NBA. Falstart Lakers, Chris Paul i Hornets niemal bezbłędni

100 : 109
Informacje
NBA - play off 2011 - 1/4 finału Western Con.
Niedziela 17.04.2011 godzina 21:30
Wyniki szczegółowe
1 Kw
2 Kw
3 Kw
4 Kw
Wynik
LA Lakers
24
23
25
28
100
New Orleans Hornets
26
29
18
36
109
Składy i szczegóły
LA Lakers
Pierwsza piątka:
Artest 16, Gasol 8, Bynum 13, Bryant 34, Fischer 8 oraz: Odom 10, Brown 8, Barnes 0, Johnson 3, Smith 0, Ratliff 0
New Orleans Hornets
Pierwsza piątka:
Ariza 6, Landry 17, Okafor 4, Belinelli 10, Paul 33 oraz: Gray 12, Smith 2, Jack 15, Mbenga 2, Green 8
Mistrzowie NBA zaczynają pierwszą rundę od porażki. Los Angeles Lakers w pierwszym meczu przegrali u siebie z New Orleans Hornets 100:109. Chris Paul zdobył 33 punkty, miał 14 asyst i siedem zbiórek.
Nie tak to miało wyglądać - powiedzą kibice Lakers. Ich zespół, jeden z głównych faworytów do mistrzostwa w tym sezonie, miał pierwszą rundę przejść spacerkiem, bez większego wysiłku pokonać New Orleans Hornets. Już pierwszy mecz pokazał, że spacerku nie będzie, tylko wspinaczka na stromą i wysoką górę.

Hornets do play-off przystępowali bez swojego najlepszego strzelca Davida Westa, który zerwał więzadła w kolanie i nie zagra już do końca sezonu. Pod koszem zdecydowaną przewagę mieli Lakers. To mistrzowie NBA mieli dominować fizycznie nad niższymi i mniej atletycznymi Hornets. Tak jednak nie było.

Hornets zagrali niemal perfekcyjny mecz, obnażyli słabości Lakers i dość pewnie wygrali 109:100. Prowadzili niemal przez cały mecz, już w pierwszej połowie mieli 12 punktów zaliczki, ale Lakers nadrabiali straty. Dopiero w końcówce Hornets zapewnili sobie zwycięstwo - przez półtorej minuty rzucili osiem kolejnych punktów, powiększyli przewagę do dziesięciu (102:92) i przez ostatnią minutę już tylko pilnowali wyniku.

Bez Chrisa Paula zespół z Nowego Orleanu daleko by nie zaszedł. Rozgrywający w niedzielę był nie do zatrzymania - świetnie współpracował z resztą zespołu, kreował pozycje dla partnerów, akcjami pick'n'roll rozbijał defensywę Lakers, albo decydował się na indywidualne akcje - ścinał pod kosz lub po przekazaniu na zasłonie rzucał z kilku metrów, najczęściej skutecznie. W całym meczu zdobył 33 punkty, miał aż 14 asyst i siedem zbiórek. 22 punkty Paul zdobył w drugiej połowie, z czego 10 w czwartej kwarcie z linii rzutów wolnych. Świetnie czytał obronę Lakers czym wymuszał kolejne faule.

Zespół trenera Monthy'ego Williamsa ograniczył rolę środkowych Lakers. Pau Gasol, który w sezonie zasadniczym niszczył Hornets (w lutym rzucił im 34 punkty), w niedzielny wieczór był kompletnie niewidoczny. Rzadko dostawał piłkę, jeszcze rzadziej decydował się na rzuty. Efekt? Tylko 2/9 z gry i osiem zdobytych punktów. Niewiele do gry Lakers wniósł też Lamar Odom. Główny kandydat do nagrody najlepszego rezerwowego rzucił 10 punktów, ale miał tylko jedną zbiórkę, przez większość meczu nieobecny. Goście, mimo tego, że są słabsi fizycznie, dość dobrze zastawiali deskę.

Hornets dobrze bronili zespołowo. Trener Williams to stawiał strefę, by po chwili przejść do obrony każdy swego. Często obwodowi Hornets zaczynali bronić już na połowie boiska, czasami czekali na wyprowadzających piłkę Lakers już na 3/4 boiska. Zatrzymali tym kontratak Lakers (tylko dwa punkty), a co najważniejsze sami nie dawali rywalom szans do ataku - przez cały mecz popełnili tylko trzy straty (sam Bryant miał ich pięć).

Oprócz fenomenalnego Paula dobrze zagrali waleczny Carl Landry (17 punktów), rezerwowy rozgrywający Jarret Jack (15 punktów, pięć asyst) oraz środkowy Aaron Gray (12 punktów), który ani razu nie pomylił się z gry. Nie wiadomo, czy Gray zagra w kolejnym meczu. W końcówce niedzielnego spotkania dość poważnie skręcił staw skokowy, ostatnie sekundy oglądał z szatni.

34 punkty dla Lakers zdobył Kobe Bryant, ale w decydujących momentach meczu podejmował niewłaściwe decyzje, forsował rzuty na siłę. Z drugiej strony, pozostali gracze Lakers byli bezproduktywni w ataku, stąd więcej piłki w rękach Bryanta. Solidny mecz zagrał Ron Artest, który do 16 punktów dołożył 11 zbiórek. Kompletnie zawiodła ławka rezerwowych, która w sumie zdobyła 21 z 100 punktów zespołu. Rezerwowi Hornets rzucili ich 39.

Tuż przed początkiem meczu w Los Angeles, najlepsi na zachodzie San Antonio Spurs przegrali z Memphis Grizzlies. Po raz pierwszy od sezonu 1983/1984, gdy wprowadzono 16- zespołową fazę play-off, zdarzyło się tak, że drużyny rozstawione z numerem pierwszym i drugim przegrały swoje pierwsze mecze w fazie play-off.





NBA tabela

Dywizja/ZespółZw.Por.bilans
EASTERN CONFERENCE
SOUTHEAST
Miami1660.727
Orlando11110.500
Charlotte9150.375
Washington7140.333
Atlanta5170.227
ATLANTIC DIVISION
Boston1650.762
Toronto1560.714
Philadelphia1670.696
Brooklyn13100.565
New York4190.174
CENTRAL
Milwaukee2030.870
Indiana1580.652
Detroit9140.391
Chicago8150.348
Cleveland5170.227
WESTERN CONFERENCE
SOUTHWEST
Dallas1660.727
Houston1570.682
San Antonio9140.391
Memphis6160.273
New Orleans6170.261
PACIFIC
L.A. Lakers2030.870
L.A. Clippers1670.696
Phoenix10120.455
Sacramento8130.381
Golden State5190.208
NORTHWEST
Denver1470.667
Utah13100.565
Minnesota10110.476
Oklahoma City9120.429
Portland9140.391