NBA. Magic wygrywają szósty mecz z rzędu

Orlando Magic pokonali na własnym parkiecie Los Angeles Clippers 113:87. Marcin Gortat zdobył cztery punkty i miał sześć zbiórek.

Polak pojawił się na parkiecie, gdy wynik meczu był rozstrzygnięty. Trener Stan Van Gundy wpuścił go do gry dopiero w dziewiątej minucie trzeciej kwarty, Magic prowadzili wtedy aż 84:59. Gortat zagrał do końca meczu.

Polski środkowy nie był tak skuteczny jak w niedzielnym meczu z Lakers, gdy nie spudłował ani jednego rzutu. Tym razem trafił dwie z pięciu prób, ale nadrabiał grą w defensywie. Zebrał sześć piłek, miał przechwyt, blok na DeAndre Jordanie, a także asystę.

Dla Magic wygrana z Clippers było szóstym zwycięstwem z rzędu, to druga tak dobra seria koszykarzy z Florydy w tym sezonie. Gospodarze prowadzili od pierwszej do ostatniej minuty, cały czas kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Po pierwszej kwarcie prowadzili różnicą 10 punktów, po drugiej przewaga urosła do aż 26. Clippers nie mieli argumentów, by przeciwstawić się Magic.

Po meczu niesamowicie zadowolony z gry swojej drużyny był trener Stan Van Gundy. - Cieszę się z tego jak moi zawodnicy podeszli do tego meczu po ostatnim wielkim zwycięstwie nad Lakers. Nie było odpuszczania, graliśmy dobrze i twardo. To było dojrzałe i solidne podejście do gry - pochwalił swoich koszykarzy Van Gundy.

W Magic najlepiej grał Dwight Howard, który pod koszem robił w zasadzie co chciał. Rzucił 22 punkty i zebrał 15 piłek. Skuteczni byli także rozgrywający Jameer Nelson (17 punktów, 8 asyst) oraz skrzydłowy Rashard Lewis (15 pkt.). Matt Barnes, który we wtorek obchodził 30. urodziny rzucił 10 punktów. Najwięcej, 16 punktów dla Clipper zdobył rozgrywający Baron Davis.

Magic z bilansem 45 zwycięstw i 20 porażek nadal są na drugim miejscu w Konferencji Wschodniej. Wyprzedzają ich tylko Cleveland Cavaliers, którzy mają pięć zwycięstw więcej. Clippers (bilans 25-39) na zachodzie zajmują dopiero 12. Miejsce i szans na udział w play-off praktycznie nie mają.

Magic w czwartek zagrają z walczącymi o ósme, ostatnie premiowane grą w play-off miejsce Chicago Bulls.

Wsad Gortata akcją niedzieli w NBA ?

Więcej o: