Koszykarze ćwiczyli kondycję i lecą na pierwsze sparingi do Słowenii

Kadra koszykarzy kończy pierwszy etap zgrupowania i we wtorek przemieszcza się z podwarszawskiego Legionowa na Słowenię, gdzie w sobotę i w poniedziałek zagra sparingi z gospodarzami i Macedonią. Mistrzostwa Europy, do których przygotowują się Polacy, odbędą się w dniach 31 sierpnia - 18 września na Litwie.
Ostatnie fragmenty porannego poniedziałkowego treningu były otwarte dla mediów, ale w tej fazie zajęć koszykarze już tylko ćwiczyli rzuty. Najciekawsza była absencja Damiana Kuliga, który przebrany w strój siedział na trybunie. Później okazało się, że 24-letni podkoszowy jest najsłabiej przygotowany fizycznie do treningów i pod koniec zajęć... dostał zadyszki.

Trener Ales Pipan nie ma żadnych zastrzeżeń do zgrupowania w Legionowie. - Jestem bardzo zadowolony z tego, co się tu dzieje. Zawodnicy się starają, trenują dobrze, poprawiają formę. Każdy robi swoje, nie ma sensu w tej chwili kogokolwiek chwalić - mówił Słoweniec.

Reprezentanci, wśród których brakuje kluczowych koszykarzy (Marcin Gortat, Thomas Kelati, Łukasz Koszarek i Szymon Szewczyk dołączą do drużyny 1 sierpnia), mieli dotychczas po dwa treningi dziennie - rano ćwiczyli głównie kondycję z trenerem od przygotowania fizycznego Mirosławem Cyganem, po południu mieli więcej zajęć z piłką. Dopiero w niedzielę kadrowicze rozegrali pierwszą treningową gierkę pięciu na pięciu. - Próbuję już uczyć chłopaków stylu gry, w którym chciałbym, aby kadra grała. Zwracamy uwagę na skuteczną walkę o zbiórki w ataku i w obronie, forsujemy szybki atak i sprawne przechodzenie z obrony do ataku. Chcemy grać szybko i skutecznie - zapowiada Pipan.

Wokalnym liderem na treningach jest ponoć środkowy Asseco Prokomu Gdynia Adam Łapeta, ale najlepszy przykład, jeśli chodzi o treningową pracę, daje jego klubowy kolega Piotr Szczotka. - Staram się, bo tak wyszło, że jestem w tym roku w kadrze najstarszy. Mam 30 lat i choć brzmi to trochę groźnie, to podobno to jest najlepszy wiek na osiąganie sukcesów... - stwierdził Szczotka.

- Cieszę się, że ktoś mnie dostrzegł, że mogłem przyjechać na zgrupowanie - dodał skrzydłowy, który w Prokomie jest człowiekiem od czarnej roboty, ale w ostatnim sezonie ze swojej roli wywiązywał się bardzo dobrze.

- W tej kadrze nie jest tak, jak w poprzednich, kiedy zbierało się grono liderów ze swoich klubów - każdy był przyzwyczajony do wiodącej roli i trudno było ich pogodzić - wspominał rozgrywający Robert Skibniewski, który grał na dwóch poprzednich ME. - Teraz jest inaczej - w tej kadrze są specjaliści od konkretnych zadań. Dardan Berisha jest np. strzelcem nastawionym na zdobywanie punktów, Piotrek Szczotka jest chartem, który walczy o obronie, pod koszem i na zasłonach, ja organizuję grę - każdy wie, co ma robić.

- Każdy bardzo chce pracować, każdy jest ambitny i chce się pokazać - dodał 28-letni rozgrywający. - Będąc w tej kadrze można odczuć, że to jest coś nowego. Będziemy gryźć parkiet w każdym meczu, będziemy walczyć i to mogę obiecać - zapowiedział Skibniewski.

Po zgrupowaniu i sparingach na Słowenii kadra wróci do Legionowa, gdzie dołączą Gortat, Kelati, Koszarek i Szewczyk. - Brak czterech ważnych zawodników to problem, ale nie jakiś wybitnie duży - stwierdził Pipan. - Oczywiście, że chciałbym, aby wszyscy trenowali jak najwcześniej, ale poradzimy sobie z tym, że niektórzy przyjadą później. Z tymi, którzy w ogóle nie przyjadą, rozmawialiśmy z Walterem Jeklinem kilkakrotnie. Rozumiemy ich problemy, wiemy, dlaczego nie zagrają w tym roku dla Polski. Szkoda, że ich nie ma, Maciek Lampe miał świetny sezon, no, ale też wyczerpujący. Lampe ma swoje problemy, ale będzie grał w reprezentacji w przyszłych sezonach - dodał Słoweniec.

Jeklin, dyrektor reprezentacji, poinformował, że ubezpieczanie kontraktu Gortata jest na finiszu. - Nie widzę przeszkód, by Marcin nie dołączył do kadry 1 sierpnia. Nie ma żadnego niebezpieczeństwa, by Gortat w kadrze nie zagrał - zapewnił Słoweniec.

Jeklin mówił też o braku meczu reprezentacji w Polsce. - Nie czuję się z tym komfortowo, ale wszystkie turnieje były planowane dawno i w tym gęstym terminarzu trudno było znaleźć kolejny termin na takie spotkanie. Poza tym mecz w Polsce miałby sens, gdyby rywalem była drużyna z pewną renomą, ale te zespoły mają swoje plany od dawna i nie dało się takiego meczu zaaranżować - tłumaczył.

Poza meczami na Słowenii Polaków czeka jeszcze osiem sparingów - na Cyprze (Izrael, Bułgaria i Włochy w dniach 5-7 sierpnia), we Włoszech (Grecja, Włochy oraz Bośnia i Hercegowina dokładnie tydzień później) i w Izraelu (gospodarze i Rosja w dniach 22-23 sierpnia). Na Litwę Polacy wylecą z Warszawy 29 sierpnia.

W ME biało-czerwoni zagrają w grupie A z Litwą, Hiszpanią, Turcją, Wielką Brytanią i zespołem z barażu (Portugalia, Węgry, Finlandia). Do drugiej fazy awansują trzy najlepsze zespoły
Jak zmieniała się Agnieszka Szott, najgorętsza koszykarka Europy [FOTO]