Sport.pl

NBA. Stephen Curry z kontuzją kolana. Czy zagra jeszcze w play-off?

Stephen Curry doznał kontuzji kolana, która może stanąć na drodze Golden State Warriors do obrony mistrzowskiego tytułu. Główny kandydat do nagrody MVP w poniedziałek przejdzie badania, po których okaże się, czy jeszcze w tym sezonie zagra.
Golden State Warriors wygrali 121:94 w czwartym meczu pierwszej rundy play-off z Houston Rockets i w rywalizacji do czterech zwycięstw prowadzą już 3-1. Być może w play-off będą musieli sobie radzić bez swojego lidera. Tuż przed końcem pierwszej połowy Curry poślizgnął się na plamie potu pozostawionego chwilę wcześniej przez Donatasa Motiejunasa. Rozgrywającemu Warriors nagle rozjechały się nogi, prawe kolano wygięło się w dziwny sposób, a on złapał się za nogę i zawył z bólu. Podniósł się z pomocą kolegów i utykając pobiegł do szatni.



Dokładnie nie było wiadomo, co mu się stało. ESPN podał, że to uraz więzadła pobocznego piszczelowego prawego kolana. Początkowo wydawało się, że sprawa nie jest poważna, bo Curry wyszedł na rozgrzewkę przed drugą połową. Jednak chwilę przed rozpoczęciem trzeciej kwarty po konsultacji z trenerem Stevem Kerrem i lekarzami wrócił do szatni.

- Cały sezon był zdrowy, a już na samym początku play-off przyplątały się do niego dwie kontuzje - kręcił głową na konferencji prasowej trener Kerr.

Dla Curry'ego niedzielny mecz był pechowym powrotem do gry po dwóch meczach przerwy. W spotkaniu numer jeden z Rockets doznał urazu kostki i zespół z obawy o pogłębienie kontuzji, oszczędzał swojego lidera. W niedzielę lekarze nie widzieli jednak żadnych przeszkód, by Curry mógł zagrać. On też czuł się dobrze, ale wiele się nie nagrał. Na parkiecie spędził ledwie 18 minut, zdobył 6 punktów (2/9 z gry) i miał pięć asyst, ale i pięć strat.

- Żadnych wywiadów, do poniedziałku sam nie będę wiedział więcej od was - powiedział przygnębiony dziennikarzom. Koszykarz w poniedziałek przejdzie badanie rezonansem magnetycznym, które określi jak poważny jest to uraz. - Poślizgnąłem się, upadłem, mam świetny zespół - dodał. Na nagraniach z szatni widać, jak siedzi na ławce przed swoją szafką z zabandażowanym kolanem.

- Nie wiemy, czego się spodziewać. Mam nadzieję, że szybko wróci do zdrowia - mówił trener Kerr. Jak przyznał, Curry bardzo chciał wrócić do gry na drugą połowę. - Zapytałem go, czy wszystko w porządku. Powiedział, że tak. Wtedy zapytałem go znów: Jesteś pewny? Musisz być z nami szczery." Wtedy spuścił głowę i już wiedział, że to nie byłoby zbyt mądre, by próbować zagrać. Na rozgrzewce miał sprawdzić, czy może się normalnie poruszać, ale nie czuł się najlepiej. Był potwornie rozczarowany - dodał Kerr.

"Mieliśmy mecz do wygrania"

- To duża strata, to nasz lider, ale... Nie zrozumcie mnie źle. Nie mogliśmy opłakiwać jego kontuzji i zacząć palić zniczy. Mieliśmy mecz do wygrania - powiedział Andrew Bogut.

Do przerwy było po 56. A w trzeciej kwarcie Warriors rzucili się ze wściekłością na Rockets. Z dystansu raz za razem trafiali Klay Thompson i Draymond Green, a dobra obrona napędzała kontrataki. Trzecią kwartę Warriors wygrali aż 41:20, w czwartej dołożyli do 21-punktowej przewagi kolejnych sześć punktów zaliczki. Wygrali aż 121:94, w rywalizacji do czterech zwycięstw prowadzą 3-1, kolejny mecz zagrają w środę w Oakland.

- Gdy Steph upadł, od razu wiedzieliśmy, że musimy dać z siebie wszystko. Piłka świetnie krążyła, Draymond trafił kilka rzutów, ja też, mieliśmy dużo okazji do zdobywania punktów i to wykorzystaliśmy - mówił Thompson, który zdobył 23 punkty. Green dorzucił 18.

W drugiej połowie niedzielnego meczu wyglądało to tak, jakby Curry nie był Warriors do niczego potrzebny, ale wszyscy zdają sobie sprawę, jak dotkliwa może okazać się strata najlepszego koszykarza. W sezonie zasadniczym Curry rzucał średnio 30,1 punktu, miał 6,7 asysty i 5,4 zbiórki. Poprowadził Warriors do rekordowego bilansu 73-9 i jest główny kandydatem do nagrody MVP. - Gdyby Stepha zabrakło, też nie dawałbym nam szans. To normalne, przecież to najlepszy koszykarz ligi, ale my mamy świetny i waleczny zespół. Nie zamierzamy spuścić głów i położyć się przed nikim. Będziemy grać dalej naszą koszykówkę i zrobimy wszystko, by wygrywać kolejne mecze bez względu na to, z kim będziemy grać.



Zewsząd płyną hołdy dla Bryanta: specjalna reklama Nike, gratulacje rywali, memy...


Czy bez Stephena Curry'ego Golden State Warriors obronią tytuł?
Więcej o:

NBA tabela

Dywizja/ZespółZw.Por.bilans
EASTERN CONFERENCE
SOUTHEAST
Miami1660.727
Orlando11110.500
Charlotte9150.375
Washington7140.333
Atlanta5170.227
ATLANTIC DIVISION
Boston1650.762
Toronto1560.714
Philadelphia1670.696
Brooklyn13100.565
New York4190.174
CENTRAL
Milwaukee2030.870
Indiana1580.652
Detroit9140.391
Chicago8150.348
Cleveland5170.227
WESTERN CONFERENCE
SOUTHWEST
Dallas1660.727
Houston1570.682
San Antonio9140.391
Memphis6160.273
New Orleans6170.261
PACIFIC
L.A. Lakers2030.870
L.A. Clippers1670.696
Phoenix10120.455
Sacramento8130.381
Golden State5190.208
NORTHWEST
Denver1470.667
Utah13100.565
Minnesota10110.476
Oklahoma City9120.429
Portland9140.391

Komentarze (25)
NBA. Stephen Curry z kontuzją kolana. Czy zagra jeszcze w play-off?
Zaloguj się
  • pandzik

    Oceniono 8 razy 6

    To ostrogi idą po kolejny tytuł. Rekord Bullsów pobity ale być może zbyt wysokimkosztem.

  • Patryk Golusik

    Oceniono 3 razy 3

    Jest jakaś sprawiedliwość , rok temu CC byli bez dwóch podst zawodników, i tak pociągneli finały, chociaz wygrana GSW bya raczej przesądzona, nie życze MVP kontuzji do końca sezony, ale było to do przewidzenia że dobra passa nie może trwać wiecznie, bez Curry;go faktycznie SAS może przejśc do finału na zachodzie, tam jak zwykle bedzie LeBron czekał, narazie głownymi faworytami są GSW i SAS, CC pozostaje czanym koniem i jedyną drużyną ze wschodu kotra moze spróbowac powalczyć o tytuł.

  • kajpst

    Oceniono 3 razy 3

    mechanizm zerwania ACLa...

  • compor

    Oceniono 3 razy 3

    uwaga na Cleveland. Grają coraz lepiej.

  • juventusiak87

    Oceniono 9 razy 3

    Jeżeli Stephen Curry nie będzie mógł grać to marzenie LeBrona Jamesa w o zdobyciu tytułu z Cavs stanie się bardzo realne. Bez Curry'ego GSW nie da rady Spurs z pewnością.

  • fresh.mk

    Oceniono 5 razy 3

    Jaki z tego morał? Gdy na parkiecie zabrakło Curry'ego to Rockets zgłupiało i nie wiedziało jak zagrać przeciwko teoretycznie osłabionemu rywalowi, co przełożyło się na -21 w Q3 i zamiast 2:2 to 1:3 w serii.

  • timbwolf3

    Oceniono 5 razy 3

    Wczoraj GSW pobili rekord playoffs pod wzgledem trafionych trojek w jednym meczu - 21, o dwie mniej od rekordu regular season. Houston mieli niepowtarzalna szanse dojsc na 2-2 i pod nieobecnosc Curryego wygrac serie, ale jej nie wykorzystali ( w trzeciej kwarcie Warriors rzucili 41 punktow !)... Jesli jednak Steph nie wroci w tym sezonie, to obrona mistrzostwa jest wykluczona, bedzie to przypominac sezon w ktorym MJ zawiesil kariere i Bulls zrobili co mogli (final konferencji). gdyby to sie stalo np tuz przed finalem, dali by rade bo wschod jest o klase gorszy od zachodu, jednak wygrac serie z Clippers i Spurs/Thunder bez Curryego nie beda w stanie

  • zlosliwyskrzat

    Oceniono 2 razy 2

    Artykuł jest pisany w stylu "przerażającym", jednak jak na razie nie ma jeszcze badań MRI, więc nie wiadomo, co dokładnie stało się Curry. Na pewno nie jest to ACL. Jednak Curry po meczu nie był załamany i powiedział, że nie wygląda to tak źle jak mogłoby się wydawać i dodał, że nie jest to coś czym trzeba się martwić w długim okresie czasu. Badania wykażą, czy to jest MCL i na ile poważne. Pytanie zatem na jak długo ta kontuzja go wyłączy, czyli czy wykuruje się do przynajmniej części meczów kolejnego etapu Play Off.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX