NBA. Gortat Camby'emu nie odpuścił, Suns bliżej play-off

20 puktów i 15 zbiórek miał Marcin Gortat w wygranym przez Phoenix Suns meczu z Houston Rockets 112:105. Zespół Polaka wykorzystał potknięcia głównych rywali w walce o play-off i awansował na dziewiąte miejsce na zachodzie.
Gortat z Rockets zaczął pełen energii w ataku. Rzucił osiem punktów w pierwszej kwarcie, ale miał spore problemy w grze przeciwko środkowemu Rockets Marcusowi Camby'emu, który w pierwszej połowie miał 18 zbiórek, 10 punktów i cztery asysty.

- Jeśli gość zbiera 18 piłek w pierwszej połowie, to znaczy, że ktoś nie wykonuje swojej roboty i trzeba na niego nakrzyczeć. Niestety, tą osobą byłem ja - powiedział po meczu Gortat, który po pierwszej połowie został zrugany w szatni przez trenera Alvina Gentry'ego. Skutecznie.

W drugiej połowie Camby nie miał już ani jednej zbiórki, za to Gortat grał niemal bezbłędnie - rzucił osiem z pierwszych 18 punktów w trzeciej kwarcie, gdy Suns przejęli kontrolę nad meczem. Po jego punktach w czwartej kwarcie Suns osiągnęli 16-punktową przewagę (97:61).

Polak zdobył w sumie 20 punktów, miał 15 zbiórek i dwa bloki. Trafił 10 z 15 rzutów z gry, wykorzystując przede wszystkim błędy defensywy Rockets i zdobywając punkty spod samego kosza. Był to zdecydowanie najlepszy mecz Gortata od dwóch tygodni.

Suns też zagrali bardzo dobry mecz dopiero po przerwie. Pierwszą połowę zespół z Arizony przegrał 51:55, ale na drugą wyszedł odmieniony. W trzeciej kwarcie Suns przejęli kontrolę nad meczem - Steve Nash, który do przerwy nie zdobył punktów, w drugiej połowie nie tylko dyrygował grą swoich kolegów, ale zaczął też trafiać. Suns świetnie dzielili się piłką i na sześć minut przed końcem po punktach Gortata mieli aż 16 punktów więcej.

Rockets walczyli do końca, szybko zmniejszyli prowadzenie Suns. Na niespełna dwie minuty przed końcem po punktach spod kosza Luisa Scoli przewaga zespołu Gortata stopniała do ledwie pięciu punktów (105:100). Na minutę przed końcem Courtney Lee spudłował z dystansu, trójkę chwilę później trafił Jared Dudley, Suns odskoczyli na osiem punktów i wygrali mecz.

- Przegrywaliśmy tylko czterema puntkami, nie 40. Powiedzmy, że pierwsza połowa była tylko rozgrzewką. W drugiej połowie byliśmy gotowi do walki, a Rockets zbytnio się rozluźnili - podsumował Gortat.

Polak z 20 punktami był najlepszym strzelcem swojej drużyny. 19 punktów rzucił Dudley, a 18 (wszystkie po przerwie) Nash. Kanadyjski rozgrywający rozdał też 10 asyst, z czego sześć do Gortata. Po prawie trzech tygodniach do gry wrócił Grant Hill - mecz zaczął na ławce, w sumie zagrał 25 minut i zdobył cztery punkty.

Najskuteczniejszym graczem Rockets był Goran Dragic - 22 punkty, o jeden mniej rzucił Scola. Rewelacyjny w pierwszej połowie Camby mecz zakończył z 14 punktami, 18 zbiórkami i czterema asystami.

Po piątkowych meczach Suns są już na dziewiątym miejscu na zachodzie. Wyprzedzili Utah Jazz, którzy potknęli się w wyjazdowym meczu z New Orleans Hornets i zbliżyli się do Rockets i Denver Nuggets, które z bilansem 32-27 zajmują odpowiednio siódme i ósme miejsce.

Co ważne, dzięki piątkowej wygranej Suns wyrównali serię z Rockets na 2:2 i w przypadku, gdy oba zespoły zakończą sezon z taką samą liczbą zwycięstw i porażek, o miejscu zdecyduje bilans z drużynami z Konferencji Zachodniej. Na razie odrobinę lepszy mają Suns (21-20 wobec 21-21 rywali).

W nocy z soboty na niedzielę zespół Marcina Gortata zagra ostatni z serii czterech wyjazdowych meczów - z walczącymi o pierwsze miejsce na zachodzie San Antonio Spurs, a później rozegra cztery kolejne spotkania przed własną publicznością.



Houston Rockets - Phoenix Suns 105:112. Kwarty: 28:21, 27:30, 14:30, 31:36. Rockets: Dragic 22 (1), Scola 21, Camby 14, Lee 8, Parsons 6 oraz Budinger 13 (2), Lowry 11 (1), Patterson 6, Dalembert 4. Suns: Gortat 20, Dudley 19 (3), Nash 18 (1), Brown 10, Frye 7 (1) oraz Redd 13 (1), Telfair 12 (2), Morris 7, Hill 4, Lopez 2.

Eksperci są zgodni: Faza play-off nie dla Suns ?


NBA tabela

Dywizja/ZespółZw.Por.bilans
EASTERN CONFERENCE
SOUTHEAST
Miami1660.727
Orlando11110.500
Charlotte9150.375
Washington7140.333
Atlanta5170.227
ATLANTIC DIVISION
Boston1650.762
Toronto1560.714
Philadelphia1670.696
Brooklyn13100.565
New York4190.174
CENTRAL
Milwaukee2030.870
Indiana1580.652
Detroit9140.391
Chicago8150.348
Cleveland5170.227
WESTERN CONFERENCE
SOUTHWEST
Dallas1660.727
Houston1570.682
San Antonio9140.391
Memphis6160.273
New Orleans6170.261
PACIFIC
L.A. Lakers2030.870
L.A. Clippers1670.696
Phoenix10120.455
Sacramento8130.381
Golden State5190.208
NORTHWEST
Denver1470.667
Utah13100.565
Minnesota10110.476
Oklahoma City9120.429
Portland9140.391