Nowy klub Gortata. Multimilionowa piramida Gortata

Marcin Gortat przez pięć lat zarobi w NBA 33,9 mln dolarów. Prawdopodobnie w Dallas Mavericks.

W środę środkowy podpisał kontrakt, ale jego poprzedni klub Orlando Magic ma siedem dni na wyrównanie oferty Mavericks. Jeśli to zrobi, Polak zostanie na Florydzie.

- Czy w Orlando, czy w Dallas będę szczęśliwym człowiekiem - mówi Gortat. Na razie wiadomo, że będzie bogaty. 33,9 mln brutto przez pięć lat to pieniądze gwarantowane - niezależnie od przyszłych transferów pensja "pójdzie" za Polakiem. Orlando od Dallas, kluby o ambicjach sięgających mistrzostwa, odróżnia jednak liczba minut, które Gortat spędzi - prawdopodobnie - na parkiecie. W Teksasie w perspektywie dwóch lat, a nawet już najbliższego sezonu, może zastąpić w pierwszej piątce coraz słabszego weterana Ericka Dampiera. W Magic mógłby liczyć na epizody jako zmiennik gwiazdy NBA Dwighta Howarda - tak było dotychczas.

Magic oferty Mavericks prawdopodobnie nie wyrównają. Dyrektor generalny Otis Smith dostał przyzwolenie od właścicieli na przekroczenie tzw. podatku od luksusu, powyżej którego trzeba płacić dolara za każdego wydanego na pensje zawodników, ale nie chce przeznaczać aż 5,8 mln rocznie na rezerwowego.

- Chciałbym mieć Gortata, lecz za rozsądną cenę - mówi Smith. "Rozsądna cena" to dla Magic maksymalnie 5 mln, ale to nie znaczy, że klub zrezygnuje z niego już teraz. Smith będzie zwlekał z ogłoszeniem decyzji do 15 lipca, bo wciąż szuka kilku zawodników. By mieć pole manewru, na wszelki wypadek zostawi sobie Gortata w odwodzie.

Polak pojawił się w Orlando na rozgrywkach ligi letniej, w których grał przez kilka ostatnich sezonów. Teraz odbierał gratulacje za świetną ofertę z Dallas, a dziennikarze odnotowali, że był ubrany w koszulkę z niedokończoną piramidą, która widnieje na jednodolarowym banknocie. Gortat zapewnił, że nie założył jej specjalnie.

Polak opowiadał, że do Dallas bardzo zapraszał go właściciel klubu Mark Cuban - miliarder m.in. przyjął Gortata na kolacji w swojej posesji. - Wydaje mi się, że w jego zespół wpasuję się lepiej - mówi Polak. - Mają świetnego rozgrywającego Jasona Kidda, najlepszego wysokiego skrzydłowego w NBA Dirka Nowitzkiego. I bardzo pokazują, że im na mnie zależy.

NBA zmniejsz limit płac - czytaj tutaj ?