Czternastolatki w zawodowej lidze koszykarek

Są w stanie podołać trudom zawodowej ekstraklasy - uznała Energa Toruń i włączyła do składu dwie zawodniczki, które jesienią mają grać w pierwszej drużynie. Tak młodych jeszcze w polskiej lidze nie było
Kaja Darnikowska i Roksana Płonka mają po 14 lat i 175 cm wzrostu. Dotychczas grały w toruńskich klubach młodzieżowych, ale trener Energi - Bośniak Elmedin Omanić - uznał, że są gotowe, by dołączyć do szóstej drużyny ekstraklasy. - Zdajemy sobie sprawę, że nie są w stanie grać w niej przez 40 czy 20 minut. Ale mniej? Dlaczego nie - mówi dyrektor klubu Krystyna Bazińska.

Tak młodych koszykarek w polskiej ekstraklasie jeszcze nie było. Rekordzistkami w ostatnich latach bywały szesnastolatki - choć zawodniczka Energi Emilia Tłumak zadebiutowała w ekstraklasie w latach 90., gdy miała 15 lat i 36 dni.

Pomysł, by już czternastolatki były w pierwszym zespole, dzieli trenerów. Omanić jest wielkim zwolennikiem takiego rozwiązania, ale jeden z polskich doświadczonych szkoleniowców uważa to za błąd. - Nie można dać się zwariować, choć widać trend wzmacniany przez działaczy związku, by stawiać na jak najmłodsze zawodniczki. Tyle tylko że gra wśród seniorek je zniechęci, a nie rozwinie. Czego mała dziewczyna ma się nauczyć, uderzając w dwa razy silniejszą fizycznie rywalkę? - pyta.

Bazińska: - W naszym kraju uważa się, że jeśli ktoś ma 23 lata, jest młodą obiecującą zawodniczką. A przecież są państwa, w których nawet szesnastolatki występują w Eurolidze.

Młode koszykarki przyznają, że obawiają się konfrontacji ze starszymi. Płonka: - Mam nadzieję, że trener Omanić będzie dla nas wyrozumiały. Boję się, czy dam radę fizycznie.

Toruński klub już obserwuje kolejną koszykarkę - tym razem dwunastolatkę. Omanić uznał, że na razie jest jeszcze zbyt młoda, by myśleć o niej w kontekście profesjonalnej drużyny.

W męskiej lidze rekord związany z wiekiem padł w marcu 2009 r. - Hubert Murzacz z Górnika Wałbrzych miał 14 lat i 211 dni, kiedy zagrał niespełna trzy minuty w przegranym 79:126 meczu ze Stalą Ostrów Wlkp. Zdobył dwa punkty. Czternastolatek o wzroście 186 cm zagrał w PLK tylko dlatego, że jego klub od kilku kolejek był zdegradowany i wobec kłopotów finansowych pozbył się najważniejszych zawodników. Murzacz zagrał w ekstraklasie w jeszcze jednym meczu, a po degradacji Górnika do I ligi rozegrał 57 minut w czterech meczach w dwóch kolejnych sezonach.