Sport.pl

NBA. Thunder przegrali wygrany mecz, Mavs blisko finału

Wielki powrót Dallas Mavericks! Oklahoma City Thunder w ostatnich pięciu minutach roztrwonili 15-punktową przewagę i ostatecznie przegrali po dogrywce z Mavs 105:112, którzy prowadzą w serii do czterech zwycięstw już 3-1 i są o krok od awansu do finału. Dirk Nowitzki rzucił 40 punktów.
105 : 112
Informacje
NBA - play off 2011 - Finał Western Con.
Wtorek 24.05.2011 godzina 03:00
Wyniki szczegółowe
Wynik
Oklahoma City Thunder
105
Dallas Mavericks
112
Składy i szczegóły
Oklahoma City Thunder
Durant 29, Ibaka 18, Perkins 6, Sefolosha 12, Westbrook 19, Harden 7, Collison 12, Maynor 2, Cook
Dallas Mavericks
Marion 7, Nowitzki 40, Chandler 5, Stevenson 3, Kidd 17, Terry 20, Stojakovic 4, Haywood 9, Barea 7
Gdy pięć minut przed końcem meczu Kevin Durant trafił trójkę, a Thunder prowadzili już 99:84 nikt nie spodziewał się katastrofy jaka ich czeka. Mavs, którzy niemal przez cały mecz przegrywali 10 lub więcej punktami (tylko na moment trzeciej kwarcie zbliżyli się na dwa punkty), w końcówce pokazali ile znaczy Dirk Nowitzki oraz doświadczenie.

Po czasie wziętym przez trenera Ricka Carlisle'a Mavs wzmocnili defensywę, a w ataku swoje zaczął robić Dirk Nowitzki. Niemiec w każdym meczu serii z Thunder w ostatnich 12 minutach meczu łapie drugi oddech i albo dobija rywala, albo odbiera mu nadzieję. Jeszcze nie zdarzyło się, by zdobył mniej niż 10 punktów w czwartej kwarcie. Nie inaczej było w poniedziałek.

Nowitzki w ostatnich pięciu minutach meczu zdobył 12 punktów, a Mavs wygrali końcówkę meczu 17:2 i doprowadzili do dogrywki. W tym czasie, gdy Dirk robił swoje, koszykarze gospodarzy mieli problem z umieszczeniem piłki w koszu, popełniali proste straty i głupie błędy. Sześć sekund przed końcem Nick Collison sfaulował uciekającego mu Nowitzkiego, a ten z linii rzutów wolnych doprowadził do pierwszego remisu od początku meczu i dogrywki.

Thunder mogli jeszcze uniknąć dogrywki i wygrać ten mecz, ale kompletnie zawalili ostatnią akcję. Piłkę dostał Westbrook, oddał szybko do Duranta, który mimo asysty obrońcy zdecydował się na rzut za trzy, z ponad dziewięciu metrów z nieprzygotowanej pozycji. Oczywiście nie trafił, jego rzut jeszcze przyblokował Shawn Marion.

Mavs dokończyli dzieła w dogrywce. Dali sobie rzucić zaledwie cztery punkty, sami ich zdobyli 11. Najważniejsze punkty dla ekipy z Dallas zdobył 38-letni Jason Kidd, który po asyście Nowitzkiego trafił trójkę z rogu boiska na 40 sekund przed końcem. Weteran zrobił zwód, uniknął bloku Russella Westbrooka i po chwili spokojnie wyszedł w górę. Ta piłka musiała wpaść do kosza! Thunder próbowali jeszcze gonić rzutami z dystansu, ale pudłowali, a Mavs dokończyli dzieła z linii.

Nowitzki znów nie miał łatwego życia. Nick Collison podążał za nim jak cień, ani na chwilę nie pozostawiał go bez krycia, a każdy rzut starał się blokować. To na nic. Niemiec tego wieczoru był rewelacyjny, trafiał nad Collisonem rzuty z nieprawdopodobnych pozycji. Rzuty, które każdy inny mieszkaniec planety Ziemia by spudłował, być może nawet nie trafił w tablicę, Nowitzki z niesłychaną lekkością umieszczał w koszu. W cały meczu zdobył 40 punktów, miał pięć zbiórek i cztery asysty. 20 punktów dorzucił Jason Terry, a 17 miał Jason Kidd.

Thunder w końcówce czwartej kwarty i dogrywce nie potrafili sobie poradzić z rewelacyjną obroną Mavs. Kevin Durant, który zdobył 29 punktów i miał 15 zbiórek, w ostatnich 10 minutach nie trafił do kosza ani razu. Drugi z liderów Thunder, Westbrook (19 punktów, osiem asysty i zbiórek), trafił raz. Do tego, gospodarze nie potrafili wykorzystać swojej ogromnej przewagi pod koszem - zbiórki wygrali aż 55:33, ale okazało się, że aż 25 strat w całym meczu też miało swoją cenę. Trener Scott Brooks nie potrafił rozrysować zwycięskiej akcji w końcówce, nie miał też pomysłu na to jak zatrzymać Mavs w dogrywce lub jak samemu w niej zwyciężyć, choć to nie pierwszy mecz Thunder w tych play-off, który trwał więcej niż 48 minut.

Mavs prowadzą z Thunder w serii do czterech zwycięstw 3-1 i są o krok od pierwszego od pięciu lat finału NBA. Gracze z Oklahoma City do stracenia już nic nie mają, ale trzy mecze, z czego dwa w Dallas, będzie im niesłychanie ciężko wygrać. Tym bardziej po takiej porażce jak w poniedziałek. Ponadto, statystyka nie daje im wielkich nadziei - tylko dwóm zespołom w historii udało się wygrać serię w siedmiu meczach, jeśli po czterech meczach przegrywały 1-3 i nie miały przewagi własnego parkietu. Z 200 zespołów, które prowadziły 3-1 zaledwie osiem taką przewagę roztrwoniło.

Piąty i być może decydujący mecz tej serii w środę w Dallas. Meczu nie pokaże żadna polska telewizja.

Na Wschodzie po trzech meczach Miami Heat prowadzą z Chicago Bull 2-1. W nocy z wtorku na środę polskiego czasu kolejne spotkanie, transmisja w Orange Sport od godz. 2.30.

Wielki Bosh. Bulls przegrali z Miami  »




Więcej o:

NBA tabela

Dywizja/ZespółZw.Por.bilans
EASTERN CONFERENCE
SOUTHEAST
Miami1660.727
Orlando11110.500
Charlotte9150.375
Washington7140.333
Atlanta5170.227
ATLANTIC DIVISION
Boston1650.762
Toronto1560.714
Philadelphia1670.696
Brooklyn13100.565
New York4190.174
CENTRAL
Milwaukee2030.870
Indiana1580.652
Detroit9140.391
Chicago8150.348
Cleveland5170.227
WESTERN CONFERENCE
SOUTHWEST
Dallas1660.727
Houston1570.682
San Antonio9140.391
Memphis6160.273
New Orleans6170.261
PACIFIC
L.A. Lakers2030.870
L.A. Clippers1670.696
Phoenix10120.455
Sacramento8130.381
Golden State5190.208
NORTHWEST
Denver1470.667
Utah13100.565
Minnesota10110.476
Oklahoma City9120.429
Portland9140.391