podczas zgrupowania reprezentacji USA.

O urazie zatwettował też Marcin Gortat.

Hayward do Celtics trafił latem tego roku po siedmiu sezonach w barwach Utah Jazz. Z ekipą z Bostonu podpisał czteroletnią umowę wartą 128 milionów dolarów. W tym sezonie miał utworzyć zabójczy tercet z Irvingiem oraz Alem Horfordem i zaprowadzić Celtics do finałów NBA. Nie wiadomo, czy zagra jeszcze w tym sezonie.

Zobacz wideo