Nowy trener kadry Igor Griszczuk już namawiał Gortata

- Chcę znaleźć wspólny język z kadrowiczami - zadeklarował w środę słynący z niełatwego charakteru Igor Griszczuk, nowy trener reprezentacji Polski. Białorusin z polskim paszportem przyznał, że już rozmawiał o reprezentacji z Marcinem Gortatem.
Griszczuk uznawany jest za nerwusa, ale bardzo skutecznego trenera. Prowadzony przez niego Anwil Włocławek jest wiceliderem PLK i walczy z Asseco Prokomem Gdynia o pierwsze miejsce przed play-off. Prezes PZKosz Roman Ludwiczuk - po tym, jak odmówili mu trenerzy znani w Europie - postawił właśnie na Białorusina z polskim paszportem.

Griszczuk podpisał kontrakt do końca eliminacji do ME, czyli 31 sierpnia. Jeśli zespół awansuje do turnieju na Litwie (w eliminacjach gra z Bułgarią, Belgią, Portugalią i Gruzją), umowa zostanie przedłużona.

Przed Griszczukiem największe wyzwanie: namówić do gry latem największe gwiazdy kadry. To może być problem - nie ma znanego nazwiska w Europie. Kilka dni temu pytany w jednym z wywiadów o to, co zrobi w przypadku, gdy liderzy odmówią przyjazdu, stwierdził: - Jak nie będą mnie szanować, to nie będą grać.

W środę przyznał, że już kontaktował się z Marcinem Gortatem. - Obiecał, że przyjedzie na zgrupowanie i pomoże drużynie - powiedział szkoleniowiec. Koszykarz uzależnia jednak przyjazd od długości sezonu NBA i otrzymania zgody od szefów klubu - obecnych Orlando Magic lub nowego, jeśli dojdzie do transferu z jego udziałem.

- Praca z reprezentacją Polski jest dla mnie wielkim zaszczytem i dużym obowiązkiem. Przyjąłem propozycję prezesa Ludwiczuka, bo wierzę, że uda nam się stworzyć dobry zespół i zrealizować postawiony cel - mówił Griszczuk.

- Jesteśmy w trakcie ustalania kalendarza przygotowań do kwalifikacji mistrzostw Europy, więc na razie trudno mi mówić o szczegółach. Mogę natomiast zdradzić, że szeroki skład reprezentacji Polski podam w najbliższym czasie, najpewniej w następnym tygodniu. Oczywiście, że czuję presję związaną z prowadzeniem kadry. Jako trener presję czuję całe życie, więc jestem przygotowany do wyzwań -powiedział Griszczuk, który od 1998 roku ma polskie obywatelstwo.

Griszczuk otrzymał trenerską nominację nietypowo - nie, jak zwykle bywa w takich sytuacjach w Warszawie, a we Włocławku. Kujawskie miasto staje się centrum polskiej koszykówki. Trener Anwilu zdecydował, że jego asystentem będą pomagający mu również w klubie Krzysztof Szablowski i Paweł Turkiewicz z PGE Turowa Zgorzelec, a kierownikiem reprezentacji zostanie dyrektor Anwilu, Hubert Hejman. Sztab uzupełni Roman Tymański z Prokomu, który zajmuje się skautingiem i statystykami.

Nieoficjalnie wiadomo, że Włocławek ma również być miejscem zgrupowań kadrowiczów, a także - to jeszcze będzie ustalane - areną meczów eliminacyjnych.