NBA. Gortat ćwiczy, chce być silnym skrzydłowym

- Jeśli dodam do swojego repertuaru zagrań rzut z czterech-pięciu metrów, będę mógł więcej grać jako silny skrzydłowy - mówi w rozmowie z oficjalną stroną Orlando Magic Marcin Gortat, środkowy drużyny z Florydy.

Przed sezonem Marcin Gortat mówił, że będzie się starał przekonać Stana van Gundy'ego do tego, by wystawiał go na pozycji silnego skrzydłowego, a nie tylko jako zmiennika Dwighta Howarda. Jednak po letnich transferach w Magic na pozycji cztery zrobił się spory tłok, Polak rzadko grał jako "czwórka".

Gortat był ważnym ogniwem Magic, którzy w tym sezonie odpadli w finale Konferencji Zachodniej z Boston Celtics (przegrali serię 2:4). W 81. spotkaniach rzucał średnio 3,6 punktu, miał 4,2 zbiórki i 0,9 bloku na mecz. Choć amerykańscy eksperci jego grę oceniają pozytywnie, Gortat nie jest zadowolony. - Ten sezon był dla mnie strasznie rozczarowujący. Za rok chcę wrócić jeszcze silniejszy, być lepszym w każdym elemencie - mówi środkowy Orlando Magic.

- Chciałem mieć lepsze statystyki, odgrywać większą rolę w zespole, być agresywnym w ataku, a tak nie było. Skoro nie zrobiłem postępu, uznałem sezon za stracony - dodaje.

Nieudany sezon Gortata nie załamuje, ale motywuje do jeszcze większej pracy. Polak ćwiczy w centrum treningowym RDV Sportsplex wszystkie elementy swojej gry. - Jeśli dodam do swojego repertuaru zagrań rzut z czterech-pięciu metrów, będę mógł więcej grać jako silny skrzydłowy - mówi oficjalnej stronie zespołu. - Myślę, że z grą w obronie na tej pozycji nie będę miał problemów, jestem przekonany, że jestem w stanie zatrzymać większość czwórek w lidze. Poprawić muszę atak. Wierzę, że potrafię grać jako czwórka w ataku, tylko muszę to pokazać - powiedział Gortat.

Trwa finał NBA. Lakers - Celtics 2:1 ?

Więcej o: