EuroBasket 2009. Grecja - Rosja 65:68. Zaskakujący Rosjanie

Niepokonani na EuroBaskecie Grecy niespodziewanie przegrali z Rosją w drugim meczu grupy E. Porażka Greków to największa sensacja drugiej fazy mistrzostw.

Grecy szli przez turniej jak burza. W pierwszej rundzie pewnie i wysoko wygrali wszystkie mecze. Drugą rundę też zaczęli od pewnego zwycięstwa nad Niemcami. Rosjanie, podobnie jak dwie inne drużyny z grupy B, pierwszą fazę zakończyły z dwiema porażkami i jednym zwycięstwem - dalej awansowali dzięki lepszemu bilansowi z rywalami.

Koszykarze trenera Blatta już w pierwszym meczu drugiej rundy sprawili małą niespodziankę - wygrali po zaciętej końcówce z faworyzowaną, choć w Polsce grającą słabo Chorwacją. Do meczu z Grekami też podeszli bez kompleksów.

Od początku bardzo dobrze grali w obronie i skutecznie w ataku. W całym meczu koszykarze trenera Blatta trafili dziesięć rzutów z dystansu, z czego trzy były autorstwa Monji. W drugiej kwarcie Grecy przegrywali różnicą nawet sześciu punktów. Doprowadzili do remisu tuż po przerwie, bo dobry fragment miał urodzony w Kamerunie olbrzym, ale w czwartej kwarcie po kolejnej serii rzutów z dystansu Rosjanie znów odskoczyli.

W końcówce Grecy doprowadzali nawet do remisu, ale w ostatnich sekundach fatalnie pudłowali - m.in. po rzutach z rogu boiska dwukrotnie zamiast do kosza trafiali w bok tablicy.

Rosję do zwycięstwa poprowadzili Siergiej Monja (16 punktów) i naturalizowany Amerykanin Kelly McCarty (17).

Dla Greków 13 punktów rzucił Schortsanitis, 12 Bourousis, ale obaj byli bardzo nieskuteczni. Big Sofo trafił cztery z 12 rzutów z gry, a Bourousis cztery z 14.

Macedonia pokonała Niemców - na EuroBaskecie ?