Reprezentacja Polski koszykarzy ma nowego trenera. Z zaplecza NBA

Mike Taylor został nowym trenerem reprezentacji Polski koszykarzy - ogłosił Polski Związek Koszykówki. 42-letni Amerykanin pracuje na co dzień na zapleczu NBA, w lidze NBDL gdzie prowadzi Maine Red Claws, zespół filialny Boston Celtics.


Taylor zastąpi na stanowisku Dirka Bauermanna. Niemiec nazwał polską kadrę "uśpionym gigantem", ale podczas mistrzostw Europy w Słowenii nie zdołał go obudzić. Biało-czerwoni wygrali tylko jeden z pięciu meczów w pierwszej rundzie i szybko wrócili do kraju. Bauermann długo negocjował z PZKosz., ale ostatecznie stwierdził, że w konkursie na trenera kadry nie wystartuje. W środę postawiono na Taylora.

- Zależało nam na pozyskaniu szkoleniowca, który oprócz prowadzenia pierwszej drużyny zaangażuje się także w indywidualną pracę z młodymi zawodnikami i będzie wsparciem dla trenerów kadr młodzieżowych. Jego dotychczasowe osiągnięcia oraz wizja, jaką przedstawił, zyskały nasze duże uznanie - tłumaczył Grzegorz Bachański, prezes PZKosz. Podkreśla, że choć trener na co dzień pracuje w USA, dobrze zna europejską specyfikę. Przez ostatnie cztery sezony był drugim szkoleniowcem reprezentacji Czech. Wcześniej od 2001 roku pracował w klubach europejskich, m.in. w Ratiopharm Ulm z którym wywalczył awans do niemieckiej Bundesligi.

PZKosz. na razie nie podał, do kiedy będzie obowiązywała umowa, ale już wyznaczył cele szkoleniowcowi. O ile Polska nie uzyska dzikiej karty na tegoroczne MŚ (a szanse ma na to marne), to zadaniem Taylora będzie awans do Mistrzostw Europy na Ukrainie (2015), a w nich zajęcie miejsca gwarantującego awans do igrzysk w Brazylii lub udział w dodatkowym turnieju kwalifikacyjnym.

- Trener reprezentacji Polski koszykarzy powinien myśleć długofalowo i inwestować w rozwój naszych młodych, utalentowanych zawodników. Już niedługo to oni będą stanowić o sile pierwszej drużyny. Ważne, aby mieli odpowiednie wsparcie i mogli liczyć na trenera, który pokazał wcześniej, że nie boi się takich wyzwań i potrafi wykorzystać potencjał najlepszych i wkomponować w zespół młodych graczy - uważa prezes PZKosz.

Nie wiadomo, kiedy nowy trener reprezentacji koszykarzy pojawi się w Polsce, ale nie należy się spodziewać, by udało mu się to wcześniej niż w kwietniu - to wtedy zakończy rozgrywki liga NBDL, w której prowadzi zespół Red Claws. Wtedy też najwcześniej poznamy pierwsze przymiarki do szerokiej kadry na letnie mecze.