EuroBasket 2015. Marcin Gortat: Zapłacę za sanatorium i zszargane nerwy kibiców

- Cieszę się, że to się źle nie zakończyło, bo bym potem nie spał przez tydzień. To prawdopodobnie jeden z najgłupszych błędów w mojej karierze - mówił po meczu z Rosją środkowy reprezentacji Polski Marcin Gortat. Polacy wygrali 82:79 po bardzo nerwowej końcówce.
Po celnym rzucie wolnym naturalizowanego Amerykanina A.J. Slaughtera Polacy prowadzili 81:74 na 19 sekund przed końcem. Rosjanie rozgrywali akcję. 10 sekund przed końcem za trzy z rogu rzucał Witalij Fridzon, spudłował. Ale piłkę zebrał Semen Antonow, odrzucił ją na obwód do Dmitrija Chwostowa, a ten od razu wyszedł w górę i trafił trójkę.

Gdy piłka wpadała do kosza, sędziowie odgwizdali faul Marcina Gortata. Polak powalił na ziemię Fridzona przy zastawieniu. Rosjanin dostał w prezencie dwa rzuty wolne, oba trafił i rywale doszli na ledwie dwa punkty na sześć sekund przed końcem. Niespotykana akcja za pięć punktów dała im niespodziewaną szansę na walkę o zwycięstwo.

Polacy wzięli czas, Rosjanie po wznowieniu od razu sfaulowali taktycznie Adama Waczyńskiego. Ten trafił jeden rzut wolny, Polacy odskoczyli na trzy punkty, ale zwycięstwo jeszcze nie było pewne. Rosjanie mieli pięć sekund i piłkę.

Biało-czerwoni ich akcję przerwali szybkim faulem. Dmitrij Chwostow spudłował oba rzuty wolne, ale piłkę zebrał Semen Antonow, który popędził w róg boiska i rzucił za trzy, na dogrywkę. Szczęśliwie dla Polaków piłka do kosza nie doleciała. Gortat odetchnął z ulgą.

- To była przejażdżka życia dla wszystkich kibiców koszykówki w Polsce. Osobiście zapłacę za sanatorium i zszargane nerwy. To prawdopodobnie jeden z najgłupszych błędów w mojej karierze. Nie celowy, ale stało się - mówił Gortat.

- Cieszę się, że to się nie skończyło się w odwrotną stronę. Jestem w czepku urodzony. Cieszę się, że to się źle nie zakończyło, bo bym potem nie spał przez tydzień - dodawał.

Polacy pokonali Rosję 82:79. Po dwóch meczach na EuroBaskecie mają bilans na 2-0 i duże szanse na awans do 1/8 finału ME. W poniedziałek o godz. 21 zagrają z broniącą tytułu Francją.





Więcej o: