Koszykówka. Wygrać z Portugalią i odbudować morale

86 : 64
Informacje
Eurobasket 2011 - eliminacje - Grupa C - mecze Polaków
Czwartek 05.08.2010 godzina 20:15
Wyniki szczegółowe
1 Kw
2 Kw
3 Kw
4 Kw
Wynik
Polska
19
25
22
20
86
Portugalia
10
23
15
16
64
Składy i szczegóły
Polska
M. Gortat 19, M. Lampe 14 (2), T. Kelati 13 (3), M. Chylinski 8 (2), K. Szubarga oraz D. Berisha 12 (4), Ł. Koszarek 12 (2), A. Hrycaniuk 4, Ł. Majewski 2, F. Dylewicz 2
Portugalia
M. Minhava 8, N. Cortez 7 (1), J. Santos 6 (2), H. Evans 5, M. Miranda 3 (1) oraz J. Silva 12 (4), F. Jordao 9 (1), A. Pinto 7 (1), P. Pinto 5 (1), D. Gomes 2
Po porażce w Gruzji reprezentacja koszykarzy musi pewnie pokonać w czwartek Portugalię w Bydgoszczy. - Trzeba walczyć i wymagać od siebie więcej - mówi najlepszy zawodnik spotkania z Gruzją Maciej Lampe. Transmisja meczu z Portugalią w TVP Sport o 20.15.
Kelati: Potrzebujemy rozmów na boisku ?

To będzie dopiero drugi mecz eliminacji przyszłorocznych mistrzostw Europy na Litwie, ale po słabym meczu w Tblisi biało-czerwoni nie mogą już sobie pozwolić na wpadkę. Portugalczycy w poniedziałek przegrali u siebie 59:67 z Bułgarią i wygląda na to, że są najsłabszym zespołem grupy C.

Na środowym treningu otwartym w bydgoskiej Łuczniczce większość pytań dotyczyła jednak porażki 65:84 w Gruzji, a nie rywala. - Podeszliśmy do tego meczu zbyt pewni siebie, niektórzy z nas nie zdawali sobie sprawy jak będzie ciężko - przyznał naturalizowany Amerykanin Thomas Kelati.

Griszczuk częściowo zadowolony

- Chcemy przeprosić polskich kibiców - dodał Kelati wypowiadając ostatnie słowo po polsku. - Na papierze byliśmy mocniejsi, ale to Gruzini grali jako zespół i bardziej chcieli wygrać - stwierdził Kelati, który zdobył w Gruzji 22 punkty.

Polacy w poniedziałek byli od rywali gorsi fizycznie, taktycznie i mentalnie. - Fizycznie byliśmy przygotowani, na pewno - mówił jednak trener reprezentacji Igor Griszczuk. - Taktycznie także. Wykonaliśmy większość z tego, co sobie założyliśmy przed meczem - zatrzymaliśmy najważniejszą broń Gruzinów w ataku - kontrę.

- Mieliśmy jednak niespodziewany problem ze zbiórkami - wynikało to m.in. z tego, że za mocno pomagaliśmy na Zazie Paczulii i nie zastawialiśmy rywali skaczących ze słabej strony - tłumaczył Griszczuk.

Trener mówi, że zespół większość założeń wykonał, ale rozgrywający Łukasz Koszarek tuż po meczu stwierdził: - Słabo to wyglądało. W zasadzie nic, co sobie założyliśmy, nie funkcjonowało. Dużo rzucaliśmy z dystansu, nie trafialiśmy, żadnego planu B nie było.

Jak to skomentuje Griszczuk? - To Łukasz jest rozgrywającym i powinien ten plan B znaleźć - odparł tylko Białorusin z polskim paszportem.

Lider Maciej Lampe

Najlepszy zawodnik Polaków w Tbilisi Lampe wiele mówił w środę o atmosferze w zespole i komunikacji między zawodnikami. - Atmosfera nie jest zła, ale brakuje rozmów na boisku. Poza nim jest już lepiej, bo mieliśmy szczere spotkanie całej drużyny, wybieramy się razem do kina - mówił Lampe.

25-letni podkoszowy na początku eliminacje najwyraźniej przejął rolę lidera reprezentacji od Marcina Gortata. To zaskoczenie, bo w poprzednich latach podejście Lampego do gry w kadrze nie było wzorowe. - Przyszła pora na to, żeby mówić, co się myśli. Trzeba walczyć i wymagać od siebie więcej. Jeśli ktoś ci zbierze piłkę, to w następnej akcji trzeba urwać mu rękę - powiedział w środę Lampe.

- Z Portugalią chcemy wygrać i odbudować morale drużyny - dodał rozgadany jak nigdy wcześniej zawodnik.

- Musimy pokazać, że zależy nam na grze w koszulce z orłem na klacie. Nie gramy tylko dla siebie, ale także dla przyszłego pokolenia koszykarzy - dodawał Lampe, który w Gruzji zdobył 21 punktów.

Gortat, który w poniedziałek zawiódł totalnie, w środę nie rozmawiał z dziennikarzami. Po zakończeniu treningu szybko poszedł do szatni.

Portugalczycy niscy, ale ruchliwi

Jak zagrać z Portugalią? - Agresywnie w obronie - musimy odcinać ich strzelców, a sami grać na wysokich w ataku - przedstawił pomysł plan na czwartkowy mecz Griszczuk.

Po treningu Polaków na boisko bydgoskiej Łuczniczki wyszli Portugalczycy. Hiszpański trener zespołu Moncho Lopez mówił: - Wynik Polaków z Gruzją jest dla nas zaskoczeniem, bo naszym zdaniem macie najlepszych podkoszowych zawodników w grupie. Gruzini są pod tym względem na drugim miejscu - ich zwycięstwo nie dziwi, ale rozmiary już tak.

Lopez ma do dyspozycji skład, w którym tylko dwa gracze występują w klubach spoza Portugalii - to środkowy Francisco Jordao, który gra w Angoli i skrzydłowy Joao Gomes z drugiej ligi hiszpańskiej. Najwyższy zawodnik ekipy Lopeza mierzy 205 cm wzrostu. - Jesteśmy najniższym zespołem w grupie, więc staramy się grać szybko, często zmieniać pozycje i wykorzystywać naszych świetnych strzelców rzucając często z dystansu - tłumaczył trener Portugalii.

Przeciwko Bułgarii jego zespół prowadził jeszcze w czwartej kwarcie, ale przegrał różnicą ośmiu punktów. Dlaczego? - Zabrakło mądrości. Gdybyśmy zagrali z Bułgarią w czwartek, to byśmy wygrali - stwierdził Lopez. - W czwartej kwarcie byliśmy zbyt nerwowi, podejmowaliśmy złe decyzje i mieliśmy najgorszy fragment w całym meczu - przyznał Lopez.