Przed Bułgarią Griszczuk ma problem z kontuzjami

Reprezentacja Polski koszykarzy po wysokim zwycięstwie nad Portugalią w Bydgoszczy, odbudowała morale. Straciła jednak podstawowego rozgrywającego Krzysztofa Szubargę, którego miejsce w kadrze zajął Kamil Chanas.
Baw się z nami w Wygraj Ligę! Wygraj 20 000 zł ?


Ogromny pech i problem z kontuzjami spotyka reprezentację Polski i trenera Igora Griszczuka. W spotkaniu sparingowym ze Słowacją kostkę skręcił Adam Waczyński i najprawdopodobniej w eliminacjach do EuroBasketu już nie zagra. Kilka dni temu, tuż przed meczem z Portugalią w Bydgoszczy, kontuzji doznał Adam Łapeta, a podczas gry, utykając z parkietu sprowadzony został Krzysztof Szubarga.

Podstawowy rozgrywający reprezentacji będzie musiał pauzować przez blisko 10 dni i przejść specjalistyczne zabiegi. Uraz Szubargi nie jest poważny, ale wykluczenie go z gry na kilkanaście dni powoduje, że najpewniej nie zagra w trzech najbliższych spotkaniach (z Bułgarią, Belgią i rewanżowym meczu z Gruzją).

Z jednym rozgrywającym

W pierwszej piątce niedzielnego meczu zobaczymy na pewno Łukasza Koszarka, który w poprzednich pojedynkach prezentował się na parkiecie bardzo dobrze. W meczu z Portugalią zanotował 12 punktów, miał 9 asyst i świetne prowadził grę zespołu.

- Nie ma to dla mnie znaczenia, czy wychodzę w piątce czy nie, zawsze staram się pomóc drużynie najlepiej jak umiem. Jestem profesjonalistą - tłumaczy Koszarek.

Koszarek jest jednak jedynym typowym rozgrywającym, z którego usług będzie mógł skorzystać Igor Griszczuk. Powołany w miejsce Szubargi Kamil Chanas, jest bowiem typowym rzucającym obrońcą. Pole manewru Griszczuk ma więc bardzo zawężone. Część obowiązków rozgrywającego, w chwilach gdy odpoczynku potrzebował będzie Koszarek spadnie na Michała Chylińskiego i być może Thomasa Kelatiego.

Błąd Griszczuka?

Brak trzeciego rozgrywającego, który bez problemu mógłby przejąć rolę Szubargi może wynikać z niewielkiego doświadczenia trenerskiego Griszczuka. Dla szkoleniowca Anwilu prowadzenie reprezentacji Polski jest pierwszym tego typu wyróżnieniem w karierze.

Bardziej obeznani w realiach prowadzenia drużyn narodowych szkoleniowcy zachowują się zgoła odmiennie. W ubiegłym roku Muli Katzurin ostatnie miejsce w reprezentacji oddał Robertowi Skibniewskiemu, co spotkało się z wielką krytyką. Tłumaczył wtedy, że w razie urazów któregoś z rozgrywających, musi mieć zabezpieczenie.

Zagrać lepiej niż z Portugalią i ustabilizować formę

Pomimo przekonującego zwycięstwa z Portugalią, spotkanie przeciwko Bułgarom nie może wyglądać tak jak mecz środowy. Polacy w Bydgoszczy spotkali się z najsłabszym zespołem grupy C i aby myśleć o wywiezieniu z Sofii dwóch punktów, koszykarze muszą zagrać jeszcze lepiej.

- Graliśmy już wcześniej z tym rywalem, więc już trochę o Bułgarii wiemy. Chcemy powtórzyć zwycięstwo jakie odnieśliśmy nad nimi podczas EuroBasketu, ale spodziewamy się bardzo trudnej walki. Musimy pokazać charakter i na pewno będziemy mobilizować się tak mocno jak podczas spotkania z Portugalią - wyjaśnia Lampe.

Zdaniem Łukasza Koszarka, kadra musi także ustabilizować formę, bo różnice pomiędzy zespołem grającym w Polsce, a tym na wyjazdach są zbyt znaczące.

- Najważniejsze jest dla nas teraz zacząć grać na wyjazdach tak samo jak w domu. Cały czas nad tym pracujemy, ale dopiero niedzielny mecz pokaże czy czegoś się nauczyliśmy - mówi Koszarek.

W jedynym do tej pory rozegranym pojedynku Bułgarów w eliminacjach do Mistrzostw Europy, zespół prowadzony przez Rosena Brachovskiego wygrał z Portugalią 67:59. Zwycięstwo nad Bułgarią w trzeciej kolejce eliminacji, wyprowadzi Polskę na pierwsze miejsce w grupie C.

Spotkanie Bułgaria - Polska zostanie pokazane w TVP Sport, jednak z uwagi na zaplanowaną relację z meczu żużlowego Unia Leszno - Caelum Gorzów retransmisja przewidziana jest na godzinę 21:20. Bezpośrednia transmisja z Sofii o godzinie 17:00 możliwa będzie tylko jeśli mecz żużlowy zostanie odwołany z powodu złych warunków atmosferycznych.

Polska kadra ma poważne problemy kadrowe ?