Sport.pl

NBA. Bulls obudzili Boozera, Rose dalej robi swoje

36 punktów rzucił Derrick Rose, 17 punktów i 16 zbiórek dołożył Carlos Boozer, a Chicago Bulls pokonali Indianę Pacers 96:90 i w pierwszej rundzie play-off NBA prowadzą już 2:0. Poniedziałkowe zwycięstwo nie przyszło im jednak łatwo.
96 : 90
Informacje
NBA - play off 2011 - 1/4 finału Eastern Con.
Wtorek 19.04.2011 godzina 03:30
Wyniki szczegółowe
Wynik
Chicago Bulls
96
Indiana Pacers
90
Pacers pokazali, że starają się wyciągać wnioski z przegranych meczów. W sobotę Derrick Rose przez cały mecz robił co chciał, niszczył obronę Pacers, rzucił aż 39 punktów i dał Bulls niezwykle ważne zwycięstwo w pierwszym meczu. W poniedziałek goście próbowali go ograniczyć - Rose już nie miał tylu możliwości wchodzenia pod kosz i wymuszania fauli, ale na nieszczęście dla Pacers te okazje, które miał, z zabójczą skutecznością wykorzystywał.

W poniedziałek Rose, faworyt do nagrody MVP sezonu zasadniczego, rzucił 36 punktów i znów był najlepszym graczem zwycięskich Bulls. Ale drugiej wygranej z Pacers nie byłoby, gdyby nie bardzo dobry mecz Carlosa Boozera.

Trener Tom Thibodeau od początku sezonu ma problem z właściwym wykorzystaniem swojego podkoszowego. W poniedziałek Boozer dobrze zaczął mecz, rzucił dziewięć z 17 punktów Bulls w pierwszej kwarcie, był aktywny na deskach. W całym meczu zdobył 17 punktów i miał aż 16 zbiórek, a do tego, co ważne, unikał głupich fauli i był w grze przez cały mecz.

To dzięki Boozerowi oraz jak zwykle walecznemu Joakimowi Noah ekipa z Chicago zmiotła rywali pod koszem - Bulls mieli aż 20 zbiórek w ataku, 57 w ogóle wobec zaledwie 33 Pacers. Długo tej przewagi wykorzystać nie potrafili.

Pacers na początku drugiej kwarty odskoczyli na osiem punktów (32:24), ale wejście Rose'a "dało kopa" Bulls, którzy szybko zmniejszyli prowadzenie gości. Jeszcze 1:30 przed końcem po rzutach wolnych Danny'ego Grangera Pacers przegrywali tylko dwoma punktami (85:87), ale wtedy tak jak w pierwszym meczu niezwykle ważną trójkę z rogu trafił Kyle Korver. Specjalista od rzutów z dystansu znów w bardzo ważnym momencie dla swojego zespołu, nie zawiódł. Po jego trójce Bulls odskoczyli na pięć punktów, których Pacers nie byli w stanie już odrobić.

Najwięcej punktów dla Pacers, 19, zdobył Danny Granger, 13 dorzucił z ławki A.J. Price. Tyler Hansbrough, który o mało nie wygrał pierwszego meczu dla Pacers, w poniedziałek trafił tylko dwa z 12 rzutów, zdobył sześć punktów.

Chicago Bulls obronili przewagę własnego parkietu, prowadzą w serii do czterech zwycięstw już 2:0. Kolejny mecz tej pary w czwartek w Indianapolis.

Najlepszym defensorem NBA został Dwight Howard»




Więcej o:

NBA tabela

Dywizja/ZespółZw.Por.bilans
EASTERN CONFERENCE
SOUTHEAST
Miami1660.727
Orlando11110.500
Charlotte9150.375
Washington7140.333
Atlanta5170.227
ATLANTIC DIVISION
Boston1650.762
Toronto1560.714
Philadelphia1670.696
Brooklyn13100.565
New York4190.174
CENTRAL
Milwaukee2030.870
Indiana1580.652
Detroit9140.391
Chicago8150.348
Cleveland5170.227
WESTERN CONFERENCE
SOUTHWEST
Dallas1660.727
Houston1570.682
San Antonio9140.391
Memphis6160.273
New Orleans6170.261
PACIFIC
L.A. Lakers2030.870
L.A. Clippers1670.696
Phoenix10120.455
Sacramento8130.381
Golden State5190.208
NORTHWEST
Denver1470.667
Utah13100.565
Minnesota10110.476
Oklahoma City9120.429
Portland9140.391