NBA: Magic nie mają kaca i gromią Bucks 106:80, kwadrans Gortata

Orlando Magic wysoko pokonali w środę Milwaukee Bucks. Mecz zakończył się wynikiem 106:80, a Marcin Gortat przebywał na parkiecie 15 min., zdobywając w tym czasie 10 pkt i zaliczając 8 zbiórek. Dwight Howard był o krok od triple-double, ale ustąpił miejsca na parkiecie Polakowi

Zobacz fragmenty na Zczuba.tv! ?

Gortat ponownie może pochwalić się stuprocentową skutecznością. Trafił wszystkie cztery rzuty z gry - w tym jeden hakiem - oraz oba osobiste. W ciągu kwadransa, który spędził na boisku, zdołał także zaliczyć osiem zbiórek - wszystkie w defensywie - oraz dwa razy faulował.

Gwiazdą meczu był jednak Dwight Howard, który szczególnie zdominował pierwszą kwartę. Magic tak naprawdę ani na moment nie pozwolili Bucks zbliżyć się do siebie.

- Wyszliśmy dzisiaj na parkiet z olbrzymią energią i bardzo się staraliśmy - mówił potem Howard. - Potrzebowaliśmy tego wczoraj, ale wtedy się nie udało - dodał.

W nocy z wtorku na środę Orlando poległo w Cleveland 93:97. Howard zdobył wtedy tylko 13 pkt. Dzień później pobił ten wynik już w pierwszej kwarcie, kiedy to rzucił 18 pkt (28 w całym meczu). Dodał do tego 12 zbiórek i 7 asyst - był więc o krok od triple-double. Co ciekawe, większą część czwartej kwarty przesiedział na ławce - już po 4 min. ustąpił miejsca na parkiecie Marcinowi Gortatowi. Swoje pierwsze w karierze triple-double Howard zdobył w listopadzie w meczu przeciwko Oklahomie. Amerykańscy statystycy: Gortat najbardziej wartościowym graczem Magic!

- Rewanżujemy się za wczoraj. Nie mamy kaca - odparł trener Magic, Stan Van Gundy. - Byliśmy wszędzie, graliśmy świetnie w obronie. A Dwight był niewiarygodny - chwalił podopiecznych Van Gundy. - Trudno zaprzeczyć temu, że jesteśmy w stanie zrobić wiele. Jesteśmy chyba najbardziej solidną drużyną w lidze. Choć wiele trzeba jeszcze poprawić.

Blisko triple-double był także Hedo Turkoglu, który zanotował 14 pkt, 10 zbiórek i 7 asyst.

W Bucks najlepiej zaprezentował się zdobywca 17 pkt Charlie Villanueva.

- Myślę, że wyniesiemy z tego nauczkę - powiedział trener Bucks, Scott Skiles. - Większość wydarzeń sportowych rozstrzyga się jeszcze zanim się zacznie. W głowach - skwitował. - Magic to dobra drużyna, ale my w ogóle nie próbowaliśmy z nimi rywalizować.

W poprzednim meczu rozegranym między tymi dwiema drużynami w listopadzie również górą było Orlando (108:101).

Z dorobkiem 50 zwycięstw i 18 porażek Magic ustępują na Wschodzie tylko ekipom Cleveland Cavaliers (54-13) oraz broniącym tytułu Boston Celtics (51-18).

Wyniki (gospodarze wielkimi literami)

BOSTON 112 Miami 108 (dogr.)

CHARLOTTE 104 Sacramento 88

Portland 95 INDIANA 85

New Jersey 115 NY KNICKS 89

Denver 111 MEMPHIS 109

Orlando 106 MILWAUKEE 80

NEW ORLEANS 94 Minnesota 93

Chicago 103 OKLAHOMA CITY 96

HOUSTON 106 Detroit 101 (dogr.)

PHOENIX 126 Philadelphia 116

LA CLIPPERS 123 Washington 108

Skrzydłowy Rockets postrzelony w nogę ?

Więcej o: