NBA. LeBron James wybrał dom, ale idzie w nieznane

Decyzja LeBrona Jamesa o powrocie do Cleveland wywróci NBA do góry nogami. Na jego ruch czekało kilkunastu zawodników i przynajmniej tyle samo drużyn. I dopiero teraz okaże się, kto na decyzji Jamesa najwięcej ugra - pisze dziennikarz Sport.pl Michał Owczarek.
Decyzja Jamesa jest nieco zaskakująca. Nieco, bo od kilku dni byliśmy przygotowani przez media w USA, że tak się może stać. Heat próbowali Jamesa przekonać do pozostania, ale widać jak powrót do Cleveland był dla Jamesa, jako osoby, a nie koszykarza, ważny.

Czytając oświadczenie Jamesa opublikowane w Sports Illustrated ( pełna treść w jęz. angielskim) od razu rzuca się w oczy, jak emocjonalna i ważna to była dla niego decyzja. Jak bardzo był rozdarty, odchodząc, ale i jest teraz, wracając. Wydaje się, że to właśnie emocje zaważyły na tym, że LeBron James znów będzie graczem Cleveland Cavaliers.

James dzięki grze w Heat dojrzał. Nie bez kozery pisze o tym, że gra w Heat była dla niego jak college. Teraz podjął dorosłą decyzję - wraca do domu. Do Cleveland. I od razu podkreśla, że zależy mu na czymś więcej niż wygrywaniu.

Do tego zaznacza, że mistrzostwa w pierwszym roku obiecać nie może. "Ten zespół nie jest gotowy" - pisze. I ma rację. Widać, że na jego decyzji zaważyły emocje, ale i kalkulował na chłodno, co jest dla niego lepsze.

Co Jamesa czeka w Cavaliers? Wielka niewiadoma. Wchodzi do drużyny z nowym generalnym menedżerem, z nowym trenerem i grupą młodych i zdolnych koszykarzy, ale i wielkich znaków zapytania. Trener David Blatt to uznany i ceniony fachowiec na świecie, ale w NBA będzie stawiał pierwsze kroki jako główny trener. Kyrie Irving jest świetnym strzelcem, uważa się go za gwiazdę, ale czy to kandydat na gracza numer dwa w zespole walczącym o tytuł? Jaka przyszłość przed Andrew Wigginsem, Dionem Waiteresm czy Tristanem Thompsonem?

James doskonale zdaje sobie sprawę, że choć wraca do domu, to idzie trochę w nieznane. Dlatego tak podkreśla, że będzie to dla niego test cierpliwości. Zresztą niewiadomą jest sam James, który pierwszy raz w karierze wejdzie w buty mentora-nauczyciela. Jak to pogodzi ze swoją chęcią wygrywania?

Dla Cavaliers powrót Jamesa to powrót do pierwszej ligi NBA. Pod względem sportowym i marketingowym. James to magnes, który będzie dla klubu zarabiał pieniądze, ale też magnes na zawodników - Cavs są w lepszej pozycji negocjacyjnej, w końcu chcą zbudować zespół gotowy do walki o tytuł.

Decyzja Jamesa może wywrócić NBA do góry nogami. Na jego ruch czekało kilkunastu zawodników i przynajmniej tyle samo drużyn. Tuż po ogłoszeniu, że James wraca do Cleveland, telefony rozgrzały się do czerwoności. Okres transferowy, ostatnio nieco ospały, znów nabrał wigoru. I dopiero teraz okaże się, kto na jego decyzji najwięcej ugra.

NBA tabela

Dywizja/ZespółZw.Por.bilans
EASTERN CONFERENCE
SOUTHEAST
Miami1660.727
Orlando11110.500
Charlotte9150.375
Washington7140.333
Atlanta5170.227
ATLANTIC DIVISION
Boston1650.762
Toronto1560.714
Philadelphia1670.696
Brooklyn13100.565
New York4190.174
CENTRAL
Milwaukee2030.870
Indiana1580.652
Detroit9140.391
Chicago8150.348
Cleveland5170.227
WESTERN CONFERENCE
SOUTHWEST
Dallas1660.727
Houston1570.682
San Antonio9140.391
Memphis6160.273
New Orleans6170.261
PACIFIC
L.A. Lakers2030.870
L.A. Clippers1670.696
Phoenix10120.455
Sacramento8130.381
Golden State5190.208
NORTHWEST
Denver1470.667
Utah13100.565
Minnesota10110.476
Oklahoma City9120.429
Portland9140.391