NBA. Suns bez Nasha nie wygrywają

Phoenix Suns przegrali po zaciętej końcówce z Houston Rockets 93:95. To trzecia porażka z rzędu zespołu z Arizony, który spadł na dziesiąte miejsce na zachodzie. Marcin Gortat rzucił 12 punktów i miał osiem zbiórek.

Suns po raz drugi zagrali bez Steve'a Nasha. Kanadyjczyk ma problemy z pachwiną już od trzech tygodni, ale to w ostatnich dniach ból się nasilił i uniemożliwił mu grę także w niedzielnym meczu z Magic. Według wstępnych prognoz Nash nie wystąpi również w środę przeciwko New Orleans Hornets.

Bez Nasha Phoenix Suns nie są w stanie wygrać meczu. W tym sezonie kanadyjski rozgrywający opuścił już cztery mecze, Suns wszystkie przegrali.

- Potrzebujemy lidera na parkiecie. Kogoś, kto na nas krzyknie, zmobilizuje nas. Potrzebujemy więcej życia w naszej grze - mówił niedzielnej po porażce z Magic Marcin Gortat. W poniedziałek takiego lidera nie znaleźli.

Zastępujący w pierwszej piątce Nasha Aaron Brooks zagrał fatalnie., nie był w stanie kontrolować gry zespołu, dlatego większość meczu spędził na ławce. Grający chaotycznie Suns przegrywali już różnicą nawet 14 punktów, ale w czwartej kwarcie rzucili się do ataku. Sygnał dał punktami spod kosza Gortat, a później ważne rzuty trafiali Grant Hill, Vince Carter i Josh Childers, który rozgrywał swój najlepszy mecz w barwach Suns - to jego rzut na nieco ponad minutę przed końcem dał remis 91:91.

16 sekund przed końcem po wsadzie Gortata Suns przegrywali 93:94, a faulowany Chase Budinger wykorzystał tylko jeden z dwóch rzutów wolnych. Piłkę zebrał Jared Dudley oddał do Zebiana Dowdela, który popędził na kosz Rockets. Tuż przed linią rzutów za trzy punkty oddał do Hilla, ten szybko podał do Dudleya, który spudłował.

To trzecia porażka walczących o play-off Suns z rzędu. Zespół spadł na dziesiąte miejsce na zachodzie (bilans 33-32), a przed nim są Utah Jazz, którzy pokonali w poniedziałek Philadelphie 76ers oraz Memphis Grizzlies, którzy wygrali z Los Angeles Clippers. Suns w następnym meczu zmierzą się z New Orleans Hornets.

Gortat znów zagrał solidny mecz, ale było widać, że brakuje mu dwójkowych akcji ze Nashem i w ataku miał trochę problemów. Były momenty, że w ofensywie zupełnie znikał, nie był widoczny. W sumie rzucił 12 punktów, z czego cztery bardzo ważne w czwartej kwarcie. Trafił sześć z dziewięciu rzutów z gry, miał także osiem zbiórek, dwa bloki, asystę, przechwyt oraz stratę i dwa faule.

21 punktów dla Suns zdobył Vince Carter, 15 dołożył grający bardzo dobrze przez cały mecz Josh Childerss. Najwięcej dla Rockets rzucili Kevin Martin (23 punkty) oraz Chuck Hayes (21).

Magic wygrali z Suns  ?

Więcej o: