Sport.pl

NBA. Thunder prowadzą ze Spurs. Kontrowersyjna decyzja sędziów w końcówce

Russell Westbrook rzucił 35 punktów, w tym trzy w kluczowym momencie czwartej kwarty, a Oklahoma City Thunder pokonali 95:91 San Antonio Spurs i w rywalizacji do czterech zwycięstw o awans do finału Konferencji Zachodniej prowadzą 3-2.
Thunder prowadzili na 11 sekund przed końcem ze Spurs jednym punktem (92:91) i mieli piłkę. Grę wznawiali z linii bocznej. Podanie trafiła do Russella Westbrooka, który najpierw uciekał do rogu, a potem wzdłuż linii końcowej zaatakował kosz. Rozgrywający Thunder uciekał przed próbującym go sfaulować Kawhim Leonardem, który niemal łapał go w pół, byle tylko przerwać grę. Sędziowie jednak faulu się nie dopatrzyli. Westbrook wszedł pod kosz, trafił za dwa punkty, a że przy rzucie był faulowany przez LaMarcusa Aldridge'a, dostał dodatkowy rzut wolny, który także trafił. Na sześć sekund przed końcem Thunder odskoczyli na cztery punkty, meczu już nie przegrali.



- Leonard go sfaulował. To był oczywisty faul. Czasami sędziowie to odgwizdują, czasami nie. To był ciężki mecz - skomentował sytuację Gregg Popovich, trener San Antonio Spurs.

Kontrowersyjna decyzja sędziowska na pewno nieco ułatwiła Thunder pokonanie Spurs, ale nie była decydująca dla losów meczu. Westbrook absolutnie zdominował to spotkanie. Rzucił aż 35 punktów, miał też 11 zbiórek i dziewięć asyst, ale też aż osiem strat. - On zagrał jak totalny maniak - komplementował swojego kolegę Kevin Durant, który we wtorek dorzucił 23 punkty. Kolejny bardzo dobry mecz zagrał środkowy Steven Adams, który miał double-double - uzyskał 12 punktów i 11 zbiórek.

26 punktów, sześć zbiórek, pięć przechwytów i cztery asysty miał Leonard, a po 20 punktów dla Spurs dorzucili Danny Green i Aldridge. Drużyna z San Antonio miała kilka okazji, by wygrać ten mecz, ale najpierw roztrwonili aż 13-punktową przewagę z trzeciej kwarty, a potem popełniali błędy w końcówce. Tony Parker spudłował ważny rzut wolny, nie trafił też w ostatniej minucie z półdystansu. Szaleńczą wymianę ciosów w końcówce na swoją korzyść rozstrzygnęli Thunder.

Thunder jako jedyni w całej NBA wygrali już dwukrotnie w San Antonio. W rywalizacji do czterech zwycięstw o awans do finału Konferencji Zachodniej prowadzą 3-2 i w nocy z czwartku na piątek polskiego czasu będą mieli szanse zakończyć serię na własnym parkiecie. Jeśli wygrają Spurs, mecz numer siedem tej serii odbędzie się w niedzielę w San Antonio.

Zerwane więzadła i Achillesy, połamane ręce i nogi - drastyczne kontuzje, które uziemiły wielkie gwiazdy NBA






Więcej o:

NBA tabela

Dywizja/ZespółZw.Por.bilans
EASTERN CONFERENCE
SOUTHEAST
Miami1660.727
Orlando11110.500
Charlotte9150.375
Washington7140.333
Atlanta5170.227
ATLANTIC DIVISION
Boston1650.762
Toronto1560.714
Philadelphia1670.696
Brooklyn13100.565
New York4190.174
CENTRAL
Milwaukee2030.870
Indiana1580.652
Detroit9140.391
Chicago8150.348
Cleveland5170.227
WESTERN CONFERENCE
SOUTHWEST
Dallas1660.727
Houston1570.682
San Antonio9140.391
Memphis6160.273
New Orleans6170.261
PACIFIC
L.A. Lakers2030.870
L.A. Clippers1670.696
Phoenix10120.455
Sacramento8130.381
Golden State5190.208
NORTHWEST
Denver1470.667
Utah13100.565
Minnesota10110.476
Oklahoma City9120.429
Portland9140.391

Komentarze (5)
NBA. Thunder prowadzą ze Spurs. Kontrowersyjna decyzja sędziów w końcówce
Zaloguj się
  • pandzik

    Oceniono 2 razy 2

    Spodziewalem sie jednak zwyciestwa Spurs. Brakuje im jednak świeźosci i pazura.

  • frodozbagien

    Oceniono 7 razy -1

    Faulował taktycznie (czyli z premedytacją) i ma pretensje do sędziów, że to puścili, bo wynikła z tego cięższa strata - bezczelny :(

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX