Puchar Polski koszykarzy. Stelmet w półfinale, kalkulacji nie będzie

86 : 62
Informacje
Dąbrowa Górnicza Basket Cup - Ćwierćfinały
Piątek 19.02.2016 godzina 18:00
Wyniki szczegółowe
1 Kw
2 Kw
3 Kw
4 Kw
Wynik
Stelmet BC Zielona Góra
23
20
23
20
86
Asseco Gdynia
16
17
21
8
62
Stelmet Zielona Góra nie miał najmniejszych problemów z pewnym zwycięstwem nad Asseco Gdynia w trzecim ćwierćfinale turnieju o Puchar Polski w Dąbrowie Górniczej. Wygrał 86:62 mając przewagę w każdym elemencie gry.
Przed turniejem wszyscy zastanawiali się, jak Stelmet potraktuje rywalizację w Dąbrowie. Mistrzowie Polski w środę 24 lutego grają u siebie pierwszy mecz 1/8 finału Eurocup z Uniksem Kazań. Gdyby o Puchar Polski grali do niedzielnego finału, mieliby niewiele czasu na przygotowanie się do starcia z Rosjanami, koszykarze mogliby odczuwać zmęczenie po trzech meczach w trzy dni. Ale w piątek nie widać było po Stelmecie żadnej kalkulacji. A nawet jeśli mistrzowie na 100 proc. nie grali, to osłabione brakiem Przemysława Żołnierewicza Asseco nie pokazało nic, co pozwalałoby myśleć o zrobieniu niespodzianki.

Początek mistrzów nie był dobry, ale zielonogórzanie szybko poprawili grę w ataku i proste straty zamienili na efektowne kosze. Po kilku kontrach Mateusza Ponitki wyszli na prowadzenie 14:6, a reprezentant Polski zdobył w tym czasie 10 punktów. W drugiej kwarcie konsekwentna, dobrze zorganizowana i równa gra Stelmetu dała mu prowadzenie nawet 38:20. Zielonogórzanie dominowali pod koszem, zdobywali punkty z kontry, duże wsparcie dawali rezerwowi.

Przed przerwą zryw Filipa Matczaka, który zdobył osiem punktów z rzędu, dał nadzieję Asseco. Gdynianie zmniejszyli straty do 33:43, ale na początku drugiej połowy Stelmet znów powiększył przewagę do kilkunastu punktów. Na niewiele zdawały się trafienia Anthony'ego Hickey'a z trudnych pozycji, kolejne punkty Matczaka czy Jakuba Parzeńskiego. Stelmet kontrolował grę, trójka Dee Bosta dała mu prowadzenie 66:52 po 30 minutach. W czwartej kwarcie zielonogórzanie powiększyli przewagę.

- Chcieliśmy walczyć z mistrzem Polski i myślę, że to nam się udało, powalczyliśmy. Choć może wynik na to nie wskazuje - mówił Matczak, który zdobył dla Asseco 13 punktów, siedem asyst i siedem zbiórek. - Trener Filipovski na pewno wziął pod uwagę to, że mają w środę mecz z Kazaniem i dokonywał wielu zmian. Ale na boisku Stelmet robił swoje, nie odczuliśmy, by odpuszczał.

- Oszczędzanie się? Trener Filipovski pracuje w Polsce wystarczająco długo, byście wiedzieli, że on nie odpuści żadnego meczu - mówił kapitan Stelmetu Łukasz Koszarek. I dodawał: - W sporcie nie można kalkulować, bo to się mści. Gramy dobrze, wygrywamy, chcemy ten rytm utrzymać.

- Uniknęliśmy urazów, podzieliliśmy minuty między wszystkich graczy. Zrobiliśmy pierwszy krok, ale żeby wygrać puchar potrzebujemy trzech kroków. Teraz ważna jest odnowa i praca fizjoterapeutów - mówił Filipovski. 15 punktów i sześć asyst dla jego drużyny zdobył Bost, po 12 dodali Ponitka i Nemanja Djurisić.

W sobotnim półfinale Stelmet zagra ze zwycięzcą meczu Anwil Włocławek - Polfarmex Kutno. W pierwszej parze spotkają się Rosa Radom i Energa Czarni Słupsk.