Koszykówka. Koszarek wygrywa mecz

Koszarek trafił za trzy w ostatniej sekundzie meczu z Zastalem i przesądził o wygranej Trefla 88:87. Ale wielkim bohaterem meczu był też rozgrywający gości Walter Hodge.
Widziałeś mecz koszykówki, a nie masz z kim podzielić się wrażeniami? Wejdź na forum Sport.pl!  ?


Portorykańczyk trafił do kosza na 1,8 sekundy przed końcem i za jednym razem wyprowadził swój zespół na prowadzenie 87:85 oraz pobił punktowy rekord rozgrywek. Do 38 punktów Hodge dołożył jeszcze 10 asyst. Rozegrał genialne spotkanie.

Gracze Trefla nie potrafili zatrzymać Hodge'a, ale mieli Łukasza Koszarka - drugiego, obok Portorykańczyka, kandydata do nagrody dla najlepszego zawodnika sezonu. Gospodarze, po przerwie na żądanie trenera Karlisa Muiznieksa, sprytnie rozbiegli się, Koszarek zgubił obrońcę, dostał podanie, rzucił. Trafił już po końcowej syrenie!

- Przy 1,8 sekundy nie było czasu na skomplikowane akcje. Najprościej było wyjść na czystą pozycję za trzy i to się udało - komentował zwycięzca, który zasłużył na przydomek Wiktorius, tym bardziej że kibice Trefla przed play-off wybierają dla swoich koszykarzy przydomki gladiatorów. Filip Dylewicz to Dylerius.

- Mam wielki szacunek do Łukasza - mówił po meczu Hodge, drugi bohater meczu w Sopocie. - Wiem, że jesteśmy dwoma najlepszymi rozgrywającymi w lidze i pokazaliśmy to w tym meczu. My jesteśmy teraz w szoku, ale też zdajemy sobie sprawę, że trzeba o tym zapomnieć - dodał Portorykańczyk, który trafiał regularnie przez cały mecz. Miał 10/14 w rzutach za dwa, 4/7 za trzy, 6/8 z wolnych i dodał 10 asyst.

Trefl przez większość meczu przeważał, po trzech kwartach prowadził 67:59. Zastal grał w osłabieniu, bo brakowało kontuzjowanego Piotra Stelmacha, a także Filipa Matczaka i Rafała Rajewicza, a Gani Lawal nie był w pełni sił i w formie po podkręceniu kostki. Poza Hodge'em świetnie grał środkowy Kirk Archibeque, który zdobył 19 punktów i miał 11 zbiórek. Zastal zmieniał obronę, walczył, ale przede wszystkim miał rewelacyjnego Hodge'a.

- Gdybyśmy to my wygrali ten mecz, nie można byłoby powiedzieć, że nie zasłużyliśmy na zwycięstwo - mówił trener Zastalu Mihailo Uvalin.

Dzięki wygranej Trefl umocnił się na pierwszym miejscu w lidze, a w sobotę, w hitowo zapowiadających się derbach Trójmiasta, zagra w Gdyni z Asseco Prokomem (transmisja od 17.45 w TVP Sport). Zastal zajmuje szóstą, ostatnią pozycję w gronie zespołów, które grają w górnej części tabeli i zapewniły sobie awans do play-off.