Ćwierćfinał TBL. Decydujące starcie Turowa

Koszykarze PGE Turówa Zgorzelec rozegrają w sobotę piąty mecz ćwierćfinału play-off z PBG Basketem Poznań. To spotkanie zadecyduje o tym, która z drużyn awansuje do półfinału Tauron Basket Ligi.
Obie drużyny do tej pory wygrywały mecze u siebie, a stan rywalizacji to 2:2. W środę podopieczni Jacka Winnickiego zostali zdeklasowani w Poznaniu, gdzie rzucili tylko 47 punktów, trafiając tylko 15 z 69 rzutów z gry. Mniej w tym sezonie TBL rzuciła tylko Polonia Warszawa, która w starciu z Asseco Prokomem Gdynia zdobyła zaledwie 40 punktów.

- Nie wyciągałbym z tego meczu jakichś daleko idących wniosków. W play-off można wygrać trzy mecze każdy jednym punktem i awansować dalej. W środę my nie trafialiśmy, Basket trafiał i skończyło się tak, jak skończyło. Nas bardzo dużo sił kosztował wtorkowy mecz, w którym prowadziliśmy przez 38 minut i wydawało się, że kontrolujemy jego przebieg. To musiało się na nas odbić - tłumaczy Waldemar Łuczak, dyrektor sportowy PGE Turowa Zgorzelec.

Ostatnie spotkanie, które decyduje o awansie do kolejnej rundy play-off, jest zwykle traktowane jako loteria i nie wiadomo, którą z drużyn można uznać za faworyta rywalizacji. - Naszym atutem jest na pewno to, że gramy u siebie, a to dla nas komfortowa sytuacja. Musimy zagrać tak jak w pierwszych trzech meczach, bo graliśmy bardzo dobrze i tylko fatalna końcówka w trzecim spotkaniu nie pozwoliła nam zakończyć tej rywalizacji szybciej. Nie sądzę też, żeby zawodników zjadł stres w tym meczu, może gdyby to spotkanie było rozgrywane w Poznaniu, to ręce by się trzęsły, ale grając w Zgorzelcu, jesteśmy raczej spokojni - dodaje Łuczak.

Przypomnijmy, że Turów został z jednym rozgrywającym (Toreyem Thomasem) po tym, jak zespół ze Zgorzelca opuścił Ivan Koljević. Czarnogórzec przed drugim meczem rozgrywanym w nadgranicznym mieście spakował się i wyjechał, nie informując o tym nikogo. - Będziemy chcieli wyciągnąć konsekwencje z tego zachowania, najpewniej zgłosimy to wszystko do FIBA, bo zachowanie Koljevicia jest skandaliczne - kończy dyrektor sportowy Turowa. Jeśli Turów wygra piąty mecz, spotka się w półfinale play-off z drużyną Trefl Sopot.

Mecz z PBG Basketem Poznań zostanie rozegrany w sobotę o godz. 18.