Nowy klub Gortata. Agent zawodnika: Siedem zainteresowanych klubów

- Marcinem zainteresowane jest siedem klubów. Dobrych klubów - szanowanych, takich, które grają w play-off, które chcą walczyć o mistrzostwo NBA - mówi Sport.pl agent Marcina Gortata Guy Zucker.

Cegliński na blogu: Niech Gortat idzie do Teksasu

- Wszystko zacznie się 1 lipca - od tego dnia będę pewnie kontaktował się ze swoim agentem co dwie-trzy godziny - mówił przed okresem transferowym Gortat. Środa rzeczywiście była pracowitym dniem dla obozu polskiego środkowego.

Najpierw, tuż po północy, mieszkanie Gortata odwiedził dyrektor generalny Houston Rockets Daryl Morey. Osobista wizyta na samym początku okresu transferowego jest w NBA sygnałem, że klubowi zależy na danym zawodniku. Potem zamiast odwiedzin rozpoczęły się telefony do agenta.

Kiedy dzwoniłem do Zuckera wczesnym popołudniem czasu amerykańskiego, zdążyłem tylko się przedstawić. - Mam zajęte dwie linie, oddzwonię - rzucił do słuchawki agent koszykarza. Nikogo to nie zdziwiło, bo o sporym zainteresowaniu Gortatem dowiadywaliśmy się od rana - amerykańskie serwisy wśród najbardziej zdeterminowanych wymieniały poza Rockets także Dallas Mavericks, New York Knicks i Indiana Pacers.

Adrian Wojnarowski z Yahoo napisał, że Zucker opowiada dzwoniącym przedstawicielom klubów, że już otrzymał ofertę w wysokości pełnego tzw. mid-level exepction, czyli 5,6 mln dolarów rocznie. Kiedy agent Gortata oddzwonił po kilku godzinach, zapytaliśmy go o komentarz do tego stwierdzenia. - Nie chcę wchodzić w szczegóły dotyczące negocjacji - uciął temat finansów.

Ale ogólny zarys sytuacji naszkicował. - Mamy zainteresowanie ze strony raz, dwa, trzy... Pięciu, nie, siedmiu klubów - wyliczał, jakby przeglądał notatki leżące na biurku. - Rockets, Mavericks, Knicks, Pacers, kto jeszcze? - drążyłem. - Wolę nie mówić, bo nie wiem, czy wszystkie zespoły życzą sobie wymieniania ich nazwy w kontekście tego transferu - odparł Zucker.

I mówił: - Marcinem interesują się dobre kluby - szanowane, takie, które grają w play-off, które chcą walczyć o mistrzostwo. Z ich przedstawicielami umawiamy się teraz na konkretne spotkania i prosimy ich, aby składali nam swoje maksymalne propozycje. Zainteresowanie jest duże - uzasadnia Zucker.

- Drużynę dla Marcina wybierzemy biorąc pod uwagę proponowane pieniądze, liczbę minut, na które może liczyć zawodnik, a także samą organizację klubu, jego ambicje - dodał agent Gortata. A kiedy miałem zapytać o to, czy odniósł wrażenie, że to Rockets są najbardziej zdeterminowani do pozyskania Polaka, Zucker powiedział: - O, przepraszam, ale właśnie mam kolejny telefon...

Gortat jest tzw. zastrzeżonym wolnym agentem. Jeśli jego dotychczasowy klub, Magic, wyrówna najwyższą ofertę złożoną przez rywali, Polak zostanie w Orlando. To jednak mało prawdopodobne, bo Magic mogą nie mieć tylu pieniędzy.

Gortat może podpisać umowę z nowym klubem najwcześniej 8 lipca, ale potem musi czekać przez tydzień na ewentualny ruch Magic. Wiążący kontrakt Polak parafuje najwcześniej 15 lipca.

Dlaczego Houston Rockets to doskonały klub dla Gortata?