NBA. Gortat: Muszę zatrzymać Hibberta

Wiedzieliśmy, że będą do niego podawać od początku i będzie gotów, ale nikt nie spodziewał się, że rzuci 28 punktów. Zagrał bardzo dobry mecz. Moim zadaniem jest teraz zrobić wszystko, by w kolejnym meczu mu się to nie udało - mówił Marcin Gortat po przegranym przez jego Washington Wizards 82:86 meczu z Indiana Pacers w półfinale Konferencji Wschodniej. W rywalizacji do czterech zwycięstw jest remis 1-1.


Gortat zagrał bardzo dobry mecz, rzucił 21 punktów i miał 11 zbiórek, ale jeszcze lepiej zagrał środkowy gospodarzy Roy Hibbert. Rywal Gortata zabłysnął 28 punktami (10/13 za dwa, 8/8 z wolnych), co jest jego najlepszym osiągnięciem w sezonie, zebrał dziewięć piłek z tablic i miał dwa bloki. Wcześniej w play-off zawodził.

- Nikt nie spodziewał się, że on tak eksploduje. Wiedzieliśmy, że będą do niego podawać od początku i będzie gotów, ale nikt nie spodziewał się, że rzuci 28 punktów. Zagrał bardzo dobry mecz. Moim zadaniem jest teraz zrobić wszystko, by w kolejnym meczu mu się to nie udało. Musimy go ograniczyć. Postaramy się, by nie dostawał piłki tak blisko kosza, będziemy zmuszać go do rzutów z półdystansu i miejmy nadzieję, że w kolejnych meczach zaprezentuje się tak jak przed tym meczem - stwierdził Gortat.

- Zgraliśmy całkiem nieźle, ale nie tak dobrze jak w pierwszym meczu. Musimy grać lepiej, potrzebujemy nieco więcej presji, a ja muszę zatrzymać Hibberta - dodał.

Gortat wziął rywala na plakat! Zobacz wsad Polaka [WIDEO]


Piłkę trzeba szanować

- W końcówce mieliśmy zbyt gorące głowy. Powinniśmy przytrzymać piłkę, ustawić akcję, upewnić się, że wypracujemy sobie dobre pozycje do rzutów. Niestety, oddaliśmy kilka szalonych rzutów, nie byliśmy w stanie trafić do kosza w ostatnich dwóch minutach, a oni nas za to ukarali - stwierdził Gortat.

- W play-off na tym poziomie musisz szanować to, że w końcówce masz piłkę w rękach. Ta porażka to raczej nasza wina niż zasługa ich obrony - dodał polski środkowy.

Po środowej porażce Wizards w półfinale Konferencji Wschodniej jest remis 1-1. Rywalizacja przenosi się teraz do Waszyngtonu. W piątek i niedzielę odbędą się tam kolejne dwa spotkania, po czym zespoły na pewno wrócą na wtorkowy mecz do Indianapolis.

Efektowne wsady, niesamowite rzuty, ostra walka. Zobacz zdjęcia z drugiego meczu Pacers - Wizards


Korzystasz z Gmaila? Zobacz, co dla Ciebie przygotowaliśmy

NBA tabela

Dywizja/ZespółZw.Por.bilans
EASTERN CONFERENCE
SOUTHEAST
Miami1660.727
Orlando11110.500
Charlotte9150.375
Washington7140.333
Atlanta5170.227
ATLANTIC DIVISION
Boston1650.762
Toronto1560.714
Philadelphia1670.696
Brooklyn13100.565
New York4190.174
CENTRAL
Milwaukee2030.870
Indiana1580.652
Detroit9140.391
Chicago8150.348
Cleveland5170.227
WESTERN CONFERENCE
SOUTHWEST
Dallas1660.727
Houston1570.682
San Antonio9140.391
Memphis6160.273
New Orleans6170.261
PACIFIC
L.A. Lakers2030.870
L.A. Clippers1670.696
Phoenix10120.455
Sacramento8130.381
Golden State5190.208
NORTHWEST
Denver1470.667
Utah13100.565
Minnesota10110.476
Oklahoma City9120.429
Portland9140.391