Sport.pl

TBL: Koszykarskie emocje we Włocławku! Supermecz na koniec roku!

Spotkanie Anwilu Włocławek z PGE Turowem Zgorzelec, czyli indywidualne starcie pomiędzy strzelcami: Tonym Weedenem i Davidem Jacksonem, to najciekawsze wydarzenie czekające na kibiców w 14. kolejce Tauron Basket Ligi. Lider TBL zagra w gorącej włocławskiej hali! Transmisja w TVP Sport w niedzielę od godz. 17.45.
W pierwszym meczu między tymi drużynami wygrał PGE Turów 75:64, a trzech zawodników zespołu ze Zgorzelca: Aaron Cel, Michał Chyliński i Djordje Micić rzuciło po 13 punktów. W drużynie Anwilu po 12 punktów zdobyli wtedy Seid Hajrić i Marcus Ginyard. Kluczowe w tamtym spotkaniu były rzuty wolne. Ekipa prowadzona przez trenera Miodraga Rajkovicia zdobyła aż 29 punktów właśnie dzięki temu elementowi (aż o 17 więcej niż ich rywale).

- Anwil po zmianie trenera gra zupełnie inną koszykówkę niż wtedy, gdy pierwszy raz grał z nami. Nie możemy już myśleć o tamtym meczu, bo było to bardzo dawno. Anwil radzi sobie teraz dużo lepiej. Jeśli chce się wygrać we Włocławku, to zawsze trzeba być przygotowanym na taką małą "wojnę" - mówi dla PLK.pl Michał Chyliński, rzucający obrońca PGE Turowa.

Kluczowym pojedynkiem w tym spotkaniu może być ten pomiędzy bardzo dobrze znanymi w Polsce strzelcami - Tonym Weedenem (wcześniej m.in. w Polpharmie) i Davidem Jacksonem (trzeci sezon w PGE Turowie). Obaj w pierwszym meczu nie błyszczeli. Weeden trafił tylko trzy z 13 rzutów, natomiast Jackson zdobył zaledwie osiem punktów. Teraz to właśnie ich skuteczność może okazać się kluczowa dla losów tego pojedynku.

Wysoką formę prezentuje w tym sezonie Michał Chyliński, który bardzo chce wrócić do reprezentacji Polski. W 2009 roku wrócił do kraju po kilku latach spędzonych w Hiszpanii (m.in. Unicaja Malaga) i rozgrywa najlepszy sezon w karierze. Zdobywa średnio 15,8 punktu na mecz (aż o dziewięć więcej niż przed rokiem!) oraz 3,1 asysty. Co ciekawe, w tym sezonie nie zaliczył jeszcze występu, w którym zdobyłby mniej niż 10 punktów. Skąd u tego gracza taka dobra forma?

- Ważny jest na pewno trener, który obdarzył mnie zaufaniem. To jedna z najbardziej istotnych spraw dla każdego zawodnika. Jeśli trener ufa, to gra się dużo łatwiej. To mój kolejny sezon w Zgorzelcu, co ma także wpływ na moją grę. Ważne są również dobrze przepracowane wakacje, a także kontuzja, którą odniosłem dwa lata temu. Miałem wtedy dużo czasu, aby nauczyć się wielu nowych rzeczy, wzmocnić się. Nie tylko fizycznie, ale także psychicznie - twierdzi Chyliński.

Kto będzie odpowiedzialny za jego zatrzymanie w zespole Anwilu? Być może Marcus Ginyard, który jest jednym z najlepszych obrońców zespołu z Włocławka. Trudne zadanie w defensywie czeka także PGE Turów. Krzysztof Szubarga radzi sobie ostatnio bardzo dobrze i jest prawdziwym motorem napędowym włocławskiego zespołu.

Początek spotkania Anwil Włocławek - PGE Turów Zgorzelec w niedzielę o godz. 18.00. Transmisja w TVP Sport od 17.45.

W sobotę zostaną rozegrane następujące mecze: Jezioro Tarnobrzeg - Stelmet Zielona Góra (18.00, płatny przekaz wideo na PLK.pl), Trefl Sopot - AZS Koszalin (18.00, płatny przekaz wideo na PLK.pl) oraz Asseco Prokom Gdynia - Kotwica Kołobrzeg (18.00, płatny przekaz wideo na PLK.pl).

W niedzielę Polpharma Starogard Gdański podejmie Start Gdynia (18.00).

Więcej o: