NBA. Howard i Van Gundy na wojennej ścieżce

Stosunki pomiędzy Stanem Van Gundy'm a Dwightem Howardem nigdy nie należały do najlepszych. Nawet, gdy z Orlando Magic w 2009 roku wygrywali mistrzostwo Konferencji Wschodniej, poza parkietem było sporo niedomówień i wzajemnej niepewności. Stosunki zaostrzyły się jeszcze bardziej, bo Van Gundy powiedział mediom, że Howard zażądał jego odejścia, a jego źródło są pewniejsze niż każde inne, do którego dostęp mają dziennikarze.
- Zarząd klubu poinformował mnie, że Dwight zażądał mojego odejścia. Wiem o tym z samej góry - powiedział Van Gundy reporterom kilka godzin przed meczem z New York Knicks, który Magic przegrali 80-96. Środkowy "Magików" zdobył w tym meczu zaledwie 8 punktów i 8 zbiórek.

W okienku transferowym zarząd Orlando Magic na tyle bał się, że straci Dwighta Howarda, że wszelkimi możliwymi sposobami próbował go namówić do pozostania w klubie z Florydy. Obiecano mu nawet wolną rękę w wyborze trenera i generalnego menadżera zespołu. Howard widocznie nie zapomniał o tym przywileju i kilka tygodni po przedłużeniu kontraktu postanowił z niego skorzystać.

Van Gundy nic jednak nie wie o swojej przyszłości. - Nic mi nie powiedzieli. Wcale nie musieli - mówił o członkach zarządu szkoleniowiec byłego zespołu Marcina Gortata. - Na tę chwilę jestem trenerem i będę póki nie zapadnie decyzją, że nim nie jestem. Jest 12:02. Jeśli zechcą mnie zwolnić o 12:05, pójdę do domu i znajdę coś do roboty. Będę miał miły dzień. Wcale się tym nie martwię

Trudno sobie wyobrazić, że Van Gundy i Howard będą w tak napiętych stosunkach pracować razem dalej. 52-letni trener ma jednak taką nadzieję, bo jeśli klub zdecyduje się podziękować któremuś z nich, padnie zapewne na niego. - Założę się, że nawet w tym pokoju jest co najmniej jedna osoba, która nie dogaduje się ze swoim szefem, a mimo to ciężko pracuje i robi, to co do niego należy. To normalne dla każdego. Grasz dla siebie i swoich kolegów. To się liczy - próbował zbagatelizować napięcie w stosunkach z Howardem w dalszej współpracy.

Gdy Van Gundy odpowiadał na pytania dziennikarzy o sprawę, która wyszła właśnie na jaw, w pomieszczeniu pojawił się Dwight Howard z pytaniem, co trapi szkoleniowca. Howard położył rękę na ramieniu trenera, a ten szybko zmienił temat. - Martwię się, jak powstrzymać Carmelo Anthony'ego dziś wieczorem.



"Nikomu niczego o niczym nie powiedziałem"

Trudno było nie zauważyć ironii w wypowiedziach i zachowaniu Howarda. Van Gundy szybko postanowił się ulotnić i zostawić reporterów sam na sam ze środkowym Magic, który jednak nie chciał rozmawiać o tej sprawie. - Ja tak powiedziałem? Komu niby to powiedziałem?- spytał. - Jedyne na czym się teraz skupiam to zdobycie mistrzostwa. Nie jestem generalnym menadżerem, jestem zawodnikiem. To nie jest moja praca. Nikomu niczego o niczym nie powiedziałem - zakończył trzykrotny najlepszy obrońca NBA.

Howard odwołał się też do swojej wypowiedzi dzień wcześniej dla ESPN. Chris Broussard zapytał go wtedy, czy chce, by Van Gundy odszedł, a Howard wówczas zaprzeczył.

Wsad Griffina podzielił NBA ?


NBA tabela

Dywizja/ZespółZw.Por.bilans
EASTERN CONFERENCE
SOUTHEAST
Miami1660.727
Orlando11110.500
Charlotte9150.375
Washington7140.333
Atlanta5170.227
ATLANTIC DIVISION
Boston1650.762
Toronto1560.714
Philadelphia1670.696
Brooklyn13100.565
New York4190.174
CENTRAL
Milwaukee2030.870
Indiana1580.652
Detroit9140.391
Chicago8150.348
Cleveland5170.227
WESTERN CONFERENCE
SOUTHWEST
Dallas1660.727
Houston1570.682
San Antonio9140.391
Memphis6160.273
New Orleans6170.261
PACIFIC
L.A. Lakers2030.870
L.A. Clippers1670.696
Phoenix10120.455
Sacramento8130.381
Golden State5190.208
NORTHWEST
Denver1470.667
Utah13100.565
Minnesota10110.476
Oklahoma City9120.429
Portland9140.391