Koszykówka. Znamy czwórkę finalistów Red Bull King of the Rock z Elbląga

Czwarty przystanek Red Bull King of the Rock, który odbył się piątkowym popołudniem w Porcie Miejskim, przyciągnął 33 zawodników. Pomimo kapryśnej pogody udało się wyłonić najlepszą czwórkę, która 27 czerwca zagra w Warszawie z finalistami z 6 innych miast. Stawką będzie reprezentacja Polski w międzynarodowym finale turnieju w Stambule. Zwyciężył Paweł Pawłowski, który w ostatnim meczu pokonał Piotra Renkiela. W walce o trzecią pozycję Michael Hicks ograł Michała Sokalskiego

Tym razem w Elblągu poznaliśmy najlepszych ulicznych koszykarzy, którzy wzięli udział w Red Bull King of the Rock - streetballowym turnieju, który po raz pierwszy odbywa się w Polsce.

Ponad 30 zawodników zagrało w 5-minutowych rozgrywkach eliminacyjnych 1 na 1. Pomimo przerwy technicznej spowodowanej ulewnym deszczem nikt nie poddał się i walka trwała do samego końca. W meczu o trzecie miejsce Michael Hicks popisał się przepięknym stylem, pełnym crossoverów, zwodów i kozłowania między nogami. W drugiej połowie powiększył swoją przewagę nad Michałem Sokalskim i dopełnił swojego zwycięstwa efektownym wsadem, uzyskując wynik 22:12. Nie mniej emocji zagwarantowali Paweł Pawłowski i Piotr Renkiel, prywatnie przyjaciele z drużyny streetballowej, którzy stoczyli zacięty pojedynek o pierwszą pozycję na podium. Zaprezentowali festiwal rzutów za 3 punkty, idąc łeb w łeb przez większą część spotkania. Przewagą 3 punktów (20:17) zwyciężył Paweł Pawłowski.

"W warszawskim finale zmierzą się najmocniejsi zawodnicy, dlatego będę jeszcze pracował nad swoją wydolnością. Te 5 minut gry jest bardzo intensywne - w obronie nie odpoczywamy, w ataku dajemy sto procent, dlatego trzeba być dobrze przygotowanym. Za tydzień na pewno pojadę walczyć o zwycięstwo, a nie opalać się" - komentuje i zapowiada Paweł Pawłowski, najlepszy zawodnik elbląskiego przystanku Red Bull King of the Rock.

"Zwycięska czwórka wyróżniała się od samego początku i na pewno jeszcze bardziej podniesie rangę spotkania w Warszawie. Cały czas też obserwuję zawodników, aby przyznać cztery dzikie karty - dzisiaj zwróciłem uwagę na dwóch, którzy odpadli. Jeden z nich jest bardzo ambitny i potrafi grać, był z nami już po raz trzeci, ale nie opuszcza go pech i tym razem także się nie powiodło. Ale z decyzją muszę poczekać jeszcze na trzy ostatnie przystanki" - mówi Jacek Łączyński, dyrektor sportowy zawodów.

"Jak będę przygotowywać się do spotkania w Warszawie? Ja jestem ciągle przygotowany i mogę grać z każdym i każdej porze" - zawadiacko odpowiada Piotr Renkiel, który zajął drugie miejsce w dzisiejszym turnieju.

Nagrodą dla zwycięzcy polskiej edycji zawodów jest wyjazd na światowy finał Red Bull King of the Rock, który odbędzie się 29 sierpnia 2015 roku w Stambule w Turcji. Dodatkowo, trzej najlepsi zawodnicy elbląskiego przystanku dostali nagrody w postaci bonów o wartości 350 złotych, 250 złotych i 150 złotych do wydania w internetowym Sklepie Koszykarza - www.sklepkoszykarza.pl.

Ibaka, Akinbiyi, Chara - najlepiej zbudowani sportowcy poszczególnych dyscyplin [CZĘŚĆ II]