Gortat: W końcu wyjdę z cienia Howarda

- Postrzegam ten transfer jako krok naprzód w mojej karierze. W końcu wyjdę z cienia Dwighta Howarda i zapewniam, że jestem na to gotowy - pisze na stronie swojej fundacji Mg13.com.pl, Marcin Gortat, który zamienił Orlando Magic na Phoenix Suns.

- Czy mogłem trafić lepiej? Szczerze mówiąc, chyba nie. Styl gry drużyny trenera Alvina Gentry'ego bardzo mi pasuje. "Słońca" preferują szybką i swobodną koszykówkę. Myślę, że bardzo dobrze pasuje do tej drużyny i będę starał się potwierdzić to w każdym kolejnym meczu w koszulce Phoenix Suns - powiedział Gortat.

Pięć plusów transferu Gortata do Phoenix Suns Wymiana pomiędzy klubami objęła kilku zawodników. Do Arizony powędrowali Vince Carter, Marcin Gortat i Mikael Pietrus, a w drugą stronę Jason Richardson i były gracz Magic Hedo Turkoglu.

Według Gortata roszada jest dla niego bardzo korzystna. Głównie ze względu na możliwość zaliczenia na parkiecie większej ilości minut. - Postrzegam ten transfer jako krok naprzód w mojej karierze. Przede wszystkim jestem podekscytowany szansą spędzania większej ilości minut na parkiecie. W końcu wyjdę z cienia Dwighta Howarda i zapewniam, że jestem na to gotowy zapewnił Gortat.

Za czas spędzony na Florydzie, Gortat podziękował przede wszystkim kibicom Magic. - Mam wiele wspaniałych wspomnień z okresu gry w Orlando i na pewno długo nie zapomnę o tym jak traktowali mnie kibice Magic. Nawet, kiedy grałem zaledwie 5 minut to i tak zawsze nagradzali mnie głośnymi brawami.

Szansę na debiut w nowym klubie nasz zawodnik będzie miał już w czwartek 23 grudnia. Gortat nie może doczekać się już gry ze rozgrywającym Stevem Nashem. - Mam nadzieję, że występy u boku takiego zawodnika sprawią, że stanę się lepszym zawodnikiem - napisał Gortat.

Gortat wybrał numer. Nie będzie już "13" ?

Więcej o: