TBL. Radzki radzi, Cegliński buduje napięcie. Odcinek 7: Idziemy na rekord!

Mecz 7. kolejki Tauron Basket Ligi odbędzie się w Łodzi - zgadzają się dziennikarze Sport.pl Szczepan Radzki i Łukasz Cegliński. ŁKS chce przy pomocy kibiców pobić rekord frekwencji w ligowych sportach halowych i potrzebuje do tego 10016 osób. A że samo spotkanie na boisku - ŁKS - Śląsk - będzie meczem na dnie ligowej tabeli? Nie szkodzi, bo emocje i tak będą - piszą Radzki i Cegliński typując wyniki 7. kolejki.
Mecz 7. kolejki

Radzki: ŁKS - Śląsk. W Łodzi spotkają się dwie równe drużyny, niestety okupujące dwa ostatnie miejsca w tabeli Tauron Basket Ligi. Mecz ma jednak inne podłoże niż sportowa rywalizacja i choć trochę szkoda, że ta kwestia zeszła na drugi plan, tak próba pobicia rekordu 10 015 widzów na jednym ligowym meczu koszykówki robi wrażenie. To właśnie na klubie Marcina Gortata skupi się w ten weekend cała koszykarska Polska. Aż żałuję, że mnie tam nie będzie.

Gracze Turowa co mecz mówią - łatwo nie było. Wygrali jednak kolejne spotkanie, tym razem to z AZS, które typowałem do meczu kolejki. Ciekawie było, choć nie na tyle, aby zapadło nam to spotkanie w pamięć na dłużej.

Cegliński: ŁKS - Śląsk. Ze względu na próbę bicia rekordu frekwencji w ligowych sportach halowych. Boisko? Pod tym względem szykują się mecze, których poziom może być lepszy. Emocje podczas walki na dnie mogą być jednak dorównujące tym, które mają miejsce na szczycie.

A zapowiadając emocje w Kołobrzegu trafiłem! Kotwica jeszcze w połowie czwartej kwarty prowadziła z Anwilem, ale goście mieli Dardana Berishę i nie tylko. Anwil wygrał 76:70 po najbardziej zaciętym spotkaniu 6. kolejki.

Kogo warto obserwować?

Radzki: GIEDRIUS GUSTAS (rozgrywający, 31 lat, 190 cm, Turów - 85,7 proc. celnych rzutów za dwa i 50 proc. z za trzy). Litewski rozgrywający Turowa jest pierwszy pod względem celności rzutów za dwa punkty i drugi pod względem skuteczności rzutów z gry. Wyprzedza go tylko podkoszowy, Paweł Leończyk, który dodatkowo oddał o dwa rzuty z gry mniej od Gustasa. Wybór pozycji do rzutu u Gustasa stoi więc na wysokim poziomie, zobaczymy jak będzie w Tarnobrzegu.

W środę przyglądałem się z bliska Mateuszowi Ponitce. Młody próbował, starał się, ale widać było, że nie do końca przestawił się jeszcze na granie z nieco silniejszymi od siebie lub równie silnymi fizycznie rywalami. Patrząc jednak na duży obrazek i czwórkę rocznika 1993 (Koelner, Niedźwiedzki, Michalak, Ponitka), trzeba powiedzieć sobie otwarcie, że to doskonały przykład tego, jak powinno się wychowywać juniorów. Wchodząc na parkiet, żaden z nich nie boi się gry. I o to chodzi!

Cegliński: DJORDJE MICIĆ (rzucający, 28 lat, 196 cm, PBG - 14,2 punktu; 5,8 asysty). Zaimponował mi w środę przeciwko ŁKS - miał aż 14 asyst i poprowadził swój zespół do trzeciej wygranej z rzędu. Serbski rzucający, który z rozgrywa z konieczności, miał w tym sezonie kolejno dwie, trzy, cztery, pięć, siedem i 14 asyst. Grą kieruje dobrze, punkty zdobywać potrafi. No, przynajmniej przeciwko zespołom przeciętnym. Jak będzie z rozpędzającym się, silnym Anwilem?

Polecany w środę Corsley Edwards z Anwilu przeciwko Kotwicy zdobył 15 punktów, ale trudno go chwalić. W pierwszej połowie środkowy z Włocławka miał kłopoty z wysokimi gospodarzy, a statystycznie rozegrał swój najsłabszy mecz w TBL.

Typy (w 6. kolejce Radzki wygrał 4:3, w sezonie prowadzi już 24:19):

TREFL SOPOT - KOTWICA KOŁOBRZEG (sobota, 17, TV PLK, na PLK.pl)

Radzki: TREFL. Kotwica walczyła jak lew z Anwilem, ale nie przekonuje mnie to do tego, że kołobrzeżanie są w stanie wygrać z Treflem. Nawiązać walkę tak, pokonać sopocian - nie.

Cegliński: TREFL. Idealny mecz rozegrali sopocianie z Polpharmą. Wygrali aż 106:82 - i sobie porzucali (23 punkty z ławki Jamelle'a Horne'a), i "otworzyli" Chrisa Burgessa (19 punktów w miejsce kontuzjowanego Filipa Dylewicza), i dali pograć rezerwowym. Z Kotwicą tak łatwo nie będzie, ale zwycięsko już tak.

SIARKA JEZIORO TARNOBRZEG - PGE TURÓW ZGORZELEC (sobota, 18)

Radzki: TURÓW. Nawet, jeśli do gry wróci Przemysław Karnowski, to w Tarnobrzegu faworyt jest tylko jeden. Mimo tego, że w tej ciasnej i malutkiej hali gra się ciężko.

Cegliński: TURÓW. Moim zdaniem Turów nie przegra jeszcze długo.

ŁKS ŁÓDŹ - ŚLĄSK WROCŁAW (sobota, 19.30, TVP Sport)

Radzki: ŚLĄSK. 10016, albo i więcej osób, nie pomoże, Śląsk wydaje się być nieco lepszy, ale w pojedynku na dnie tabeli wszystko może się zdarzyć. Sądzę jednak, że to wrocławianie uciekną spod topora.

Cegliński: ŁKS. Jermaine Mallet jest dwa razy lepszym graczem w Atlas Arenie (średnio 26,3 punktu) niż na wyjeździe (ledwie 13,0) i choć ŁKS gra ostatnio słabiutko, to jednak Śląsk - mimo pokonania Politechniki - też nie przekonuje. W Łodzi mile widziane są punkty Bartłomieja Szczepaniaka, który z Anwilem zdobył 14, z Treflem - trzy, a w trzech kolejnych meczach - żadnego.

AZS POLITECHNIKA WARSZAWSKA - ZASTAL ZIELONA GÓRA (niedziela, 16)

Radzki: ZASTAL. Zielonogórzanie są po prostu mocniejsi.

Cegliński: POLITECHNIKA. Trudny mecz do wytypowania. Politechnika zwiedziła pół Polski i wreszcie wraca do domu, Zastal ostatnio długo odpoczywał. Politechnika ma równy zespół bez gwiazd, Zastal ma dwie wielkie - Waltera Hodge'a i Ganiego Lawala. Politechnika jedyny mecz u siebie przegrała, a Zastal na razie na wyjazdach wygrywa. Ale...

ENERGA CZARNI SŁUPSK - POLPHARMA STAROGARD GDAŃSKI (niedziela, 18 TV PLK, na PLK.pl)

Radzki: CZARNI. Bo Tonny Weeden i Michael Hicks oddadzą razem 15 i więcej rzutów z dystansu doprowadzając tym samym swoich kolegów do rozstroju nerwowego.

Cegliński: CZARNI. Bez komentarza.

ANWIL WŁOCŁAWEK - PBG BASKET POZNAŃ (niedziela, 20.10, TV PLK, na PLK.pl)

Radzki: ANWIL. Na ŁKS wystarczyło, na Anwil Djordje Micić, Damian Kulig i Aleksander Lichodzijewski to stanowczo za mało.

Cegliński: ANWIL. Podoba mi się drużyna z Poznania, trener Milija Bogicević wydobywa z niej tyle, ile może. Anwil to jednak w tej chwili wyższa liga.

PAUZUJE AZS KOSZALIN