EuroBasket 2017. Polska znów z Francją o awans do fazy pucharowej

Reprezentacja Polski koszykarzy w fazie grupowej przyszłorocznych mistrzostw Europy będzie rywalizować w Finlandii, a oprócz gospodarzy zmierzy się m.in. z brązowym medalistą poprzednich ME - Francją.
Polska była losowana z piątego koszyka i trafiła do trudnej grupy, której gospodarzem jest Finlandia, z którą nasi koszykarze rywalizowali także w zeszłorocznych mistrzostwach Europy (Biało-Czerwoni wygrali).

Oprócz Finów w fazie grupowej Polacy zmierzą się z Francuzami, czyli brązowymi medalistami poprzedniego turnieju, z którymi także grali dwa lata temu. W grupie mają jeszcze Grecję, czyli piątą drużynę poprzednich ME, Słowenię (siódma drużyna ostatnich MŚ) oraz Islandię, która do mistrzostw Europy awansowała po raz drugi w historii. Rok temu Islandczycy przegrali wszystkie mecze w fazie grupowej. I tylko w meczu z Islandią Polacy mogą być uznawani za faworyta.

- Przed losowaniem mówiłem, że tak naprawdę każdy rywal jest wymagający i każda grupa jest dobra. W Helsinkach zagramy z wieloma silnymi zespołami i będzie to dla nas wyzwanie, ale wierzę w naszą drużynę. Razem przeszliśmy już przez wiele w trakcie ostatnich trzech lat i zrobimy wszystko dla sukcesu polskiej koszykówki - powiedział trener reprezentacji Polski Mike Taylor.

Faza grupowa będzie rozegrana w czterech krajach. Oprócz Finlandii najlepsze drużyny Europy będą gościć w Izraelu, Rumunii i Turcji. Ten ostatni kraj będzie też gospodarzem fazy pucharowej.

W EuroBasketcie zagrają 24 drużyny. Do 1/8 finału awansują po cztery najlepsze drużyny z każdej grupy. Pierwsze mecze ME 31 sierpnia. Finał zaplanowano na 17 września przyszłego roku.

Grupy EuroBasketu 2017

Grupa A:

1. Polska
2. Grecja
3. Finlandia
4. Francja
5. Islandia
6. Słowenia

Grupa B:

1. Ukraina
2. Izrael
3. Litwa
4. Gruzja
5. Włochy
6. Niemcy

Grupa C:

1. Chorwacja
2. Czechy
3. Hiszpania
4. Czarnogóra
5. Rumunia
6. Węgry

Grupa D:

1. Wielka Brytania
2. Rosja
3. Serbia
4. Łotwa
5. Turcja
6. Belgia





Messi i Ronaldo najlepiej opłacani? W NBA nie łapaliby się do Top10 listy płac!