EuroBasket 2009. Chorwacja - Francja Tony Parker i spółka w ćwierćfinale

Francuzi pokonali w drugiej kolejce spotkań Chorwację 87:79 i w grupie E objęli samodzielne prowadzenie.

Francuzi jako jedyni w grupie nie przegrali jeszcze meczu. Po trzech zwycięstwach w pierwszej fazie, dołożyli dwa kolejne w drugiej i mogą już świętować awans do ćwierćfinału.

Do przerwy Chorwaci prowadzili nawet dziewięcioma punktami po trójce rewelacyjnego w niedzielę Marko Popović. Rzucający Uniksu Kazań już do przerwy rzucił 16 punktów, w drugiej połowie dołożył jeszcze 14, ale Chorwacji przed porażką nie uchronił.

W drugiej połowie Francuzi przycisnęli w obronie, zaczęli wyprowadzać zabójcze kontry, a po raz kolejny dał znać o sobie Tony Parker. Gwiazdor San Antonio Spurs, którego z trybun dopingowała jego żona, Eva Longoria, w meczu rzucił 24 punkty, miał sześć zbiórek i sześć asyst. Dobrze grał też Nicola Batum (18 pkt. 5 zb.), a jak zwykle wszechstronny był Boris Diaw - 15 punktwo, cztery zbiórki, sześć asyst.

Chorwaci nie są jeszcze pewni awansu do kolejnej fazy. W ostatnim meczu o awans do ćwierćfinału zagrają z Niemcami.

Rosjanie zaskakująco pokonali Grecję - na EuroBaskecie ?