Marcin Gortat - plan awaryjny za 34 mln dolarów

Tak o Marcinie Gortacie pisze dziennik ?Orlando Sentinel?. Polak w play-off gra średnio 20 minut, jest solidnym zmiennikiem mającego problem z faulami Howarda. - Myślę, że dobrze jest mieć rezerwowego środkowego. To pożądany towar w lidze, zwłaszcza, że nie ma ich wielu - mówi o Gortacie generalny menedżer Magic, Otis Smith.

Dziennik przypomina, że latem ubiegłego roku, gdy Magic wyrównali najwyższą możliwą ofertę jaką Gortat dostał od Dallas Mavericks, wielu ekspertów pukało się w czoło, a niemal wszyscy byli co najmniej zdziwieni. Jak pisze dziennik "Orlando Sentinel" patrząc na mecze pierwszej rundy play-off z Charlotte Bobcats był to całkiem przemyślany ruch.

Lider Magic Dwight Howard w obu dotychczasowych spotkaniach miał problem z faulami i dłużej niż zwykle na parkiecie był jego zmiennik - Gortat zagrał po 20 minut. - Na to czekałem. Wiele poświęciłem w tym sezonie. Jestem tu właśnie ze względu na takie sytuacje, gdy Howard ma zbyt wiele fauli - powiedział Gortat.

Zadowolony z zatrzymania Gortata jest generalny menedżer Magic Otis Smith. - Myślę, że dobrze jest mieć rezerwowego środkowego. To pożądany towar w lidze, zwłaszcza, że nie ma ich wielu - powiedział Smith.

- Marcin wchodzi na parkiet i trzyma zespół w całości. Nie jest taki sam jak Howard, rywale nie czują przed nim aż takiego respektu, ale on potrafi utrzymać swoją pozycję, gdy jest na parkiecie

Gortat zdaje sobie sprawę, że jego minuty na parkiecie mogą w każdej chwili się zmniejszyć. - To odrobinę zaskakujące, ile czasu gram, ale bardzo mnie to cieszy. Wiem, że pewnego dnia wszystko wróci do normy i możliwe, że znów będę grał po pięć minut w meczu.

Orlando Magic w pierwszej rundzie play-off (do czterech zwycięstw) prowadzą 2:0, dwa kolejne mecze zagrają w Charlotte. Sobotni mecz numer trzy pokaże Orange Sport (początek godz. 0.15)

Cavaliers i Lakers zatrzymani. Play-off NBA trwa ?

Więcej o: