Marcin Gortat: Chcemy grać do samego końca

- Eksperci stawiają na Cleveland i Boston, ale będzie niespodzianka - zapowiada Marcin Gortat z Orlando Magic. I wspomina o kuszących ofertach z Europy.

Czytaj cały wywiad z Marcinem Gortatem ?

- Chcemy grać do samego końca, bo na razie wszystko układa się po naszej myśli. Na początek musimy zbić 4:0 Philadelphię. Ewentualnie 4:1, żeby odpocząć przed prawdopodobną rywalizacją z Bostonem. Oni będą osłabieni, bo kontuzjowany jest Kevin Garnett. Mamy więc szansę na wygrany bój, a w finale konferencji, gdzie pewnie zagra Cleveland, może być nam nawet łatwiej niż z Bostonem, bo - poza LeBronem Jamesem - na każdej pozycji mamy lepszych zawodników. Mecze z Cleveland w tym sezonie nam wychodziły - na wyjeździe przegraliśmy, ale zabrakło jednego rzutu. W finale konferencji mogłoby dojść do niespodzianki - układa scenariusz Marcin Gortat.

Play-off mogą być ostatnimi meczami Gortata w Orlando, bo w czerwcu kończy mu się kontrakt. - Co do nowej umowy, to nic nie jest przesądzone - może zostanę w Orlando - mówi.

O Gortata zaczęły się ubiegać kluby z Europy, proponują coraz wyższe sumy. Wcześniej środkowy Magic był w stu procentach przekonany, że powinien zostać w NBA. Teraz zaczyna zmieniać zdanie. - Dla wielu osób mój powrót do Europy byłby degradacją, ale z NBA odchodzi się z dwóch powodów - słabego poziomu sportowego albo większych pieniędzy. Żeby odrzucić takie oferty, jakie dostaję z Europy, trzeba byłoby być idiotą - mówi Gortat i dodaje, że kluby z Europy oferują mu dwukrotnie wyższe pieniądze niż mógłby dostać w NBA. Ile Gortat będzie grał w play off? I czy zostanie w NBA?

Magic przegrywają pierwszy mecz - czytaj tutaj ?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.