NBA. Gortat bliski double-double, Magic rozbili Pacers

Orlando Magic wygrali wysoko na wyjeździe z Indianą Pacers 118:98. Marcin Gortat rzucił osiem punktów i miał dziewięć zbiórek.

Zobacz skrót meczu na Z Czuba.tv ?

Gortat zagrał z Pacers 22 minuty, bo Magic zdecydowanie prowadzili od samego początku. Pierwszą kwartę drużyna z Florydy wygrała aż 42:18. Pacers w tym sezonie tyle punktów w jednej kwarcie jeszcze nie stracili. Magic po świetnym początku do samego końca kontrolowali to co się działo na parkiecie.

Gortat znów był bliski double-double. Polak zakończył mecz z dziewięcioma zbiórkami i ośmioma punktami. Gdyby nie słaba skuteczność w ataku (trafił tylko trzy z siedmiu rzutów z gry), jego dorobek punktowy byłby o wiele lepszy.

Z gry swojej drużyny wreszcie zadowolony był trener Stan Van Gundy. - Nasi zawodnicy byli dziś maksymalnie skoncentrowani. Przed meczem obawiałem się trochę, bo wyglądali na zmęczonych. Zaskoczyli mnie swoją energią - powiedział trener Magic, który poprowadził swój zespół do piątego zwycięstwa z rzędu.

21 punktów dla Magic rzucił Vince Carter, a Matt Barnes i Dwight Howard zakończyli mecz z double-double. Barnes miał 13 punktów i 11 zbiórek, Howard 12 punktów i 11 zbiórek. Wszyscy zawodnicy Magic, którzy wyszli na parkiet, zdobywali punkty.

19 punktów dla Pacers zdobył rzucający A.J. Price, który trafił pięć rzutów z dystansu. Po 18 punktów dołożyli Mike Dunleavy i Danny Granger.

Dla Magic było to 58. zwycięstwo w sezonie. Magic został do rozegrania jeszcze jeden mecz, w środę z Philadelphią 76ers. Zespół Marcina Gortata ma w tej chwili drugi bilans w całej lidze i jeśli wygrają spotkanie z 76ers w ewentualnym finale będą mieć przewagę własnego parkietu nad każdą drużyną z zachodu.

Więcej o NBA czytaj na Sport.pl ?