Ranking najlepszych koszykarzy NBA wg. ESPN

Dziennikarze telewizji ESPN chcąc jakoś wypełnić pustkę po opóźniającym się sezonie NBA, stworzyli ranking 500. najlepszych obecnie koszykarzy ligi. Wyniki wzbudziły na Twitterze sporo komentarzy - zarówno pozytywnych, jak i pełnych zdziwienia. Wypowiadali się sami koszykarze, ich koledzy oraz zwykli kibice. Sprawdź, gdzie znalazł się Marcin Gortat i oceń, czy zgadzasz się z zestawieniem przygotowanym przez ESPN.
LeBron James (Miami) LeBron James (Miami) Fot. JOE SKIPPER REUTERS

1. LeBron James - 9,91 pkt.

Po przenosinach z Cleveland do Miami "Król" znów nie zdołał wywalczyć mistrzowskiego pierścienia, jednak nie przeszkodziło mu to w znalezieniu się na pierwszym miejscu w zestawieniu.

"Wielkie dzięki dla dziennikarzy za to błogosławieństwo! Przyjmuję ten wynik z wielką pokorą i zaznaczam, że zawsze dążę do tego, by dać z siebie wszystko, gdy wychodzę na boisko. Wciąż jednak muszę dalej ciężko pracować, gdyż jestem bardzo daleki od samozadowolenia" - tak wyróżnienie skomentował James na swoim Twitterze.

"Jest jednak porządek na tym świecie" - tak z kolei wybór LeBrona skomentował użytkownik Swipper The Fox 7.

Akcje Dwighta Howarda nie uratowały Orlando Akcje Dwighta Howarda nie uratowały Orlando Fot. Mark Weber AP

2. Dwight Howard - 9,82 pkt.

Orlando Magic odpadli z Play-Offów już na samym początku, jednak Dwight Howard zasłużył zdaniem ESPN aż na drugie miejsce. Możliwe, że pomogło mu w tym zdobycie tytułu Najlepszego Defensywnego Zawodnika ligi po raz trzeci z rzędu.

"Dziękuję, to wielki zaszczyt. Dzięki ESPN" - tak zareagował na wybór sam koszykarz. Z kolei Eddy Rivera napisał na Twitterze: "Fani w Orlando mówili, że nigdy nie będzie następnego Shaqa. Ci sami fani będą teraz mówić, że nigdy nie będzie już następnego Dwighta Howarda"

Miami - Dallas Miami - Dallas Fot. POOL REUTERS

3. Dwyane Wade - 9,72 pkt.

Kolejny z "trzech muszkieterów" w Miami, on jednak ma już na swoim koncie jeden pierścień. Na dodatek w przeciwieństwie do Jamesa, w przegranych finałach z Dallas wzniósł się na wyżyny swoich możliwości. Był zdecydowanie najlepszym graczem Heats i gdyby rywalizacja zakończyła się inaczej, to pewnie otrzymałby tytuł MVP finałów.

"Domyślam się, że 3 jest moim magicznym numerem haha dzięki uprzejmości ESPN... Dobry wybór, czy nie, dziękuję wam wszystkim za poświęcenie czasu na wszystkich tych koszykarzy" - napisał na Twitterze Wade.

Z wyborem zdecydowanie nie zgodził się użytkownik Vince Gonzalez: "Sorry ESPN, ale Dwyane Wade jest najlepszym graczem w NBA. Lepszym niż Howard i lepszym niż James."

Chris Paul i Andre Miller Chris Paul i Andre Miller Fot. Bill Haber AP

4. Chris Paul - 9,68 pkt.

New Orleans Hornets długo stawiali zacięty opór Lakersom w pierwszej rundzie, jednak ostatecznie ulegli i zakończyli swoją przygodę już na pierwszej rundzie Play-Offów. Najjaśniejszą gwiazdą Szerszeni był oczywiście CP3, jednak od dawna wiadomo że zdecydowaniE wyrasta on ponad poziom swoich kolegów z zespołu.

"Byłem wczoraj trochę zajęty, by napisać cokolwiek, więc nie miałem szansy powiedzieć DZIĘKUJĘ ESPN i kibicom za numer 4. #Zaszczycony #Wdzięczny" - oto reakcja Paula.

Po chwili dodał: "Nie dajmy się jednak zwariować lol... Wciąż mam SPORO pracy i wy wszyscy nie możecie zdradzić Królowi Jamesowi, że idę po miejsce nr.1"

Na razie jednak Paul jest czwarty, co David Harvey skomentował: "Czy powinniśmy go teraz nazywać CP4?".

Parada mistrzów NBA w Dallas. Dirk Nowitzki Parada mistrzów NBA w Dallas. Dirk Nowitzki Fot. MIKE STONE REUTERS

5. Dirk Nowitzki - 9,67

I tu największe zaskoczenie rankingu - Niemiec, który zdominował Play-Offy zdobywając słusznie nagrodę MVP finałów. Człowiek, bez którego ciężko sobie wyobrazić pierwszy w historii tytuł dla Mavericks, znalazł się dopiero na miejscu piątym.

Swojego zdziwienia nie kryje też kolega Dirka z Dallas - Tyson Chandler: "Czy ktoś może mi wytłumaczyć jakim cudem on jest sklasyfikowany na piątym miejscu w N.B.A. po ostatnim sezonie? Wymieńcie choćby jednego gracza, który grał lepiej? Nie martwcie się Ja mam czas."

Ostrzejszy w słowach był użytkownik Faizan Qurashi: "Dirk Nowitzki na piątym?? Czy wy sobie żarty robicie. Po tym wszystkim co zrobił - zmiótł Kobe'go i spółkę, wywalił Duranta i zamknął drzwi przed nosem wielkiej trójce w Miami. BRAK SZACUNKU"

Bryant dopiero siódmy

Kolejne miejsca w pierwszej dziesiątce zajęli:

6. Kevin Durant - 9,62
7. Kobe Bryant - 9,40
8. Derrick Rose - 9,27
9. Derron Williams - 8,98
10. Blake Griffin - 8,78

Zarówno Bryant jak i MVP sezonu zasadniczego Derrick Rose znaleźli się w tym zestawieniu poza pierwszą piątką. Szósty z kolei jest zdaniem ESPN Kevin Durant, którego wspaniała gra pozwoliła Oklahomie dojść aż do półfinałów konferencji.

"SEKUNDA! Kevin Durant nie jest nawet w pierwszej piątce tego rankingu? Piekło zamarza, wraz z moim mózgiem. Mogę wnieść sprawę KD powinien być TOP 1!" - pisze Skip Bayless.

Z kolei Derrick Williams z Minnesoty tak skomentował pozycję gwiazdy LA - "Ale umieszczenie Kobe'go na miejscu 7 to brak szacunku. By zaprzeczyć temu rankingowi, on pewnie rzuci komuś 82 pkt w tym sezonie".

Marcin Gortat Marcin Gortat Fot. BAHRAM MARK SOBHANI AP

Gortat w pierwszej setce

Nasz jedynak W NBA - Marcin Gortat został sklasyfikowany na miejscu 86. pomiędzy Andersonem Varejao, a Caronem Butlerem. Dla Polaka, który zaliczył swój pierwszy sezon jako pełnowartościowy zawodnik grający przez większość meczów, sama obecność wśród stu najlepszych graczy ligi jest ogromnym wyróżnieniem.

"Marcin Gortat wyszedł z cienia Dwighta Howarda i pokazał nam, że potrafi radzić sobie samemu. Widzę jak staje się regularnym graczem pierwszej piątki." - napisał na Twitterze Kevin Francis.

Jeśli chcesz zapoznać się z całym rankingiem, to jest on dostępny na stronie ESPN.

Więcej o: