Tauron Basket Liga. Prokom woli CSKA Moskwa zamiast Siarki Tarnobrzeg

W polskim sporcie jeszcze tego nie było! Koszykarze Asseco Prokom Gdynia, zamiast w rundzie zasadniczej Polskiej Ligi Koszykówki, będą grali w międzynarodowej lidze VTB.
Rozterki Jacka Jakubowskiego - blog Szczepana Radzkiego ?

Prokom już od siedmiu lat zdobywa mistrzostwo Polski, w kraju nie ma sobie równych. Coraz lepiej radzi sobie także w elitarnej Eurolidze (odpowiednik piłkarskiej Ligi Mistrzów), gdzie w poprzednim sezonie - jako pierwszy polski zespół w historii - awansował do ćwierćfinału.

Przed nowym sezonem Prokom został zaproszony do rozgrywek VTB. To liga, która istnieje od 2008 r., a grają w niej najlepsze drużyny z Europy wschodniej - z Rosji, Ukrainy, Litwy, Białorusi, Łotwy i Estonii. Teraz, po zwiększeniu ligi z ośmiu do 12 zespołów, dołączy do niej także mistrz Polski.

Gra w lidze VTB jest opłacalna, bo z nieoficjalnych informacji wynika, że za samo wejście na parkiet drużyna dostaje 10 tys. euro i drugie tyle za zwycięstwo.

Biorąc udział w lidze VTB (i oczywiście Eurolidze) Prokom zostanie jednocześnie zwolniony z udziału w sezonie zasadniczym ligi polskiej. To wydarzenie bez precedensu w polskim sporcie, ale liga się na to zgodziła.

- To duże wyróżnienie dla całej ligi, że nasza drużyna będzie grała w tak prestiżowych rozgrywkach. Skorzystają też na tym polscy zawodnicy, których w Prokomie nie brakuje, którzy będą się ogrywać w meczach z silnymi rywalami. Liga VTB ma też zapewnić transmisje ze swoich spotkań, a na promocji koszykówki w telewizji zależy nam szczególnie - wyjaśnia prezes PLK Jacek Jakubowski.

- Zależało nam na udziale w tej lidze, bo chcieliśmy mieć stały kontakt z europejską czołówką. I tak, zamiast dwóch meczów z Siarką Tarnobrzeg, możemy rozegrać dwa spotkania z CSKA Moskwa czy Żalgirisem Kowno - tłumaczą w klubie z Gdyni.

Kiedy Prokom dołączy więc do rozgrywek ligi polskiej? Po rundzie zasadniczej drużyny PLK zostaną podzielone na dwie szóstki - w górnej znajdzie się właśnie Prokom plus pięć najlepszych zespołów po rundzie zasadniczej. Punkty zostaną wyzerowane i rywalizacja zacznie się od nowa.

W lidze VTB zagra 12 drużyn, które zostaną podzielone na dwie grupy (losowanie odbędzie się w czwartek). W nich każdy zagra z każdym, a dwa najlepsze zespoły z każdej grupy awansują do turnieju Final Four. Dwie pierwsze edycje wygrał zespół CSKA.

W lidze VTB miał jeszcze szansę zagrać Anwil Włocławek, ale wicemistrz Polski nie spełnił jednego z głównych kryteriów - we Włocławku i najbliższych okolicach nie ma międzynarodowego lotniska.

- Dobrze, że Prokom zagra w lidze VTB i będzie promował polską koszykówkę. A dla nas jest to bez większego znaczenia, bo swoje mecze z Prokomem i tak zdążymy zagrać - mówi prezes Anwilu Zbigniew Polatowski.

- Odejście Prokomu okaleczy ligę. Nie tylko dlatego, że zagra w niej 11 drużyn, ale przede wszystkim dlatego, że liga straci swoją największą markę, czyli Prokom. Nie widzę jednak przeszkód, aby Prokom dołączył się do rywalizacji w Polsce dopiero w drugiej części sezonu, przecież i tak bez problemu zapewniłby sobie miejsce w czołowej szóstce - dodaje prezes Energi Czarni Słupsk Andrzej Twardowski.

Kto zagra w VTB

CSKA Moskwa, BC Chimki, Uniks Kazań, Dynamo Moskwa (Rosja), Żalgiris Kowno, Lietuvos Rytas Wilno (Litwa), Dnipro Dniepropietrwosk, Azovmasz Mariupol (Ukraina), VEF Ryga (Łotwa), Kalev Tallinn (Estonia), BK Mińsk-2006 (Białoruś), Prokom.

Rafał Stec: Gdynia odłącza się od Polski

Tego jeszcze w naszym sporcie nie było. Mistrz Polski bojkotuje polską ligę, zapowiada łaskawie powrót na decydującą fazę, a konkurencja nawet się nie awanturuje, przeciwnie - usta ma pełne zachwytów, że zaproszenie dla Asseco Prokom to wyróżnienie dla całej polskiej koszykówki klubowej.

Ja widzę w całej sprawie dowód, jak nisko upadła u nas ta dyscyplina. Gdyby monopolista siatkarski - Skra Bełchatów - został w lidze aż tak uprzywilejowany, bez ostrej chryi by się nie obyło.

Rozumiem racje biznesowe, którymi kieruje się nasz koszykarski potentat, rozumiem też racje sportowe, czyli tęsknotę za możliwie mocnymi rywalami. Ale załóżmy, że gdynianie ten niesłychanie prestiżowy turniej - i puchar z wygrawerowaną nazwą rosyjskiego banku - wygrają. Czyli właściwie co wygrają? A przede wszystkim - myślicie, że ktoś będzie o tym trofeum za 10 lat pamiętał?

Czytaj więcej na blogu Rafała Steca ?


Michał Owczarek: Najbardziej straci na tym liga

Prokom chce grać w lidze VTB, która oprócz możliwości zagrania z czołowymi ekipami z Rosji i Litwy, jest też całkiem dobrym interesem - za samo wyjście na parkiet dostaje się całkiem spore pieniądze. Nie dziwne, że Prokom w takiej lidze chce grać - pisze na blogu dziennikarz Sport.pl Michał Owczarek.

Skandalem jednak jest to, że Prokom wymiga się od części sezonu. Jego rywale - zarówno z Rosji jak i Litwy grają we własnych ligach, biorą udział w krajowych pucharach i równocześnie rywalizują w Eurolidze czy Pucharze Europy. Żadna z drużyn nie odpuszcza swoich krajowych rozgrywek. Dlaczego Prokom miałby być wyjątkiem?

A jeszcze większym skandalem jest to, że liga zdecydowała się w ogóle możliwość przeprowadzenia części rozgrywek ligowych bez mistrzów Polski. Jak to możliwe by prezes Jakubowski nie widział, że sam sobie w stopę strzela?

Przecież na braku Prokom nawet przez część sezonu to liga straci najwięcej. Mistrzowie Polski to jedna z niewielu drużyn rozpoznawalnych dla "przeciętnego kibica sportu". To chyba jedyny klub koszykarski, który potrafi przyciągnąć więcej niż kilkanaście tysięcy widzów przed ekrany TVP Sport. Przez prawie pół sezonu liga będzie grała bez najlepszej drużyny, bez w zasadzie jedynych gwiazd ligi. Z marketingowego punktu widzenia to strzał TBL do własnej bramki.

Poza tym, jaki sens ma rywalizacja sportowa, skoro później można dołączyć do ligi jak gdyby nigdy nic i walczyć o kolejny tytuł.

TBL z Prokomem dopiero od stycznia to krok ligi w tył i pierwszy poważny błąd prezesa Jacka Jakubowskiego.

Więcej koszykarskich komentarzy i ciekawostek czytaj na blogu Pick'n'roll ?