Oklahoma City Thunder w finale NBA!

18 punktów straty odrobili koszykarze Oklahoma City Thunder, po raz czwarty z rzędu pokonali najlepszych po sezonie zasadniczym na zachodzie San Antonio Spurs (107:99) i awansowali do finału NBA.
Thunder są 15. drużyną w historii, która zaczęła serię play-off od dwóch porażek, a mimo to awansowała do kolejnej rundy. Są także jednym z trzech zespołów, który w finale konferencji wygrał cztery kolejne mecze od stanu 0-2.

Spurs byli przed spotkaniem bardzo zdeterminowali, bo zdawali sobie sprawę, że porażka oznacza koniec sezonu. Zespół, który wygrał 20 kolejnych meczów na przełomie sezonu zasadniczego i play-off, zaczął rewelacyjnie. Prowadzeni przez Tony'ego Parkera Spurs osiągnęli w końcówce pierwszej połowy nawet 18-punktową przewagę (60:42 i 63:45). Francuz miał do przerwy 21 punktów i 10 asyst - od 16 lat w play-off w ciągu jednej połowy nie udało się to nikomu.

Na nic się to jednak zdało, bo Thunder błyskawicznie zaczęli odrabiać straty. Równo z syreną kończącą pierwszą połowę za trzy trafił Kevin Durant, a w trzeciej kwarcie rozpoczęli od serii punktowej 11:2. Po kolejnej trójce Duranta wyszli na prowadzenie 79:77. Na trzy minuty przed końcem meczu Thunder odskoczyli na sześć punktów po kolejnych celnych rzutach z dystansu Hardena i Fishera. Spurs walczyli ambitnie, ale w końcówce pudłowali i ostatecznie przegrali 99:107.

Kevin Durant po raz pierwszy w play-off zagrał cały mecz. Rzucił 34 punkty, miał 14 zbiórek i poprowadził Thunder do pierwszego finału NBA odkąd zespół przeniósł się z Seattle do Oklahoma City. - Jesteśmy krok bliżej do spełnienia naszych marzeń, czujemy się świetnie, ale to był najtrudniejszy mecz w mojej karierze - powiedział po meczu. 25 punktów dorzucił Russell Westbrook, a 16 miał James Harden.

- Nie zamierzałem go zmieniać. Nie obchodziło mnie to, jak często patrzył na mnie zmęczony. Wiedziałem, że da radę, tak samo jak cały zespół - powiedział po meczu trener Thunder Scott Brooks. - Przed meczem mówiłem trenerom, że jestem gotów grać przez 48 minut, ale nie spodziewałem się, że nawet na moment nie zejdę z parkietu. Zagrałem cały mecz i po prostu starałem się pomóc mojej drużynie - mówił Durant.

29 punktów i 12 asyst dla Spurs miał Parker, ale po przerwie rzucił tylko osiem punktów i miał dwie asysty. 25 punktów i 14 zbiórek zaliczył Tim Duncan, a 23 punkty miał Stephen Jackson (trafił sześć z siedmiu rzutów za trzy). - Mieli więcej energii od nas, grali agresywniej i lepiej w obronie. Mieliśmy wcześniej świetną passę zwycięstw, ale Thunder nie byliśmy w stanie pokonać - powiedział po meczu Manu Ginobili, który w ostatnim meczu rzucił tylko 10 punktów.

Na wschodzie Boston Celtics prowadzą 3-2 z faworyzowanymi Miami Heat. Jeśli w czwartek we własnej hali pokonają zespół z Florydy, w finale zmierzą się z Thunder. Początek transmisji na żywo o godz. 2.30 w Canal+ Sport. Jeśli Celtics zwyciężą będą 16. drużyną w historii, która awansowała do kolejnej rundy, mimo że serię zaczęła od dwóch porażek.

Bez względu na to, czy finał Konferencji Wschodniej zakończy się po sześciu czy po siedmiu meczach, finał NBA rozpocznie się w nocy z wtorku na środę polskiego czasu.

NBA tabela

Dywizja/ZespółZw.Por.bilans
EASTERN CONFERENCE
SOUTHEAST
Miami1660.727
Orlando11110.500
Charlotte9150.375
Washington7140.333
Atlanta5170.227
ATLANTIC DIVISION
Boston1650.762
Toronto1560.714
Philadelphia1670.696
Brooklyn13100.565
New York4190.174
CENTRAL
Milwaukee2030.870
Indiana1580.652
Detroit9140.391
Chicago8150.348
Cleveland5170.227
WESTERN CONFERENCE
SOUTHWEST
Dallas1660.727
Houston1570.682
San Antonio9140.391
Memphis6160.273
New Orleans6170.261
PACIFIC
L.A. Lakers2030.870
L.A. Clippers1670.696
Phoenix10120.455
Sacramento8130.381
Golden State5190.208
NORTHWEST
Denver1470.667
Utah13100.565
Minnesota10110.476
Oklahoma City9120.429
Portland9140.391