TBL: Mantas Cesnauskis, była gwiazda Czarnych, wraca do Słupska

Największym wydarzeniem 12. kolejki Tauron Basket Ligi będzie powrót Mantasa Cesnauskisa do Słupska. Litwin z polskim paszportem, który jest teraz zawodnikiem Stelmetu, po raz pierwszy wystąpi w barwach innej drużyny w hali Gryfia. Mecz w niedzielę o 18.
Cesnauskis już raz w tym sezonie zagrał przeciwko Enerdze Czarnym, tyle że było to w hali CRS w Zielonej Górze. Wtedy zdecydowanie lepszy był Stelmet, który wygrał aż 94:73. Tak wysokie zwycięstwo było możliwe głównie dzięki świetnej grze byłego zawodnika m.in. Realu Madryt i Galatasaray Stambuł, a obecnie gwiazdy Tauron Basket Ligi Quintona Hosleya. Amerykanin rzucił 24 punkty, nie myląc się ani razu z linii rzutów wolnych na 9 prób.

Ale swój wkład w wygraną miał także Cesnauskis, zdobywając 9 punktów i pokazując swoje firmowe zagranie, czyli rzut z dystansu. W zespole Energi Czarnych wyróżniał się Yemi Gadri-Nicholson, który zaliczył efektowne double-double - 16 punktów i 11 zbiórek.

- Oczywiście, że będzie to dla mnie szczególny powrót, wyjątkowy mecz, ponieważ przeżyłem tu sześć wspaniałych lat i nigdy nie zapomnę tej atmosfery i tych wspaniałych kibiców. Jestem jednak profesjonalistą, gram w Zielonej Górze i z całych sił będę starał się o wygraną - mówi w wywiadzie dla PLK.pl Mantas Cesnauskis przed meczem w Słupsku.

Należy także pamiętać, że obydwie drużyny rywalizowały między sobą w zeszłorocznym ćwierćfinale play-off Tauron Basket Ligi, który był niezwykle zacięty. Wygrał wtedy zespół z Zielonej Góry (wtedy pod nazwą Zastal), ale potrzebował do tego aż pięciu spotkań, a w dwóch z nich kibice zobaczyli dogrywki. O wyrównanej rywalizacji niech świadczy też ostatni mecz, który gracze trenera Mihailo Uvalina wygrali dwoma punktami.

W najbliższym spotkaniu bardzo ważną postacią może być Walter Hodge. Portorykańczyk to dwukrotny zwycięzca akademickiej ligi NCAA z drużyną Florida Gators, już trzeci sezon związany z Zieloną Górą. Obecnie jest najlepszym strzelcem całej Tauron Basket Ligi ze średnią 19,3 punktu oraz czwartym podającym (5,3 asysty na mecz). Hodge może mieć w tym meczu łatwiej, ponieważ w zespole Energi Czarnych nie zagra prawdopodobnie Todd Abernethy (narzeka na kontuzję stopy). Przewagą słupszczan na pewno będzie ich własna hala oraz bardzo silny duet podkoszowych Robert Tomaszek - Yemi Gadri-Nicholson.

- Pierwszy mecz udało nam się wygrać dosyć gładko, ale Czarni nie grali jeszcze swojej koszykówki i nie mieli swojego rytmu, a poza tym graliśmy we własnej hali. Teraz, jak pokazują wyniki, grają bardzo dobrze szczególnie u siebie w domu. Jak wszyscy wiedzą, Gryfia jest bardzo ciężka do zdobycia, ale przyjeżdżamy, żeby wygrać - tłumaczy Cesnauskis.

Początek spotkania Energa Czarni Słupsk - Stelmet Zielona Góra w niedzielę o 18. Płatny przekaz wideo będzie można zobaczyć na stronie PLK.pl.

Pierwsze spotkanie 12. kolejki TBL zostało rozegrane już w czwartek - PGE Turów Zgorzelec wygrał w Radomiu z Rosą 79:76. 

W sobotę zostaną rozegrane następujące mecze: Polpharma Starogard Gdański - Trefl Sopot (18, płatny przekaz wideo na PLK.pl), Jezioro Tarnobrzeg - AZS Koszalin (18, płatny przekaz wideo na PLK.pl), Anwil Włocławek - Kotwica Kołobrzeg (18).

W niedzielę derby Gdyni - o 18 Start podejmie Asseco Prokom (płatny przekaz wideo na PLK.pl).