NBA. Nash: Marcin stał się ważną częścią naszego zespołu

Marcin Gortat w ostatnich siedmiu spotkaniach Phoenix Suns zdobywał średnio po 14,5 punktu oraz 10,8 zbiórki na mecz. - On z każdym dniem jest coraz lepszy - mówił po zwycięstwie 104:102 z New Orleans Hornets trener Suns Alvin Gentry. Polaka chwalili też Steve Nash i Grant Hill.

Zobacz akcje Gortata w meczu z Hornets na Z Czuba.tv ?

W niedzielę Gortat zdobył 25 punktów i miał 11 zbiórek z Hornets. Tuż po zakończeniu meczu Polak jeszcze na boisku udzielił wywiadu stacji Fox Sports, której komentator koniecznie chciał się potem dowiedzieć, jak poprawnie wymówić po polsku imię ojca Gortata, czyli Janusz.

O Marcina dziennikarze pytali najważniejszych ludzi w zespole, czyli Gentry'ego, Nasha i Hilla. - Na początku meczu miał problemy z faulami, ale on z każdym dniem jest lepszy. Razem ze Steve'em udało im się wytworzyć między sobą chemię, co pomaga całej drużynie - stwierdził na konferencji prasowej trener Suns.

- Marcin wykonał dobrą robotę w walce o zbiórki, angażuje się w nią bardzo fizycznie, potrzebowaliśmy takiego gracza. W końcówce miał kilka ważnych akcji. Wciąż robi postępy - dodał Gentry.

Z sali padło pytanie, czy w związku ze świetnymi meczach Gortata trener przewiduje zmiany w pierwszej piątce. - Nie, nie będę ich robił. Podoba mi się rotacja w obecnym kształcie.

- Jeśli Marcin nie będzie łapał wielu fauli, to w każdym meczu będzie grał po 30-35 minut z ławki. Ja to wiem, on to wie i jesteśmy zadowoleni - dodał Gentry.

Nash, koszykarz, od którego Gortat dostaje wiele znakomitych podań, też chwalił środkowego Suns: - Gra świetnie. Stawia zasłony, potem się odwraca, łapie piłkę, trafia do kosza, a ja staram się robić wszystko, aby ułatwić mu grę.

- Marcin codziennie robi postęp. Myślę, że jest coraz bardziej pewny siebie i czuje się świetnie z tym, że dostaje dużo podań, że ma dużo okazji do zdobywania punktów. To dla niego coś zupełnie nowego, bo w Orlando za wiele ich nie miał. Marcin stał się ważną częścią naszego zespołu - dodał Nash.

W podobnym tonie wypowiadał się Hill: - W Orlando Gortat nie miał tylu okazji do gry w ataku, a w Phoenix my chcemy, żeby on atakował obręcz, żeby rzucał z półdystansu. Gra coraz lepiej, a Steve i inni gracze ufają mu coraz bardziej.

A rezerwowy skrzydłowy Jared Dudley pośrednio odpowiedział na pytanie o nagły wzrost formy Gortata: - Role w drużynie zostały podzielone i zaakceptowane. Wiemy już, jak ze sobą grać. Każde zwycięstwo nas podbudowuje, chemia w zespole jest coraz lepsza.

Od 18 grudnia, kiedy Suns dokonali transfery z Magic, w wyniku którego do Phoenix przeszedł m.in. Gortat, zespół ma bilans 9-8.

"Przed meczem nic nie wskazywało na to, że zagram tak dobrze" - mówi Marcin Gortat ?

Więcej o: