NBA. Gortat i Lopez. Będzie Wielki Mur z Phoenix?

Choć Marcin Gortat zagrał dopiero jeden mecz w barwach Suns, trener Alvin Gentry już zastanawia się czy okazjonalnie nie wystawiać go obok Robina Lopeza, by jeszcze bardziej wzmocnić siłę podkoszową Suns.

Marcin Gortat kolęduje na blogu Pick&roll

Pierwsze punkty Gortata w Suns

Gortat w debiucie przeciwko Heat zdobył cztery punkty i miał cztery zbiórki w niespełna 18 minut. Lopez, który grał dziewięć minut dłużej rzucił 12 punktów i miał sześć zbiórek. Ani przez moment obaj nie grali równocześnie na parkiecie.

Jednak trener Alvin Gentry zastanawia się już czy w późniejszej fazie sezonu, gdy Gortat będzie już zgrany z zespołem, nie spróbować gry z dwoma olbrzymami jednocześnie. W starciach przeciwko Los Angeles Lakers, którzy mają w swoim składzie takich graczy jak Pau Gasol czy Andrew Bynum, miałoby to wyrównać siły pod koszem. A w meczach przeciwko niższym zespołom miałby to być straszak na wejścia pod kosz. Na razie muszą się jednak zgrać, bo w meczu z Heat LeBron James nie robił sobie nic z obecności Gortata czy Lopeza pod obręczą.

Przeciętny debiut Gortata w Suns. 'Zagrał jak w większości meczów w Orlando' Gortat po pierwszych treningach komplementował Lopeza. - On jest ogromny. Jest wysoki i ciężki. Ale nie dlatego, że jest gruby, tylko dlatego, że jest silny. Dobrze odnajduje się wokół kosza, ma niezłe umiejętności i jest świetnym kumplem. Pomógł mi w tych pierwszych dniach w Phoenix - mówił Gortat.

Lopezowi treningi z Gortatem przypominają starcia z bratem - Brook Lopez jest obecnie koszykarzem New Jersey Nets. - Graliśmy razem w liceum i na uczelni Stanford, a treningi z Marcinem przypomniały mi te czasy. Dwóch wielkoludów grających przeciwko sobie - mówił Lopez.

Zanim jednak Suns postawią swój "Wielki Mur z Phoenix", jak o pomyśle Gentry'ego pisze Seth Pollack na blogu Desert Dirt, muszą nauczyć się zespołowo bronić. Pod względem statystyk defensywnych drużyna z Arizony jest na szarym końcu NBA. Oczywiście, potrafi zdobywać mnóstwo punktów (108,5 na mecz, najwięcej w lidze), ale jeszcze więcej traci (110,2 także najwięcej w lidze). Zawodnikom cały czas brakuje komunikacji w obronie, szwankuje powrót pod własny kosz. Ustawienie dwóch olbrzymów niewiele pomoże, jeśli cały zespół "nie zaskoczy" w obronie.

Suns mają teraz cztery mecze z teoretycznie słabszymi rywalami - kolejno Clippers, 76ers, Pistons i Kings, w których mogą nad zwłaszcza defensywnym aspektem swojej gry popracować.

Gortat i Lopez przeciwko Heat

Magazyn NBA. Gortat i Suns pasują do siebie

Więcej o debiucie Marcina Gortata w Phoenix Suns ?

Więcej o: