EuroBasket 2011. Ersan Ilyasova: Spodziewam się, że zagramy w najsilniejszym składzie

Skrzydłowy Milwaukee Bucks i reprezentacji Turcji Ersan Ilyasova mówi Sport.pl, że na wrześniowych mistrzostwach Europy na Litwie jego zespół powinien zagrać w najsilniejszym składzie. Turcja, to obok Hiszpanii, Litwy i Wielkiej Brytanii, grupowy rywal Polaków.
Szósty zespół grupy A wyłoniony zostanie w dodatkowych eliminacjach, w których zagrają Finlandia, Portugalia i Węgry. Do drugiej fazy turnieju awansują trzy zespoły. Faworytami są w tej chwili Hiszpania (obrońca tytułu z 2009 roku), Turcja (wicemistrz świata 2010) i Litwa (brązowy medalista MŚ i gospodarz turnieju).

Ilyasova, filar reprezentacji Turcji, jest w tym sezonie jednym z pięciu koszykarzy z tego kraju, którzy występują w NBA. Poza nim są to Hedo Turkoglu (Orlando Magic), Semih Erden (Boston Celtics), Omer Asik (Chicago Bulls) i Mehmet Okur (Utah Jazz). 24-letni Ilasova zdobywa w obecnych rozgrywkach po 9,8 punktu i 6,2 zbiórki dla Bucks.

Łukasz Cegliński: Jak oceni pan losowanie grup na mistrzostwa Europy?

Ersan Ilyasova: To trudna grupa, ciężko będzie z niej awansować. Mistrzostwa to turniej, na którym niczego nie można być pewnym. Litwa, jeden z najlepszych zespołów ostatnich mistrzostw świata, jest gospodarzem. Hiszpanię pokonaliśmy na poprzednich ME, ale powtórzenie takiego wyniku nie będzie łatwe. Będziemy mieć jednak sporo czasu, żeby się do tej imprezy dobrze przygotować.

Macie nowego trenera - czy to zmieni jakoś wasz zespół?

- Orhun Ene był asystentem za trenera Bogdana Tanjevicia, my znamy jego, on zna nas. Myślę, że jego praca będzie raczej kontynuacją tego, co robił poprzednik.

W jakim składzie zagracie na Litwie? Turcja ma obecnie aż pięciu koszykarzy w NBA - czy wszyscy chcą grać w kadrze?

- Dla nas mistrzostwa na Litwie są bardzo ważnym turniejem, bo można na nich wywalczyć kwalifikację na igrzyska w Londynie. To dla nas wielki cel, bo tureccy koszykarze jeszcze nigdy nie grali na tej imprezie. Dlatego spodziewam się, że wszyscy przyjadą i zagramy w najmocniejszym składzie.

Jak pan ocenia polską drużynę? Na poprzednich mistrzostwach pewnie wygraliście z nią we Wrocławiu.

- Nie było nam łatwo, Polska grała wtedy nieźle i twardo. Miała szansę osiągnąć coś więcej na tamtych mistrzostwach, ale przegrała kilka zaciętych meczów. Spodziewam się, że na Litwie też będzie niełatwym rywalem, choć o każdym mogę tak powiedzieć, bo jak ktoś przyjeżdża na taki turniej, to znaczy, że dużo potrafi i na pewno będzie walczyć. Polskę pamiętamy głównie z tego, że ma silnych wysokich, np. Marcina Gortata, który gra ostatnio bardzo dobrze.

Kto pana zdaniem ma mocniejszą reprezentację - Wielka Brytania czy Polska?

- Ciężko powiedzieć, bo wszystko zależy od składu, w jakim zagra Wielka Brytania. Oni mają wielu utalentowanych graczy, którzy jednak nie mieli jeszcze okazji zagrać razem w jednej drużynie. Igrzyska w 2012 roku odbędą się jednak w Londynie, więc spodziewam się, że zespół bardzo zmobilizuje się już na mistrzostwa Europy.