EuroBasket 2009. Słowenia - Polska 76:60. Polacy rzucali nie do kosza

Po najgorszym meczu w turnieju Polska przegrała w Łodzi ze Słowenią 60:76. By zagrać w ćwierćfinale EuroBasketu, musi w środę pokonać Hiszpanię - mistrza świata...

Allen Iverson w Polsce - weź udział w konkursie ?

Będzie to jednak bardzo trudne, bo Hiszpanie - mistrzowie świata - pewnie zwyciężyli w poniedziałek Litwę 84:70, a Polacy przegrali trzecie spotkanie z rzędu.

- Jesteśmy niezadowoleni, jest nam źle, ale walczymy - mówił Szymon Szewczyk. - Nie oszukujmy się, nie jesteśmy faworytem tego turnieju. Nie wychodzi nam, piłki nie wpadają do kosza, ale jest walka.

Gortat: skrytykowałem kolegów w mediach, żeby im pomóc Ze Słowenią walka była, ale efektów - żadnych. Intensywna obrona w pierwszej połowie na nic się nie zdała, bo Polacy trafili zaledwie 11 z 35 rzutów.

- Słowenia, zespół lepszy niż nasz, dała nam szansę i do przerwy powinniśmy mieć 10 punktów przewagi - przyznał trener Polski Muli Katzurin.

- Nasza obrona była w tych dwóch kwartach fatalna, a w ataku oddawaliśmy zbyt szybkie rzuty pod presją Polaków - stwierdził trener Słowenii Jurij Zdovc i dodał, że jego zespół miał szczęście, że wygrywał do przerwy 31:29.

- Nie wiem dlaczego nie trafialiśmy. Czasem zdarza się taki dzień, że to się nie udaje. Chcieliśmy, bardzo chcieliśmy, ale piłki nie wpadały - kręcił głową Michał Chyliński.

Po porażce z Serbią do Polaków można było mieć wiele pretensji - o złe podejście do meczu, o słabą obronę, o złą formę liderów, o brak zaskoczenia rywala, a także o niezrozumiałą rotację zawodników Katzurina. W poniedziałek w tych elementach było lepiej.

Katzurin zaskoczył pierwszą piątką z walczakami Krzysztofem Roszykiem i Szymonem Szewczykiem, kosztem strzelców Michała Ignerskiego i Macieja Lampego. Szewczyk od początku agresywnie atakował obręcz i po jego pięknym wsadzie w 2. minucie wydawało się, że spotkanie ze Słowenią musi skończyć się lepiej niż mecz z Serbią.

Katzurin już w pierwszej kwarcie wprowadził na parkiet dziewięciu zawodników i dzięki temu Polacy utrzymywali wysoką intensywność gry. Próbowali zaskakiwać Słoweńców w defensywie i męczyli rozgrywającego Jakę Lakovicia, któremu brakowało zmiennika.

Pomysły były też w ataku - np. obniżenie składu tak, aby Chyliński mógł wykorzystać przewagę szybkości nad wyższym Goranem Jagodnikiem. Efektów jednak nie było, a z czasem to Jagodnik ogrywał Chylińskiego.

Najgorszy mecz w kadrze od kiedy trafił do NBA rozgrywał Marcin Gortat - środkowy Orlando Magic, który po spotkaniu Serbią mówił o tym, że nie wszyscy zawodnicy dali z siebie wszystko i że pierwszopiątkowi powinni grać, a nie gadać, trafił tylko 2 z 10 rzutów z gry, a w obronie dał się ogrywać Erazemowi Lorbekowi i Primozowi Brezecowi.

- Grałem tragicznie. Zespół w pewnym sensie przegrał przeze mnie. Pudłowanie rzutów spod kosza jest niedopuszczalne - przyznał Gortat, który zdobył sześć punktów i miał 10 zbiórek w ciągu 26 minut gry.

Ale nie tylko on zawiódł - obwodowi gubili piłki, znów pudłował Lampe. Przeciwko Słowenii środkowy Maccabi Tel Awiw zdobył sześć punktów. W dwóch spotkaniach w Łodzi - w sumie osiem. Impulsu drużynie nie potrafił dać także snajper David Logan.

Drugą połowę Polacy zaczęli od siedmiominutowego festiwalu niecelnych rzutów i niewymuszonych strat. Zdobyli w tym okresie tylko jeden punkt, a kiedy się ocknęli, Słowenia wygrywała już 46:30. Pomysły się skończyły, cudu nie było.

Jak teraz zagrać decydujący mecz z Hiszpanią? Litwini zaczęli z nimi świetnie, po 10 minutach prowadzili 24:15, ale pierwsze siedem minut drugiej kwarty przegrali aż 0:23! Hiszpanie prezentowali momentami mistrzowski poziom.

- Skończyły się problemy zdrowotne, możemy wywierać presję, możemy biegać - cieszył się po meczu trener Hiszpanii Sergio Scariolo.

Osłabieni Litwini walczyli do końca, ale to dla nich najgorszy turniej od lat - po raz ostatni w ćwierćfinale EuroBasketu zabrakło ich w 2001 roku w Turcji.

Polska na ćwierćfinał czeka od 1997 roku i jeśli biało-czerwoni z Hiszpanią nie zagra skuteczniej i dwa razy lepiej niż Litwa, to oczekiwanie wydłuży się co najmniej o kolejne dwa lata.

Polska - Słowenia 60:76.

Kwarty: 17:11, 12:20, 11:23, 20:23.

Polska: Szewczyk 15 (1), Logan 15 (3), Gortat 6, Szubarga 2, Roszyk 0 oraz Koszarek 9 (1), Ignerski 7 (1), Lampe 6 (1), Chyliński 0. Słowenia: E. Lorbek 20 (2), Lakovic 14 (3), Brezec 12, Nachbar 6, D. Lorbek 0 oraz Udrih 10 (2), Jagodnik 5 (1), Slokar 5 (1), Klobucar 4, Golemac 0.

Pozostałe wyniki grupy F: Hiszpania - Litwa 84:70

Turcja i Słowenia zapewniły sobie awans do ćwierćfinału.

We wtorek w grupie E: Rosja - Macedonia (TVP Sport, 15.45), Francja - Grecja, Niemcy - Chorwacja (TVP Sport, 21),. Awans do ćwierćfinału zapewniony mają Francja i Grecja.

Relacja z meczu Polska - Słowenia na Z czuba.pl ?