Sport.pl

Olympiakos... Rywal, który chciał Bryanta

Czy koszykarze Asseco Prokomu Gdynia mają szansę na zwycięstwo z drużyną, w której jeden zawodnik zarabia więcej, niż wynosi cały budżet mistrza Polski?
Prokom odniósł największy sukces w historii polskiej koszykówki klubowej - jako pierwszy awansował do najlepszej ósemki Euroligi. W niej mistrza Polski czeka rywalizacja z Olympiakosem Pireus, który - posługując się porównaniem do piłkarskiej Ligi Mistrzów - jest koszykarskim Manchesterem United. Budżet Greków to aż 40 mln euro. Jeden Josh Childress zarabia w Pireusie 6,6 mln dol. rocznie, czyli więcej niż wynosi cały budżet Prokomu (ok. 5 mln dol.). Czy zespół z Gdyni będzie w stanie podjąć walkę?

- Żadnych szans. Szanuję drużynę mistrza Polski, ale musicie zrozumieć, że Olympiakos ma w tym sezonie wygrać Euroligę. Wyzwaniem będzie dopiero rywalizacja np. z Barceloną - mówi George Manousidis, grecki dziennikarz serwisu Eurobasket.com. - Będzie ciężko, ale co mamy robić? Spróbujemy - odpowiada trener Prokomu Tomas Pacesas. - W tym sezonie sprawiliśmy już kilka niespodzianek, choć Grecy to najsilniejszy rywal, z jakim się mierzymy.

Olympiakos ostatni raz wygrał Euroligę w 1997 r., ale od kilku sezonów buduje zespół, który znów ma być najlepszy w Europie. Przekonali do przyjazdu Childressa, choć ten łatwo mógł zostać w NBA (grał w Atlanta Hawks), podobnie było z Linasem Kleizą (Denver Nuggets; obecnie jest najlepszym strzelcem Euroligi). W swoich planach transferowych Grecy wymieniali lub nadal wymieniają m.in.: Chrisa Webbera, Allena Iversona, a nawet Kobe Bryanta, któremu według greckich mediów mieli oferować 60 mln euro za trzyletni kontrakt!

W ćwierćfinale gra się już systemem play-off, do trzech zwycięstw. Pierwsze dwa mecze odbędą się we wtorek (godz. 21) i w czwartek (godz. 20) w Pireusie, kolejne 30 marca i ewentualnie 1 kwietnia w Gdyni. Piąte spotkanie, jeśli będzie potrzebne, zostanie rozegrane 7 kwietnia, ponownie w Grecji. Transmisje w Canal+ Sport.

Over the Szubi » najlepszy w konkursie wsadów


Więcej o: