ME koszykarek. Polki szykują się na Czarnogórę

- Pierwsze spotkanie może zdecydować o naszym awansie do drugiej fazy - mówi najlepsza koszykarka reprezentacji Polski Ewelina Kobryn. W sobotę biało-czerwone inaugurują mistrzostwa Europy meczem z Czarnogórą w katowickim Spodku.
Polki prowadzone przez trenera Dariusza Maciejewskiego walczą o miejsce w pierwszej piątce turnieju, które daje możliwość gry w przyszłorocznym barażu do igrzysk w Londynie. 12 lat temu Polska zdobyła w Katowicach złoto ME, ale na ostatnim turnieju na Łotwie była dopiero 11, a teraz zagra osłabiona brakiem bardzo ważnych Agnieszki Bibrzyckiej, Małgorzaty Leciejewskiej, Darii Mieloszyńskiej i Marty Jujki. Doświadczenie z ME mają tylko cztery zawodniczki - Paulina Pawlak, Agnieszka Skobel, Justyna Żurowska i Kobryn.

- Piąte miejsce jest w naszym zasięgu - mówi jednak ta ostatnia, środkowa Wisły Can-Pack Kraków, najskuteczniejsza koszykarka kadry, która w reprezentacji zagrała aż 136 razy. 29-letnia zawodniczka na początku czerwca miała grać w New York Liberty w amerykańskiej WNBA, ale po zmianach w składzie ostatecznie ją zwolniono. - Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Mogłam odbyć więcej treningów z kadrą - mówi Kobryn.

Polki zagrają w grupie z koszykarkami z Hiszpanii, Czarnogóry i Niemiec. Te ostatnie w środowym barażu pokonały Węgierki 67:56 (pierwsze spotkanie Niemki wygrały 59:53). - Hiszpania jest dla mnie faworytem zarówno naszej grupy, jak i całych mistrzostw - mówi Kobryn chwaląc zespół rywalek, którego trenerem jest Jose Ignacio Hernandez prowadzący także... Wisłę.

Zdaniem Kobryn szczególnie ważny będzie sobotni mecz z debiutującą na ME Czarnogórą. - To trudny rywal. W tym zespole są przecież doskonale znane mi z Wisły rozgrywająca Jelena Skerovic i Amerykanka Anna de Forge, a grają tam przecież jeszcze Jelena Dubljevic, która znakomicie radziła sobie w Eurolidze, środkowa Milka Bjelica, która od nowego sezonu będzie moją koleżanką w Krakowie, no i druga naturalizowana Amerykanka Eshaya Murphy - wylicza Polka.

Do drugiej fazy awansują trzy drużyny. - Wierzę, że cały nasz zespół nie myśli wyłącznie o wyjściu z grupy, bo to tylko cel podstawowy - zaznacza Kobryn.

Mecze Polek w ME pokaże TVP Sport - sobotnie spotkanie z Czarnogórą rozpocznie się o 18.

Szott czuje się lepiej

Skrzydłowa reprezentacji Agnieszka Szott, która doznała urazu w sobotnim sparingu z Litwą, czuje się coraz lepiej. - Mam mocno zbite więzadło boczne strzałki, ale zagram na EuroBaskecie - mówi koszykarka. 29-letnia Szott to najstarsza zawodniczka w kadrze reprezentacji Polski.

Niemki rywalkami Polek podczas ME koszykarek ?