TBL. Radzki radzi, Cegliński buduje napięcie. Odcinek 2: J.J. 37 i Wrocław albo Łódź

Skoro mamy 2. kolejkę Tauron Basket Ligi, to oczy zwracamy na Wrocław i Łodź, gdzie Śląsk i ŁKS podejmują zwycięskich na inaugurację Zastal Zielona Góra i Trefl Sopot. Czy J.J. Montgomery będzie kontynuował strzeleckie popisy? Czy Ivan Koljević je rozpocznie? Szczepan Radzki i Łukasz Cegliński ze Sport.pl zapowiadają wtorkowe i środowe mecze TBL.
W typowaniu wyników 1. kolejki lepszy był Radzki, który trafił rozstrzygnięcia pięciu spotkań (jedyna pomyłka to Anwil zamiast ŁKS). Cegliński także stawiał na włocławian, a na dodatek nie trafił wyników z Koszalina (stawiał na Polpharmę, wygrał AZS) oraz Warszawy (zwyciężył Trefl, a nie Politechnika). Po 1. kolejce Radzki prowadzi 5:3.

Mecz 2. kolejki:

Radzki: ŚLĄSK - ZASTAL. Tym razem całkiem poważnie. Po trzech latach przerwy mecz ligowy w ekstraklasie rozegra Śląsk Wrocław. Oby kibice dopisali, oby Hala Orbita była wypełniona po brzegi, a organizatorzy zagwarantowali znakomitą oprawę i zabawę na trybunach. Śląsk zasługuje na godny powrót. Tej jedynej szansy w pierwszym meczu po prostu nie można zaprzepaścić. Oczekujmy wielkiej fety!

W 1. kolejce czekałem na mecz Śląsk - Prokom, ale władze ligi, związku (czy jak kto woli federacji) na złość nie pokazały tego spotkania nikomu. Transmisji nie było w internecie, w telewizji, a statystyk doszukujemy się w najgłębszych zakamarkach Google. Co więcej, nawet sami gracze obu drużyn nie są w stanie powiedzieć nic o tym spotkaniu. Czy ktoś się czuje zawiedziony?

Cegliński: ŁKS - TREFL. Beniaminek zaczął od mocnego uderzenia pewnie pokonując kandydata do medalu przed siedmioma tysiącami ludzi, a teraz zagra z Treflem, który pokazał doświadczenie i spokój temperując w końcówce meczu drugiego beniaminka, AZS Politechnikę Warszawską. Wtorkowe spotkanie w Łodzi to pierwsza namiastka meczu na szczycie.

Mój mecz 1. kolejki (Politechnika - Trefl), choć był ciekawy, a na dodatek oglądany z bliska, przegrał z inauguracją w Łodzi. Ale tylu Polaków w ważnych rolach nie widziałem dawno - Łukasz Koszarek, Filip Dylewicz, Michał Nowakowski, Adam Waczyński, Mateusz Ponitka, Michał Michalak, Łukasz Wiśniewski, Marcin Stefański, Łukasz Wilczek... Słabo?

Kogo warto obserwować?

Radzki: J.J. MONTGOMERY (rzucający, 29 lat, 192 cm wzrostu, AZS). Nie będę oryginalny, a moje oczy zwrócą się w stronę obecnego lidera tabeli strzelców. Obserwacja tego gracza to przede wszystkim chęć poznania odpowiedzi na pytanie - czy Montgomery faktycznie będzie w stanie zdobywać po 20 i więcej punktów w każdym spotkaniu?

A Aaron Cel, którego oglądałem w 1. kolejce, zdobył dla Turowa 8 punktów przy 100 proc. skuteczności z gry. Bez zbiórki, asysty, przechwytu, bloku czy straty. Grał tylko 10 minut. Wydawało się, że nie może wejść w mecz i ma problemy w obronie. Spytany o to, czemu grał niewiele, wzruszył ramionami. Być może nie miał dnia, a w Turowie przyjęto filozofię częstych zmian i utrzymywania intensywności gry. Tak czy inaczej występ Cela nie zachwycił.

Cegliński: IVAN KOLJEVIĆ (rozgrywający, 27 lat, 186 cm, Polpharma). Świetnie zagrał w meczu o Superpuchar, słabiutko - jak cała Polpharma - w wysoko przegranym spotkaniu w Koszalinie. W meczu z Siarką - Siarką, która straciła aż 93 punkty u siebie z Czarnymi - może jednak eksplodować. Rekordu sezonu J.J. Motgomery'ego raczej nie przegoni, chociaż...

Obserwowany w 1. kolejce Mateusz Ponitka nie zawiódł. Nie pokonał Trefla w pojedynkę, nie wsadzał nad głową Filipa Dylewicza, ale zdobył 10 punktów, z czego siedem w ciągu minuty w końcówce trzeciej kwarty. Skakał wysoko, dwa razy kończył zaplanowaną akcję z powietrza. Byłem zadowolony!

Typy:

KOTWICA KOŁOBRZEG - AZS KOSZALIN (wtorek, 19, TV PLK na Plk.pl)

Radzki: AZS. Widziałem Kotwicę w meczu z Turowem i oprócz chęci w tym zespole brakuje przede wszystkim porządku. Na parkiecie chaos dyktowany przez Jessie Sappa oraz Reginalda Holmesa. Tych dwóch zawodników potrafiło bez zastanowienia rzucać z dystansu. Dalekiego dystansu, bo nawet z 8-9 metra. Patrząc choćby na skład Akademików, wyglądają oni dużo, dużo lepiej. George Reese, Igor Milicić i J.J. 37 to nieco więcej niż możemy doszukiwać się w drużynie z Kołobrzegu.

Cegliński: AZS. Kotwica walczyła do ostatnich sekund w Zgorzelcu, a dołączony w ostatniej chwili do drużyny Darrell Harris nie był jeszcze w formie, ale to AZS ma więcej atutów. Nie tylko skutecznego Montgomery'ego, ale także doświadczonych Igora Milicicia, George'a Reese'a, Rafała Bigusa... Blisko, ale dla gości.

ŁKS ŁÓDŹ - TREFL SOPOT (wtorek, 19.30)

Radzki: TREFL. Zespół z Sopotu będzie faworytem w większości spotkań ligowych i to trzeba przyjąć za pewnik. Podobnie jest w starciu z ŁKS, a nie wierzę, że beniaminek będzie w stanie dwa razy z rzędu sprawić niespodziankę.

Cegliński: TREFL. Łukasz Koszarek i Filip Dylewicz w Warszawie zagrali po profesorsku, a przecież Trefl ma jeszcze kilka atutów. ŁKS? Entuzjazm beniaminka zaniósł go daleko z Anwilem, ale Trefl będzie już na to przygotowany. Poza tym 8/12 za trzy w połowie nie zdarza się w każdym meczu.

PBG BASKET POZNAŃ - PGE TURÓW ZGORZELEC (środa, 18)

Radzki: TURÓW. W ubiegłym sezonie rywalizacja pomiędzy tymi zespołami dyktowało jedno słowo - dogrywka. Czy tak samo będzie i tym razem? PBG ma nieco słabszy skład niż przed rokiem, ale pod koszem dwóch bardzo ciekawych graczy. Damian Kulig pokazał się z dobrej strony już rok temu, a w tym sezonie dołączył do niego Aleksander Lichodzijewski - w pierwszym meczu 23 punkty i 9 zbiórek. Stawiam jednak na Turów, bo jest to zespół z większym potencjałem, dobrymi podkoszowymi, którzy będą w stanie ograniczyć produkcję dwóch filarów PBG.

Cegliński: TURÓW. W sobotę w Zielonej Górze okazało się, że PBG ma ledwie czwórkę graczy, którzy potrafią zdobywać punkty. Nawet, jeśli w środę okaże się, że ich liczba się podwoi, to Turów i tak jest faworytem, a nauczony mękami z Kotwicą wyciągnie wnioski i nie da się wodzić za nos słabeuszowi.

ENERGA CZARNI SŁUPSK - AZS POLITECHNIKA WARSZAWSKA (środa, 18)

Radzki: CZARNI. Dainius Adomaitis, podobnie jak rok temu, po cichutku, nieco zza pleców, ale skutecznie, będzie atakował faworytów. Co prawda w pojedynku z Siarką jego zespół przez dłuższy czas przegrywał, ale wystarczyła jedna bardzo dobra kwarta, by odnieść zwycięstwo. Beniaminek z Warszawy jeszcze poczeka na pierwszy triumf.

Cegliński: CZARNI. Fajna ta Politechnika, ale Czarni to silny zespół. Jeszcze nie ligowy mocarz, ale zdecydowanie więcej niż solidny średniak. Darnell Hinson, Mantas Cesnauskis, Stanley Burrell na obwodzie? Politechniko, mamy problem!

POLPHARMA STAROGARD GD. - SIARKA JEZIORO TARNOBRZEG (środa, 19)

Radzki: POLPHARMA. Nie potrafię rozpisać się na temat tego meczu w żaden sposób. Polpharma nie może przegrać u siebie, a Siarka nie jest chyba jeszcze gotowa na zwycięstwo.

Cegliński: POLPHARMA. Która Polpharma jest prawdziwa - ta z meczu o Superpuchar (z Drużyną, Której Imienia Wymawiać Nie Wolno) czy ta ze spotkania w Koszalinie? Jeśli rywalem jest Siarka, to nie ma to aż tak wielkiego znaczenia. Choć zwycięstwo gospodarzy może być niewielkie.

ŚLĄSK WROCŁAW - ZASTAL ZIELONA GÓRA (środa, 20, TV PLK na Plk.pl).

Radzki: ZASTAL. Bo wydaje mi się bardziej kompletny, lepiej zgrany i poukładany. Poza tym nie wiem, kto w Śląsku będzie w stanie zatrzymać Waltera Hodge'a i Gani Lawala. Być może zespołowa obrona Miodraga Rajkovicia?

Cegliński: ZASTAL. Typ trochę w ciemno, bo nie znam ani faktycznej siły Śląska, a i wygrana nad PBG niewiele mówi o Zastalu. Ale Walter Hodge, Gani Lawal i Uros Mirković to niezłe trio, które na Śląsk może wystarczyć.

PAUZUJE ANWIL WŁOCŁAWEK

Czy Śląsk pokona Zastal?