Sport.pl

Senacja w PLK! Wielki Prokom pokonany

Asseco Prokom Gdynia poniósł pierwszą ligową porażkę w tym sezonie. Serię dwudziestu zwycięstw przerwała Polonia Azbud Warszawa, która wygrała 85:77.
W środę Prokom prawie zapewnił sobie awans do najlepszej ósemki Euroligi. Mimo to w sobotę nie sprostał ósmemu zespołowi PLK. Polonia bardzo dobrze rozpoczęła mecz, trójki trafiali Miller, Hughes i Nana. W pierwszej kwarcie poloniści trafili aż 8 na 10 "trójek". Prokom długo nie mógł znaleźć odpowiedzi na rzuty Polonii.

Trener Pacesas korzystał z całego składu. Nie grał tylko Ratko Varda, który po zwycięskim meczu z CSKA narzekał na problemy z nogą. W kluczowych momentach na parkiecie byli Qynetl Woods, David Logan i Daniel Ewing, ale to Polonia cały czas kontrolowała mecz.

Pod koniec trzeciej kwarty Prokom dogonił Polonię, wtedy świetnie zaczął grać Marcin Nowakowski. Młody rozgrywający Polonii przez ostatnie dwa tygodnie nie trenował, leczył poważnie skręconą kostkę. Decyzję o tym, że zagra podjęto tuż przed meczem. I była to jak najbardziej właściwa decyzja. Nowakowski wziął ciężar gry na swoje barki. Świetnie dogrywał do partnerów lub sam kończył akcję. - Marcin zagrał swój najlepszy mecz w karierze- chwalił kolegę z zespołu Przemysław Frasunkiewicz. - To on i Brandun Hughes zrobili w tym meczu różnicę - komplementował rozgrywających Polonii trener Prokomu Tomas Pacesas.

W końcówce mistrzowie Polski próbowali niwelować strat, ale ich rzuty z dystansu były niecelne, a wysocy Prokomu słabo zastawiali bronioną deskę i dawali okazje do łatwych punktów Polonii. Gospodarze wygrali ostatecznie 85:77.

Hala na Kole to twierdza Polonii. W Warszawie przegrała cała ligowa czołówka - Prokom, Anwil, Turów i Trefl Sopot. - Teraz musimy zacząć tak grać na wyjazdach, bo bez tego nie awansujemy do play-off - powiedział po meczu trener "Czarnych Koszul" Wojciech Kamiński. Polonia musi zacząć wygrywać na wyjazdach, bo czeka ją już tylko jedno spotkanie przed własną publicznością -23 marca w derbach z Polonią 2011.

Dziennikarz Sport.pl i Gazety Wyborczej w piątek przewidział porażkę Prokomu »